Premier Malezji: Zgodnie z nowymi danymi samolot zakończył lot w Oceanie Indyjskim

24.03.2014 14:35
Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych.

Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych. (AP Photo / Kyodo News)

- Na podstawie najnowszych danych ze zdjęć satelitarnych przekazanych przez brytyjską firmę wynika, że zaginiony boeing 777 zakończył lot w południowej części Oceanu Indyjskiego - oświadczył premier Malezji. Wcześniej statek australijskiej marynarki odnalazł na Oceanie Indyjskim dwa obiekty, które mogą być szczątkami zaginionego ponad dwa tygodnie temu samolotu Malaysia Airlines.
Premier Malezji Najib Razak wydał dzisiaj o godz. 15 czasu polskiego oświadczenie. - Na podstawie nowej analizy satelitarnej przeprowadzonej przez ekspertów z Wielkiej Brytanii określono ścieżkę lotu boeinga i ustalono, że maszyna leciała wzdłuż południowego korytarza, a jej ostatnia zlokalizowana pozycja znajdowała się na środku Oceanu Indyjskiego, na zachód od australijskiego miasta Perth - powiedział premier Razak.

"Z głębokim smutkiem i żalem"

- Jest to lokalizacja bardzo daleka od jakichkolwiek lądowisk. Dlatego też z głębokim smutkiem i żalem muszę poinformować, że zgodnie z nowymi danymi maszyna zakończyła swój lot w Oceanie Indyjskim. Jutro zorganizujemy konferencję prasową, na której podamy nowe szczegóły - oświadczył premier. Dodał, że rodziny osób, które leciały samolotem, zostały już poinformowane, że samolot zakończył lot w Oceanie Indyjskim. - Powiedzieli nam, że wszyscy zginęli - przyznał w CNN krewny jednej z osób, która leciała samolotem.

Wcześniej CNN informował, że statek australijskiej marynarki odnalazł na Oceanie Indyjskim dwa obiekty, które mogą być szczątkami zaginionego samolotu Malaysia Airlines. Jeden z obiektów jest szary lub zielony, drugi pomarańczowy prostokątny.

Boeing 777 Malaysia Airlines z 239 osobami na pokładzie zniknął z radarów 8 marca, mniej niż godzinę po starcie z lotniska w stolicy Malezji Kuala Lumpur. Samolot leciał do Pekinu. Do dzisiaj poszukiwania prowadzone przez wiele państw nie przyniosły żadnych rezultatów.



Przed przemówieniem premiera niektóre z rodzin pasażerów zaginionego samolotu dostały SMS z informacją, że nikt z pasażerów boeinga 777 nie przeżył.



Pomógł chiński samolot?

Nowe informacje mogą mieć związek z ostatnimi doniesieniami chińskiej agencji Xinhua. Reporter agencji twierdził, że leciał samolotem razem z ekipą poszukiwawczą. Jego zdaniem udało się dostrzec "dwa stosunkowo duże obiekty, które unosiły się na wodzie". A także kilka mniejszych rozrzuconych w promieniu kilku kilometrów.

Dane dotyczące lokalizacji tego obiektu chińskie władze przekazały australijskim służbom poszukiwawczym. Informowano, że w rejon, gdzie mają znajdować się szczątki, skierowano także chiński lodołamacz, który poszukiwał samolotu w innym rejonie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także
Komentarze (64)
Zaloguj się
  • je-basia

    Oceniono 1 raz 1

    "zakończył lot" ? Tak jak np.przemówienie? efektownie? albo stosunek płciowy? efektywnie?
    Przecież samolot amerykańskiej produkcji się nie rozbijal Leci do końca. Ostatecznego.

  • badziewiak66

    Oceniono 2 razy 2

    Popuśćmy wodze fantazji. Jakieś niezidentyfikowane siły strącają samolot. Trudno powiedzieć dlaczego. Samolot miał być narzędziem jakieś prowokacji, ataku , wywołania napięcia międzynarodowego, czy w końcu przez przypadek. Trzeba po sobie posprzątać. W miejsce gdzie wpadł samolot udaje się grupa sprzątaczy która usuwa ślady rzeczywistej przyczyny katastrofy i holuje duże fragmenty samolotu z kilkunastoma ofiarami na inny akwen, gdzie zgrabnie inscenizuje się miejsce katastrofy. W mojej książce mogło być i tak, że wysłał bym na rzeczywiste miejsce katastrofy najpierw specjalistów od sprzątania. Batyskaf i roboty muszą zejść pod wodę i trochę to trwa. Zanim znajdą pocisk , uporządkują miejsce tragedii trzeba ludziom coś ciekawego powiedzieć. Przy okazji zgrabnie odsunąć uwagę społeczną do trudnego tematu Ukrainy.

  • muzzyczny

    Oceniono 3 razy -1

    stek kłamstw medialnych ale naiwni i ślepi wierzą

  • m.klimas

    Oceniono 21 razy 17

    jeśli spadł tam gdzie im się wydaje to... po co tam leciał, z dala od jakichkolwiek lotnisk ? Po co ?

  • kibic_rudego

    Oceniono 9 razy -1

    od kiedy metalowy kadłub samolotu może sobie pływać przez kilka dni ?
    Samolot znikł z radaru mimo, ze leciał na dużej wysokości wiec zastosowano system AWACS.
    Pismaki i politrucy milczą o morskiej bazie Diego Garcia, a oni tez nie wychylają się z tym co widzieli na swoich radarach.
    Bo jako jedyni na tak dużym obszarze maja wystarczające duże hangary by go schować.

    Chiny tez biorą w tym udział bo pokazali zdjęcia z satelity duzo gorszej jakości niż Google Map, która potrafi pokazać lusterko przy samochodzie zaparkowanym przed główną siedziba CIA

  • 7krzyko7

    Oceniono 8 razy -2

    oni juz dawno ten samolot znalezli tylko długo ich zeszło przy wyciąganiu złota

  • tehuana

    Oceniono 31 razy -29

    Paru Azjatow mniej - a taka afera.Tysiace ludzi codziennie zdycha z glodu i w wyniku banalnych chorob i jakos nikt sie nie przejmuje.

  • stan-1

    Oceniono 18 razy 10

    Okazało się w tym nieszczęściu, że Rosjanie nie mają satelitów. Wszyscy pomagali a Ruscy ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje