Wiadomości >  Wiadomości dnia

Zaginiony Boeing 777 po starcie mógł zawrócić. Hipoteza: zamach. Interpol: Sprawdzamy podejrzane paszporty pasażerów

asz, PAP
09.03.2014 08:10
A A A Drukuj
Przedstawiciele Malaysian Airlines  w czasie konferencji prasowej

Przedstawiciele Malaysian Airlines w czasie konferencji prasowej (Fot. Vincent Thian)

- Oglądaliśmy nagranie z radaru i odkryliśmy, że możliwe jest, iż samolot zawrócił - informuje szef malezyjskich sił powietrznych Rodzali Daud. Maszyna Malaysian Airlines z 239 osobami na pokładzie wystartowała wczoraj z Kuala Lumpur, miała lecieć do Pekinu. Zaginęła nad Morzem Południowochińskim. Interpol podaje, że sprawdza podejrzane paszporty pasażerów malezyjskiego samolotu.
Z zapisów radarów wynika, że samolot mógł zawrócić. O takim manewrze piloci powinni jednak poinformować linie lotnicze i kontrolerów lotów. Nie zrobili tego. Władze Malezji badają hipotezę o zamachu terrorystycznym. Służby bezpieczeństwa sprawdzają dane czterech pasażerów, którzy wsiedli na pokład samolotu, m.in. posługując się dwoma skradzionymi europejskimi paszportami.

Lista pasażerów wydana przez przewoźnika zawiera nazwiska dwóch Europejczyków: Austriaka Christiana Kozela i Włocha Luigiego Maraldiego, którzy - według służb dyplomatycznych ich krajów - nie przebywali w samolocie, natomiast w 2013 roku w Tajlandii skradziono im paszporty.

Na ich nazwiska i jeszcze dwa inne - jak podały źródła zbliżone do dochodzenia - kupiono bilety u chińskiego przewoźnika China Southern Airlines. Interpol potwierdził, że co najmniej dwa z paszportów użytych przez pasażerów lotu znajdowały się w jego bazie jako skradzione bądź zaginione. Międzynarodowa organizacja policji podała, że sprawdza kolejne podejrzane paszporty.

- Jeszcze za wcześnie, by spekulować czy kradzież paszportów miała związek z zaginięciem samolotu. Ale poważnym problemem jest to, że pasażerowi posługujący się skradzionymi paszportami znajdującymi się w bazie Interpolu, mogli wejść na pokład międzynarodowego lotu - powiedział sekretarz generalny organizacji Ronald Noble.

"Wszystko jest zagadką"

Media w USA podały, że amerykańskie Federalne Biuro Śledcze wyśle do Malezji swoich ekspertów, aby pomóc w śledztwie dotyczącym zaginięcia maszyny. Dziennik "Los Angeles Times" napisał, że FBI niezależnie próbuje wyjaśnić, czy w samolocie doszło do zamachu terrorystycznego. - Do tej pory wszystko, co się stało, pozostaje zagadką - powiedział anonimowo wysoki rangą agent.

Do Malezji mają także polecieć biegli amerykańskiej Narodowej Rady ds. Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) oraz specjaliści z zakładów lotniczych Boeinga.

Poszukiwania maszyny trwają. Prowadzą je wietnamskie, malezyjskie, chińskie, amerykańskie i filipińskie statki i samoloty. Na razie żadnych śladów maszyny nie odnaleziono.



Tagi:

  • 9
  • 5
Komentarze (215)
Zaloguj się
  • Oceniono 278 razy 250

    Gazeta nie podaje dość istotnej informacji cytowanej przez serwisy zachodnie: bilety na te skradzione paszporty – włoski i austriacki – kupowano w jednym czasie (mają kolejne numery seryjne).

  • ankecenamon

    Oceniono 183 razy 171

    Coś mi się nie zgadza ,To te europejskie paszporty mają super zabezpieczenia , a ktoś je kradnie , okradziony to zgłasza a potem złodziej kupuje na taki paszport bilet i przechodzi te wszystkie super ścisłe i super kosztowne kontrole i wsiada do samolotu????????

  • Oceniono 152 razy 126

    No to mamy ciekawostkę jak z notowanym skradzionym paszportem można wejść na po klad maszyny wykonującej rejs międzynarodowy ? O ile malezyjskie sluzby moglyby przepuścić tych kolesi to Chińczycy zamkneliby ich w pudelku i wycisneli jak cytrynke ... smierdzi fachowcami którzy wiedzieli ze to lot w jedna stronę, co do przypuszczeń ze samolot mogli zawrócić to nawet nie warto tego komentować, kontrola powinna to wylapac ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX