Sikorski: W UE wiedzą, że stało się coś złowrogiego. Wszyscy mieli świadomość długiego cienia historii [U Lisa]

mig
17.03.2014 23:32
A A A Drukuj
Radosław Sikorski w programie

Radosław Sikorski w programie "Tomasz Lis na żywo" (Fot. TVPInfo)

W Europie "wszyscy mają świadomość, że stało się coś złowrogiego" - powiedział w rozmowie z Tomaszem Lisem w TVP2 Radosław Sikorski. - Wbrew temu, czego nauczyła nas I i II wojna światowa i wojny domowe w ostatnim ćwierćwieczu, pod pretekstem pomocy swoim ziomkom zmieniana jest siłą granica. To się bardzo źle kojarzy, wszyscy mieli świadomość tego długiego cienia historii - mówił szef MSZ.
- To była debata, w języku dyplomacji: szczera, a zwykłym burzliwa - powiedział Sikorski, pytany przez Tomasza Lisa o klimat spotkania ministrów spraw zagranicznych UE. Stwierdził, że "wszyscy mają świadomość, że stało się coś złowrogiego": - Że w Europie wbrew temu, czego nauczyła nas I wojna światowa, II wojna światowa, zimna wojna i wojny domowe w ostatnim ćwierćwieczu, zmieniana jest siłą granica pod pretekstem pomocy swoim ziomkom - podsumował minister spraw zagranicznych.

Sikorski dodał, że "to się bardzo źle kojarzy". - Wszyscy mieli świadomość tego długiego cienia historii - dodał. Tłumaczył też, że debata była burzliwa, "bo Europa nie składa się z samych Polsk".

- Tak jak my nie zawsze jesteśmy tak wrażliwi na wydarzenia w Libii czy Czadzie, jak kraje południa - tak one też potrzebują czasu, by dojrzeć - zaznaczył.

"Polska ma status kraju, któremu się ufa"

W dalszej części rozmowy Radosław Sikorski stwierdził m.in., że "w Europie wszyscy mają nadzieję, że Krym, tak jak wcześniej Gruzja, to był wyjątek". - Ale wszyscy też wiedzą, że na Krymie może się nie skończyć. Wtedy to będzie inna gra - dodał. Jak relacjonował, w debacie Polacy byli po tej samej stronie co Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy.

- Czyli Polska ma status nie tylko eksperta od spraw wschodnich, ale kraju, któremu się ufa. Kraju, który nie robi niepotrzebnych awantur, który jak już mówi, co trzeba zrobić, to jest to traktowane poważnie - zaznaczył i dodał, że "to naprawdę było uderzające, że i Francja, i Niemcy, i Wielka Brytania traktują ten kryzys ze śmiertelną powagą". - Bałtowie, czy Rumunia, czy my, czujemy tę solidarność europejską. To jest ważne, to jest proces zrastania się Europy - mówił Sikorski.

Tomasz Lis pytał też Sikorskiego o znaczenie jutrzejszej wizyty wiceprezydenta USA w Polsce. Według szefa polskiego MSZ ważniejsze było wysłanie do Polski amerykańskich samolotów. - Dwanaście F-16 to realna siła bojowa - stwierdził. Mówił też, że w Europie niezbędne jest stworzenie rynku gazu, aby cały kontynent miał "bezpieczne dostawy po konkurencyjnej cenie". Odnosząc się do pytania Lisa o tarczę antyrakietową, odparł: - Myślę, że Putin właśnie spowodował, że tarcza na pewno powstanie.

"Prowadzimy zręczną politykę zagraniczną. Kaczyński miał politykę gestów"

Minister odniósł się też do przywołanego przez Lisa, a powtarzanego w niektórych kręgach politycznych i przez komentatorów zarzutu, że "nastąpił dramatycznie radykalny zwrot w pozycjach zajmowanych przez polskiego premiera i ministra spraw zagranicznych. I jeśli dzisiaj publika, Polacy akceptują to, co robi Tusk i Sikorski, to dlatego, że mówią Lechem Kaczyńskim".

Sikorski we wcześniejszym etapie rozmowy stwierdził, że "dziś jedyną realistyczną wersją polityki jagiellońskiej, czyli dzielenia się zdobyczami cywilizacji łacińskiej ze Wschodem, jest rozszerzanie UE. A by to móc robić, trzeba mieć w tej Unii mocną pozycję". - I dokładnie to robimy - podkreślił. Potem kontynuował tę myśl:

- Wypracowaliśmy sobie opinię kraju, który potrafi rozmawiać z Rosją. Który tam gdzie trzeba, potrafi zawrzeć korzystną umowę (np. o małym ruchu granicznym z obwodem kaliningradzkim), który potrafi w niektórych sprawach się postawić, a w innych być życzliwym - i z takiej pozycji można mówić: "ale to co robią w tej chwili, jest nie do przyjęcia". Zdaniem Sikorskiego "Polska prowadzi zręczną skuteczną politykę zagraniczną, a prezydent Lech Kaczyński prowadził politykę gestów, czasami ważnych - jak występ na wiecu w Tbilisi. Ale prowadził też politykę, do której konstytucja nie dawała mu prawa".

- Przypominam: art. 146. konstytucji mówi jasno, kto w Polsce prowadzi politykę zagraniczną. I Polska nie może mieć dwóch polityk zagranicznych, a tak bywało. Tak naprawdę jedyną znaczącą decyzją, która powstała pod wpływem Lecha Kaczyńskiego w polityce wschodniej, była decyzja o zakupie rafinerii w Możejkach, na której jesteśmy stratni 2 mld dolarów - podsumował szef polskiego MSZ.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Tagi:

Zobacz także
  • 5
  • 11
Komentarze (121)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 245 razy 135

    Polityka zagraniczna Kaczyńskich polegała na warczeniu na wszystkich . Skłóceni z Rosją i Niemcami , a i z innymi krajami , marnie kontakty , taka polityka prowadziła tylko do izolacji Polski i niczego więcej

  • abw12300

    Oceniono 221 razy 43

    A jeszcze w sobote pan minister przestrzegał Putina przed niesamowitymi konskwencjami referendum na Krymie i dalej ujadał że razem z Anglią nałożą straszne sankcje na Rosję. A tu Anglia Go olała błyskawicznie. Zrobiła z niego pośmiewisko.....Więc się zastanawiam czy to jest może człowiek bez twarzy? Czy on sobie nie zdaje sprawy z teggo jaki jest strasznie śmieszny w tym szczekaniu na Putina? I na koniec przykre to co powiem, ale internauci mówią o panu Radosławie "ratlerek" i ono w sumie dość dobrze oddaje działania pana Sikorskiego.

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 212 razy 42

    Możecie sobie panowie pitolić co chcecie a Putin i tak zrobi co będzie chciał i co zaplanował. Mówiąc wprost możecie jemu skoczyć. Sankcje ? Jakie sankcje dla 21 złodziei? Żarty jakieś. Gdybyście mieli rozum i rozeznanie sytuacji, to byście tych oligarchów przekonali do ratowania Ukrainy. Co do Majdanu, żaden z was nie odważy się nazwać po imieniu, że do władzy doszli tam mniejsi złodzieje, tacy oligarchowie na dorobku. Za kilka lat będzie nowy majdan, bo zwykłym Ukraińcom nie macie nic do zaproponowania. W moim przekonaniu ośmieszacie Polskę. Pan Sikorski nadęty jak paw, z którym Putin i Ławrow nie chcą rozmawiać, Tusk największy oszust III-ciej Rzeczypospolitej strofuje innych żeby nie oszukiwali, Komorowski napuszony prostak. O Kaczyńskim nie wspominam to dureń. Ja bym prosił. żeby wymienieni panowie przemawiali we własnym imieniu a nie w moim. Ja nie kocham Ukraińców. A majdan uważam za rewolucję złodziei, bo zmieniać trzeba system.

  • tomekoliva

    Oceniono 156 razy 40

    Pan minister nie wierzy w to co mówi. Z ostrej retoryki polskich polityków na początku kryzysu pozostał tylko podwinięty ogon. Zostaliśmy wystawieni do obszczekanie Putina a następnie zagoniono nas do budy. Nic z naszych propozycji wobec Rosji nie przechodzi. Jesteśmy wystawieni na pośmiewisko (szczególnie w Rosji) . Panie ministrze sądziłem , iż jest Pan lepszym taktykiem. Kiepściuchno , bardzo kiepściuchno.

  • alejajaniemaco

    Oceniono 164 razy 40

    KABARET U LISA !

    W programie:

    Prowadzimy zręczną politykę zagraniczną.
    Polska ma status kraju, któremu się ufa
    Kraj który nie robi niepotrzebnych awantur
    Dwanaście F-16 to realna siła bojowa

    i wiele wiecej !

    OGLADAJ !

  • gr_ub_y

    Oceniono 94 razy 34

    Radek montował silną ekipę z Warszawy, która miała ruszyć odbić Krym.

    Został tylko Radek i jego szafa z mokasynami.

    Tak się właśnie skończyła wojenka polityka "światowego formatu".

    Z sobotnich gróźb został tylko marny smród i naważona sól wypadowa, którą wypiją Polacy.

  • formozus1

    Oceniono 83 razy 33

    A inwazja USA na Grenadę pod pretekstem obrony obywateli USA to była zgodna z prawem międzynarodowym????

  • mysz17200

    Oceniono 107 razy 31

    co za obłuda

  • abw12300

    Oceniono 132 razy 24

    A konsekwencje polityki Zdradka widzimy na Litwie.
    ....Nieznani sprawcy zdewastowali Muzeum Ludobójstwa w Ponarach. Jest to już drugi w ciągu tygodnia akt wandalizmu wymierzony w Polskę. Wcześniej w Jaszunach ktoś pozrywał tabliczki z polskimi nazwami ulic.
    Rano 15 marca zauważono roztrzaskaną pamiątkową tablicę informującą o zbrodni i sprawcach zbrodni ponarskiej. Uszkodzona została także tablica z mapą miejsca pamięci w Ponarach – podaje „Kurier Wileński”.
    Ten akt wandalizmu może mieć ścisły związek z obchodzonym 11 marca Dniem Odrodzenia Niepodległości Republiki Litewskiej. Podczas tego święta w Wilnie organizowany jest marsz, podczas którego eksponuje się symbolikę nazistowską i wznosi ksenofobiczne hasła.

    W podwileńskich Ponarach w latach 1941–1944 Niemcy i Litwini wymordowali ponad 100 tys. mieszkańców Wileńszczyzny: Polaków, Żydów, Romów i Rosjan. Wśród pomordowanych dominowała polska inteligencja — profesorowie, nauczyciele, duchowni, lekarze. Za zbrodnią stały nazistowskie Niemcy i kolaborujące z nimi ochotnicze formacje litewskie.

    Większość Polaków przed wywiezieniem na egzekucję do Ponar przechodziła ciężkie śledztwo z torturami w areszcie śledczym na Łukiszkach — obecnie w tym budynku mieści się Muzem Ludobójstwa, wówczas swoje siedziby miały tam Gestapo i Saugumo policija, które kierowały ludobójstwem.... I taka to skuteczna polityke prowadzi to pożal się Boże ministerstwo spraw zagranicznych. Jest faktycznie POwód do dumy Panie Sikorski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX