Zamieszki w Wenezueli. W Caracas od przypadkowej kuli zginęła ciężarna

Wiadomości >  Wiadomości dnia
dżek, AP
24.03.2014 17:56
A A A Drukuj
Antyrządowe protesty, które trwają od 7 tygodni, przerodziły się regularne bitwy na ulicach największych miast

Antyrządowe protesty, które trwają od 7 tygodni, przerodziły się regularne bitwy na ulicach największych miast (Fot. Esteban Felix)

28-latka w 5 miesiącu ciąży jest kolejną ofiarą antyrządowych starć w Caracas, stolicy Wenezueli. Kobieta zmarła w niedzielną noc. Wiele wskazuje na to, że zginęła przypadkowo. Od lutego w protestach w kraju zginęło już co najmniej 21 osób.
Od kilku tygodni w Wenezueli trwają antyrządowe protesty. Przerodziły się one w rozruchy uliczne przeciw inflacji, korupcji, wysokiej przestępczości. W wyniku ulicznych starć zginęło wg różnych szacunków od 29 do 32 osób.

Wyszła z autobusu i zginęła od przypadkowej kuli

Jedną z ofiar jest ciężarna kobieta, którą trafiła zabłąkana kula. 28-latka (nie są podawane jej personalia) w piątym miesiącu ciąży wysiadła z autobusu. Utknął on w korku z powodu barykady, którą zbudowali protestujący. Kobieta próbowała przejść przez nią, by przedostać się na drugą stronę ulicy. Została postrzelona w głowę, zmarła wczoraj w szpitalu. Dla przeciwników następcy Hugo Chaveza - Nicolasa Maduro, to kolejna ofiara reżimu.

Śledczy zbadają, dlaczego - najprawdopodobniej funkcjonariusz - strzelał do kobiety, która nikogo nie atakowała.

Ludzie są wściekli - jest wielu zabitych, są kolejne ofiary

Gwałtowne protesty przeciwko polityce rządu Nicolasa Maduro, które rozpoczęły się 12 lutego od demonstracji młodzieży akademickiej i szkolnej w Caracas, rozszerzyły się na niektóre inne miasta i przybrały gwałtowny charakter. W San Cristobal protesty były początkowo reakcją na gwałt na młodej dziewczynie, później przerodziły się one w rewoltę studentów oskarżających rząd prezydenta Maduro o niezdolność do zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa.

Od lutego w protestach w kraju zginęło 21 osób, a co najmniej jest 350 rannych, w tym ponad stu policjantów.

Demonstranci protestują m.in. przeciwko nadmiernym kosztom polityki socjalnej rządu i wspierania przez potęgę naftową, jaką jest Wenezuela, słabych gospodarek Kuby i kilku innych zaprzyjaźnionych krajów regionu rządzonych przez lewicę. Wskazują to jako przyczynę 50-procentowej inflacji i braków w zaopatrzeniu rynku wewnętrznego.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Tagi:

  • 3
  • 10