Rodzice z niepełnosprawnymi dziećmi protestują w Sejmie. Są gotowi zostać w budynku nawet cztery dni

19.03.2014 16:51
Protest okupacyjny rodzicow dzieci niepelnosprawnych

Protest okupacyjny rodzicow dzieci niepelnosprawnych (Fot. Sawomir Kamiski / Agencja Gazeta)

Ok. 30 osób - rodzice wraz ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi - rozpoczęło dziś protest okupacyjny w Sejmie, zapowiadając, że są gotowi zostać w gmachu Sejmu nawet cztery dni. Jak mówią, chodzi o brak realizacji obietnic rządu dotyczących pomocy takim rodzinom. - Uważam, że nasze oczekiwania są skromne. Nie jesteśmy roszczeniowi - mówią dziennikarzom.
Rodzicie i dzieci niepełnosprawne zaproszeni zostali do Sejmu przez klub Solidarnej Polski. Zanim oświadczyli, że rozpoczynają protest, uczestniczyli w konferencji prasowej SP. Wcześniej rodzice protestowali przed Kancelarią Premiera, domagając się m.in. podwyższenia świadczeń oraz by ich całodobowa opieka nad niepełnosprawnymi dziećmi traktowana była przez państwo jako zawód. Rozmawiali też z ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem- Kamyszem, pełnomocnikiem ds. osób niepełnosprawnych ministrem Jarosławem Dudą i rzeczniczką rządu Małgorzatą Kidawą-Błońską.

Według rzeczniczki rządu spotkanie "było emocjonalne i opiekunowie wyszli z zapewnieniem, że w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie z ministrem pracy poświęcone nowej ustawie". Jak podkreśliła, wciąż trwają prace nad nową ustawą o świadczeniach rodzinnych. - Dzisiaj, w ciągu jednego dnia, pan premier nie załatwi wszystkich potrzeb. (...) Prace legislacyjne trwają i w przyszłym tygodniu minister pracy Kosiniak-Kamysz spotka się z rodzicami, aby rozmawiać o nowym projekcie - zaznaczyła Kidawa-Błońska.

"To jest w rzeczywistości 24-godzinna praca"

Na korytarzu sejmowym rodzice oświadczyli dziennikarzom, że podejmują protest okupacyjny Sejmu. Zapowiedzieli, że są gotowi zostać w Sejmie trzy, cztery dni. Jeden z protestujących zaapelował do Straży Marszałkowskiej, by nie usuwano ich z Sejmu. Protestujący nie mają ze sobą jedzenia ani picia, nie mają także żadnego osobistego ekwipunku.

- Uważam, że nasze oczekiwania są skromne. Nie jesteśmy roszczeniowi, to jest praca w rzeczywistości 24-godzinna. Nasze dzieci, z całym szacunkiem, nigdy nie będą paraolimpijczykami, nigdy nie będą mogły prowadzić samochodu - one wymagają naszej 24-godzinnej opieki - powiedziała jedna z inicjatorek protestu i mama niepełnosprawnego syna Iwona Hartwich ze stowarzyszenia Mam Przyszłość z Torunia.

Rodzice, którzy zrezygnowali z pracy zawodowej, by opiekować się swoimi dziećmi, dostają 620 złotych świadczenia pielęgnacyjnego oraz 200 złotych specjalnej pomocy rządowej, od której nie są odprowadzane składki emerytalne. Jak tłumaczyła Hartwich, po latach opieki nad swoimi dziećmi nie mają oni "prawa do godnej emerytury", a w sytuacji, gdy dziecko umiera, rodzic zostaje bez żadnego wsparcia ze strony państwa.

Premier: Świadczenia dla opiekunów będą miały wysokość płacy minimalnej

W ciągu pięciu lat - zgodnie z zapowiedziami premiera - osoby opiekujące się dziećmi z niepełnosprawnościami będą otrzymywać świadczenie w wysokości płacy minimalnej. Jego wysokość ma być zróżnicowana w zależności od stopnia niepełnosprawności dziecka.

Część opiekunów osób niepełnosprawnych straciła prawo do świadczeń w lipcu zeszłego roku wskutek nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych z grudnia 2012 r. Zgodnie z nią świadczenie pielęgnacyjne przysługuje tylko niepracującym rodzicom i najbliższym krewnym osób niepełnosprawnych, gdy niepełnosprawność powstała przed osiągnięciem dorosłości - do 18. lub 25. roku życia - w przypadku osób uczących się.

Wcześniej świadczenie mogli pobierać także krewni osób niepełnosprawnych, gdy niepełnosprawność powstała po 25. roku życia, a więc np. dzieci niepełnosprawnych rodziców lub ich wnuki.

Obecnie trwają pracę nad dwoma projektami wypłacania świadczeń

Teraz dla tej grupy osób przeznaczony jest specjalny zasiłek opiekuńczy w wysokości 520 zł, przy czym przysługuje on tylko wtedy, gdy łączny dochód dwóch rodzin - osoby sprawującej opiekę oraz osoby wymagającej opieki - nie przekroczy, w przeliczeniu na osobę, ustawowego limitu.

W grudniu zeszłego roku TK orzekł, że odebranie prawa do świadczeń było niezgodne z konstytucją. Obecnie trwają prace nad dwoma projektami - jeden z nich realizuje wyrok TK, drugi ma wprowadzić jeden rodzaj świadczenia pielęgnacyjnego dla wszystkich opiekunów zajmujących się niepełnosprawnym członkiem rodziny bez względu na wiek powstania niepełnosprawności osoby, nad którą sprawowana jest opieka, w różnej wysokości w zależności od stopnia niesamodzielności podopiecznego.

Projekt przewiduje, że najniższe świadczenie wynosić będzie 846,42 zł (z tego 620 zł świadczenia pielęgnacyjnego i 226,42 - wysokość składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne), a najwyższe odnosić się będzie do poziomu najniższego wynagrodzenia i wynosić będzie w 2017 r. ok. 2 tys. zł (w tym świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1465 zł).

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>


Zobacz także
Komentarze (82)
Zaloguj się
  • Maria Fuhl

    Oceniono 1 raz 1

    Premier-najwiekszy darmozjad w Polsce ma to w nosie. Prezydent równiez. A przeciez opieka rodziców nad tymi dziecmi to ich praca 24h/dobe i czesto w pojedynke!!!

  • antonicholodniak

    0

    Co raz głośniej i dobitnie mówią w Polsce podmioty i media... Nawet dziś słysząc głosy znanych ludzi w mediach, że niepełnosprawni są taktowani jak powietrze.
    Narasta ignorancja do ludzi niepełnosprawnych...
    Dlaczego ludzie niepełnosprawni boją się mieszkać w domach pomocy?
    Trafiają tam osoby bez wyboru lecz ci, co mają wybór boją się placówek opiekuńczych -domów pomocy?
    Ograniczanie swobód i praw, ignorancja ... to są główne obawy tych ludzi, opieka... Z wieloma osobami, z którymi rozmawiałem -mają te obawy...

    Czy tak faktycznie jest?

    Ignorancja?

  • Marcin Martin

    0

    brakuje slów zeby opisac tuska i ten jego rzad. po raz kolejny pokazuje jak bezwzglednym jest czlowiekiem

  • Marcin Martin

    0

    podejscie tuska jest tak irytujace ze az brak słow zeby opisac ignorancje i bezwzglednosc tego czlowieka

  • ajax333

    Oceniono 1 raz -1

    Prawdziwy obraz protestu odkryła pani występująca w tvn24. Broniła przede wszystkim nieróżnicowania dodatków w zależności od stopnia inwalidztwa- "...mnie też się należy średnia płaca , gdyż jak moje dziecko niewidome idzie do szkoły muszę cały dzień dyżurować w domu , bo może przedzwonić..,". Droga pani, odkryła pani rzeczywisty charakter wrzasków wśród których ginąć zaczyna los rodziców i opiekunów naprawdę zaangażowanych całą dobę w opiece nad chorym. Niestety takie wypowiedzi zamiast współczucia budzą opór wobec agresywnych wystąpień.

  • dorik2

    Oceniono 2 razy 2

    Współczuję dzieciom niepełnosprawnym i ich rodzicom. Przypominam jednak, że dostają świadczenie pielęgnacyjne 820 zł miesięcznie, razem z zasiłkiem 1020 zł, podczas gdy opiekunom niepełnosprawnych dorosłych, głównie starych rodziców, od lipca 2013 r. zabrano wszelką pomoc.

  • jehanne

    Oceniono 1 raz -1

    ta pani na zdjęciu to chyba zawodowo protestuje. eksmisja - jest. niepełnosprawni - jest. niesamowite normalnie. a na jutjubie to krzyczy najgłosniej

  • rm34

    Oceniono 1 raz 1

    i to jest prawdziwy problem a nie jakaś tam Ukraina i walka z Putinem, albo notowania tuska i wędrówka politycznych popaprańców z partii do partii

  • Piotr Kozar

    Oceniono 4 razy 4

    W ciągu 5 lat. Zdecydowanie za długo. Państwo stawia na politykę "prorodzinną", katuje ludzi wartościami chrześcijańskimi a do tej pory nie zapewniło warunków do godnej egzystencji dla dzieci i rodziców osób niepełnosprawnych. Rządy w tym tego kraju pełnione są przez hipokrytów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje