Sankcje przyspieszą odpływ kapitału z Rosji. Cameron: "Rosja potrzebuje Europy"

21.03.2014 16:15
David Cameron i Władimir Putin na konferencji w Londynie

David Cameron i Władimir Putin na konferencji w Londynie (Fot. POOL REUTERS)

Sankcje USA wobec osób ze ścisłego otoczenia Władimira Putina wyhamują rosyjską gospodarkę i przyspieszą odpływ kapitału z Rosji, będą też miały wpływ na sektor bankowy i decyzje oligarchów - ocenia think tank Eurasia.
Sankcje wobec powiązanego z oligarchami Banku Rossija będą jego zdaniem wstrząsem dla rosyjskiego sektora bankowego; wiele rosyjskich firm będzie się mieć na baczności przed ryzykiem rozciągnięcia sankcji, oligarchowie ograniczą zasięg swych operacji, skonsolidują aktywa i wycofają się z zachodnich rynków. Odpływ kapitału z Rosji przyspieszy w pierwszym kwartale br.

"Bankowi Rossija zostaną podcięte skrzydła. Niektóre jego zagraniczne aktywa mogą zostać zamrożone. Nie wolno mu teraz prowadzić operacji w USA, a banki z innych krajów mogą niechętnie prowadzić z nim transakcje" - napisał think tank w komentarzu. Eurasia nie spodziewa się nałożenia na Rosję sankcji w stylu irańskim - czyli wprowadzenia embarga na eksport ropy. Rosyjski eksport surowca sięga 7 mln baryłek dziennie, a obłożenie go sankcjami na taką skalę jak w przypadku Iranu wywindowałoby ceny ropy i zaszkodziło globalnej gospodarce.

"Rosja jest bardziej zależna od Europy niż Europa od Rosji"

Gdyby rosyjskie wojska wkroczyły na wschodnią Ukrainę, Kreml stanąłby w obliczu "dalekosiężnych konsekwencji w wielu dziedzinach gospodarczych" - powiedział brytyjski premier, wskazując, że Rosja jest bardziej zależna od Europy niż Europa od niej.

- Powinniśmy również pamiętać o tym, że oczywiście Europa w około 25 proc. zależna jest od rosyjskiego gazu, ale jeśli przyjrzeć się dochodom Gazpromu, około 50 procent pochodzi z Europy. Tak więc Rosja bardziej potrzebuje Europy niż Europa Rosji - ocenił Cameron po zakończeniu szczytu UE w Brukseli. Silna i skuteczna Ukraina będzie najlepszą odpowiedzią dla Rosji - podkreślił.

Na pytanie, czy Romana Abramowicza i innych rosyjskich potentatów czekają sankcje, Cameron odparł: "Z pewnością nie wykluczamy pod tym względem nikogo". Sankcje USA są wymierzone w indywidualne osoby, a nie w całe sektory rosyjskiej gospodarki z myślą o przecięciu ich więzów z Zachodem. Eurasia zauważa, że nie objęły one Igora Sieczyna - szefa Rosnieftu, ani Alekseja Millera - prezesa Gazpromu, co daje Amerykanom możliwość dalszego zwiększania presji, tak by uderzyć w rosyjski sektor energii.

"Osoby objęte sankcjami będą bardziej lojalne wobec Putina"

Zdaniem analityków osoby wymienione imiennie w rozporządzeniu wykonawczym prezydenta Obamy będą mogły z sankcjami żyć. - Wpisanie na czarną listę wizową i zamrożenie aktywów będzie miało niewielki wpływ na interesy osób, których dotyczą, z możliwym wyjątkiem Gennadija Timczenki, który jest również obywatelem państwa zachodniego i ma rozległe interesy poza Rosją. Osoby objęte zakazem podróży do USA wzruszą z tego powodu ramionami, a głównym i płynącym z serca odruchem tej elity będzie jeszcze większa lojalność wobec Putina, któremu zawdzięcza ona kariery i fortuny - ocenia Eurasia.

Przepisy amerykańskie przewidują, że firma, która w co najmniej 50 proc. jest własnością osób wyszczególnionych w rozporządzeniu wykonawczym Obamy, może zostać przejęta, a sankcje obejmują także jej zagraniczne filie. Sankcje USA nie oznaczają, że UE lub inne państwa nie mogą prowadzić interesów z osobami na czarnej amerykańskiej liście, choć zwiększają ryzyko dla takich transakcji.

Zobacz także
Skomentuj:
Sankcje przyspieszą odpływ kapitału z Rosji. Cameron: "Rosja potrzebuje Europy"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje