Sikorski: Ukraina nie musi poświęcać Krymu dla ratowania samej siebie

08.03.2014 17:54
Szef resortu Radosław Sikorski

Szef resortu Radosław Sikorski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Ukraina wcale nie musi poświęcać Krymu dla uratowania samej siebie - uważa minister Radosław Sikorski, a przeciwny pogląd nazwał "opinią kieszonkowych Chamberlainów". Szef MSZ uczestniczył w sobotę w Oxfordzie w VII zjeździe studentów z Polski w Wielkiej Brytanii.
- Takich kieszonkowych Chamberlainów nigdy w Europie nie brakowało - dodał, wyrażając jednocześnie zadowolenie z reakcji Unii Europejskiej na kryzys krymski.

- Reakcje europejskie pokazują nasze zjednoczenie, a także to, że sankcje są możliwe i będą dotkliwe. Równocześnie pokazujemy drogę wyjścia z tego kryzysu drugiej stronie (Moskwie) i wydaje mi się, że powinna ona bardzo poważnie wziąć pod uwagę możliwość dotkliwych sankcji gospodarczych, gdyby zdecydowała się na inwazję reszty Ukrainy - powiedział.

Sytuację na Ukrainie minister nazwał napiętą, zaznaczając, że "napięcie nie spada i w niektórych momentach nawet rośnie". - W piątek miały miejsce kolejne próby przejęcia siłą jednostek ukraińskich i trudna jest sytuacja naszego konsulatu w Sewastopolu - powiedział. W sobotę po południu Sikorski napisał na Twitterze, że z powodu utrzymujących się niepokojów ze strony rosyjskich sił został ewakuowany polski konsulat w Sewastopolu na Krymie.

Rosja może nie poprzestać na Krymie

W przemówieniu do około 300 studentów w siedzibie Oxford Union szef MSZ stwierdził, że "Unia Europejska o niczym nie zdecyduje w sprawie Ukrainy bez udziału Polski, a wiele rządów europejskich oczekuje od Polski przywództwa w tej kwestii z racji jej doświadczenia historycznego, dyplomatycznego i roli odgrywanej w polityce Partnerstwa Wschodniego".

Zauważył przy tym, że debata na temat miejsca Ukrainy w Europie nie jest przesądzona ani w Unii Europejskiej, ani na samej Ukrainie. - Istotą sprawy jest to, czy spory o traktowaniu mniejszości będą w Europie rozstrzygane na forum OBWE i Rady Europy, czy też siłą. Jeżeli zaakceptujemy to, że spory mogą być rozstrzygane przez aneksję terytoriów, to Rosja nie poprzestanie na Krymie - argumentował.

"Ukraina nie odda nikomu Krymu"

- Ukraina nie odda nikomu Krymu - oświadczył w sobotę szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Deszczyca, cytowany przez agencję Reutera. Minister dodał, że Kijów zrobi wszystko, co możliwe, by w pokojowy sposób rozwiązać kryzys na kontrolowanym przez Rosję półwyspie.

Także ukraiński minister obrony Ihor Teniuch poinformował, że na należącym do Ukrainy Krymie Rosja skoncentrowała 18 tys. żołnierzy. Zgodnie z umowami dwustronnymi Rosja może mieć na Ukrainie tylko 12,5 tys. wojskowych.

1 marca Rada Federacji, na wniosek prezydenta Rosji Władimira Putina, zgodziła się na użycie rosyjskich sił zbrojnych na Ukrainie w celu ochrony zdrowia i życia obywateli rosyjskich i członków sił zbrojnych Rosji na Krymie. 4 marca rosyjski Putin na konferencji prasowej powiedział, że na razie nie ma konieczności użycia wojsk, ale Rosja ma taką opcję, jeśli we wschodnich regionach Ukrainy zacznie się zamęt.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację na Ukrainie? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Zobacz także
Komentarze (266)
Zaloguj się
  • gen_flaszka

    0

    Terrier Sikorski ma swoje 5 minut i mysli, ze ma szanse na "awans w EU". Poszczeka, pomacha ogonkiem i tyle. Panie Sikorski, panski kolega ze Szwecji, min. Bild, juz siedzi w budzie i dalej nie szczeka, zrozumial gdzie jego miejsce, a pan sie pchasz dalej "przed orkiestre", po jaka cholere ? Popatrz pan na panskie polityczne rezultaty w b. Jugoslawii ?, w Syrii, w Iraku, w Libii, w Afganistanie, w Egipcie ...

  • andante7744

    Oceniono 1 raz 1

    Radzio podczas pobytu w US żarł za dużo kukurydzy zmodyfikowanej genetycznie. Efekty widać po latach. No, nie jest to dobra reklama dla GMO :)

  • mamay

    Oceniono 2 razy 2

    Po raz kolejny ( i niestety zapewne nie ostatni) pan Sikorski pokazuje swoją arogancję. Pouczanie wszystkich w koło wychodzi mu bardzo dobrze - ale to niestety wszystko co ma do zaoferowania . Wstyd mi za mój Kraj gdy słyszę mini - stra S.

  • niko8473

    Oceniono 1 raz 1

    Biegnij Radziu powiedziec Putinowi ze chcesz Krolewiec..., Ruskie tak samo oddadza Sewastopol komukolwiek jak i Krolewiec. Radziu, wlasnego cienia nie przeskoczysz, tego rosyjskiej marynarkii wojennej tez nie. Mowilem: nie budz misia, nikt mnie nie sluchal...
    Jak dlugo mozna zapedzac misia w matecznik i odpierac mu strefy wplywow? Az sie mis wpieni. Mis sie wpienil i co zrobicie? Kto sie bedzie o Ukraine z ktora EU ma 0,5% bilansu handlowego? Przeciwko Rosji z ktora ma 20%? Myslenie na poziomie polityki historycznej braci mniejszych;)

    Ukraina bedzie miala szczescie jak po odlaczeniu Krymu i pozniej wsochdnich rejomow bedzie mogla jako samodzielne panstwo egzystowac. Jako poletko doswiadczalne dla genetycznie zmutowanej kukurydzy firmy DuPont. A Ukrainca bedzie rowno czy ich oligarchowie czy koncerny wyzyskuja, jeden chlam.

  • katon61

    0

    Jak to "poświęcić Krymu", skoro Krym w 1954 r Chruszczow "oddał pod opiekę" Ukrainie. Ukraina wchodziła w skład państwa pod nazwą ZSRR. Teraz nie jest republiką sowiecką, a Putin chcąc "dołożyć" Ukrainie, chce Krym ponownie przywrócić Rosji, który zresztą od wieków należał do Rosji Carskiej, czy potem bolszewickiej. To delikatna sprawa ale nie wrzeszczmy, że Rosja napada na Ukrainę i chce im zabrać Krym (pożyczony). Już Jelcyn powinien to zrobić i było by kłopocie. W ogóle w mediach się nie mówi, że Krym "został pożyczony" Ukrainie 60 lat temu z powodów strategicznych-zimnowojennych.

  • emit763

    Oceniono 1 raz 1

    Moim zdaniem ten Sikorski to idiota.
    youtu.be/JDyZ5fRdF0w
    pokazywarka.pl/yqdhsu/

  • adam545

    Oceniono 1 raz -1

    I tacy są zdrajcy narodu

  • 111doradca

    Oceniono 3 razy 3

    Krym. Czyj był to był, ale ukraiński nigdy nie był. Chruszczow dopisał terytorium Krymu z Federacji Rosyjskiej do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej z nadzorem Moskwy jako stolicy Kraju Rad. Teraz nie ma ani ZSRR , ani Ukraińskiej Republiki Rad. Nie ma zatem powodu , aby Krym nadal był zaliczany do terytorium Ukrainy bo, Ukraińców tam nie było i nie ma , za to bazy rosyjskie jak najbardziej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje