Jest śledztwo ws. Kinomaniaka. Dystrybutorzy filmowi szacują straty na 26 milionów złotych

18.03.2014 10:37
Policja

Policja (Fot. kwp.lublin.pl)

Do 8 lat więzienia grozi czterem osobom podejrzanym o nielegalne rozpowszechnianie filmów w internetowym serwisie filmowym. Będą one także odpowiadać za pranie brudnych pieniędzy. Warmińsko-mazurska policja prowadzi śledztwo ws. nielegalnego serwisu Kinomaniak.
O tym, że w sieci istnieje serwis internetowy, zajmujący się nielegalnym rozpowszechnianiem utworów audiowizualnych, policję zawiadomił jeszcze w sierpniu 2012 r. pełnomocnik dystrybutorów filmowych. Dystrybutorzy filmów swoje straty szacują na blisko 26 mln zł.

Z ustaleń policjantów wynikało, że serwis oferował możliwość oglądania filmów i seriali w formie on-line, a także umożliwiał ich ściąganie przez użytkowników, co oznaczało nielegalne rozpowszechnianie utworów audiowizualnych, chronionych prawem autorskim. Dysponent witryny umożliwiał oglądanie filmów w limitowanej wersji za darmo, a także po uiszczeniu stosownej opłaty. Za jednodniowy dostęp do bazy filmowej użytkownicy płacili 2,5 zł, a dostęp bez ograniczeń kosztował 370 zł. Baza filmowa obejmowała około 100 tys. tytułów.

Zysk: 300 tys. miesięcznie

Prowadzący serwis filmowy podawali użytkownikom oraz reklamodawcom, iż jest on własnością firm zarejestrowanych na Karaibach, w Hongkongu i na Seszelach. Podobnie rachunki bankowe wykorzystywane do prowadzenia działalności serwisu zostały założone w bankach zagranicznych na Karaibach i w Hongkongu.

Policjanci ustalili, że właściciele serwisu prowadzili interesy z firmami z Francji, Holandii, Rumunii, Węgier, Estonii i Wielkiej Brytanii, choć jednocześnie sama strona internetowa prowadzona była w języku polskim i skierowana była przede wszystkim do polskich odbiorców. - Dzięki ogromnej popularności serwisu, który miał 1,5 mln użytkowników, do jego właścicieli zaczęły płynąć ogromne zyski, wynoszące nawet 300 tys. zł miesięcznie. Składały się na to opłaty od użytkowników, ale i od firm umieszczających reklamy w serwisie - mówi rzeczniczka warmińsko-mazurskiej policji Anna Fic. Dodaje, że pieniądze uzyskane z nielegalnej działalności transferowano na konta zagraniczne przez pośredników finansowych, po czym przekazywano do Polski i tu wprowadzano do obrotu.

Przeszukania w Olsztynie

Po zebraniu materiału dowodowego przez policjantów prokurator okręgowy w Olsztynie wszczął śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy. Policjanci ustalili miejsce prowadzenia nielegalnej działalności. W grudniu 2013 r. w wytypowanych punktach na terenie Olsztyna funkcjonariusze przeprowadzili przeszukania. Znaleźli gotówkę w wysokości ponad 35 tys. zł, kilkadziesiąt komputerów, telefonów i karty płatnicze do zagranicznych kont bankowych, na których gromadzono pieniądze z nielegalnej działalności serwisu.

Na polecenie prokuratora policja zabezpieczyła też 700 tys. zł i ponad 30 tys. euro należących do pośredników finansowych. 10 stycznia tego roku serwis filmowy został zamknięty.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>
 

Zobacz także
Komentarze (232)
Zaloguj się
  • ender74

    0

    Ciekawe w jaki sposób filmowcy szacują swoje straty na blisko 26 mln złotych?
    Ciekawe czy choć jeden z płatników portalu kinomaniak wydał by chociaż 1 zł gdyby nie było tego serwisu?
    Filmowcy jak zwykle dali d... i zamiast przejąć serwis i zaproponować 1,5 mil. użytkowników legalną alternatywę wolą utrzymywać dalej skostniały system dystrybucji filmów.

  • zbycholj23

    Oceniono 1 raz 1

    W państwie, którego żałosna władza POzwala na płacenie pracownikowi za uczciwą pracę wynagrodzenia w wysokości 800-1000 złotych nikt się chyba nie sPOdziewa że ktokolwiek kupi płytę z muzyką czy film za 30,70 czy 120 złotych. Niewolnictwo jednak rządzi się innymi prawami niż demokracja.

  • aarvedui

    Oceniono 2 razy 2

    Ta, gdyby nie piraci, to Hołdys byłby jak Eric Clapton.

    ;>

  • stary.gniewny

    Oceniono 2 razy 2

    "Dystrybutorzy filmowi szacują straty na 26 milionów złotych"

    Nie żałujcie sobie. 26 miliardów...
    Tego i tak nikt nie policzy.
    Weźmy mnie. Co prawda z kinomaniaka nie korzystałem ale jak tylko dowiedziałem się że w ogóle jest taka możliwość to momentalnie przestałem dzień w dzień siedzieć w kinie i wpychać wiadrami popcorn. Ile strat...

  • nigdy_nie

    Oceniono 3 razy -1

    Apel do moderatorów dlaczego tolerujecie komunikaty bandyty 'anetixx500"dlaczego IP jego nie zastało jeszcze zablokowane?Zawiadomiłem już prokuraturę,autor tego wpisu zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej!

  • mikael0

    Oceniono 2 razy 2

    Najlepszy tekst to: "Dystrybutorzy filmowi szacują straty na 26 milionów złotych".
    No jasne, bo jakby użytkownicy nie mieli dostępu do tych serwisów to by zakupili legalne kopie filmów LOL.
    Logika tych Idiotów powala. To tak jakby jakiś nie znający się na samochodach zakupił na giełdzie samochód np markI: BMW który po roku albo dwóch okazuje się skradziony i potem miał zapłacić BMW stratę w postaci wartość tegoż samochodu :-)))))

  • javaman

    Oceniono 1 raz 1

    Rynek nie cierpi próżni. Polacy pokochali oglądać filmy online. Firma taka jak Flix w Polsce by miała bardzo duże wzięcie. Opłata za oglądanie bez ograniczeń filmów i seriali przez miesiąc w USA wynosi 20$ / miesiąc.
    Dystrybutorzy myślą, że ludzie będą kupować drogie płyty DVD/bleuray i tak sobie wyliczają te "wirtualne" straty.

  • Kamil Wolczynski

    Oceniono 2 razy 2

    Chwila, chwila. Stracili 26 mln. "Piracie zarabiali nawet 300 tys. miesięcznie". To serwis działał 7 lat?
    Chyba, że jak zwykle dystrybutorzy liczą swoje straty na modłę "Ściągnęli z internetu, to policzmy ich w naszej cenie, bo przecież by kupili ten film".

    Dlaczego do dystrybutorów nie dociera to, że to tak nie działa?
    Nie ma serwisu - nie ściągam, ale też kupuję tylko wtedy jak mnie na to stać.
    To, że ktoś zassał z netu dajmy na to 100 filmów nie znaczy, że te 100 filmów by kupił. A tak właśnie rozumują dystrybutorzy przy swoich wyliczeniach.

  • floryda77

    Oceniono 1 raz 1

    Trzymamy kciuki za ludzi od Kinomaniaka. Dość bezkarnego dojenia nas przez UPC, Vectrę, HBO, Canal+.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje