Putin "żyje w innym świecie", jak sądzi Merkel? Ekspert: Nie. Myśli racjonalnie. Ma Krym. Chce jeszcze trzech rzeczy

"Jakby był w innym świecie". Słowa, którymi Angela Merkel miała opisać Barackowi Obamie stan Władimira Putina, potwierdziły się - zdaniem wielu komentatorów - po wczorajszej konferencji prezydenta Rosji. Czy doświadczony gracz stracił nie tylko polityczny zmysł, ale i głowę? - Nie. Ma swoją logikę. Ma Krym. I trzypunktowy plan - mówi portalowi Gazeta.pl ekspert od kulis europejskiej polityki Roland Freudenstein.
Po konferencji Władimira Putina Edward Lucas z "The Economist" napisał ostro na Twitterze:



W podobnym tonie wypowiadali się inni komentatorzy:

Julia Ioffe, "New Republic" Merkel miała rację: Putin stracił głowę. () Stary Putin, który uwielbiał tego rodzaju spotkania prasowe, gdzieś zniknął. (...) Dzisiejszy Putin był nerwowy, zły, zapędzony w narożnik, paranoiczny (...). Był autorytarnym przywódcą, tańczącym niezgrabnie w swoich nowych szatach dyktatora, wiercącym się na tronie".

Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW: "Słowa [Putina], czy też sposób wypowiedzi, świadczyły o takim lekkim traktowaniu niektórych śmiertelnie poważnych rzeczy. (...) To było dość niezwykłe wystąpienie w tym sensie, że ciekawe były sprzeczności jakimi operował".

Mirosław Czech, "Gazeta Wyborcza": (...)"Kanclerz Merkel (...) rozstrzygnęła spór: czy prezydent Rosji działa jak strateg, przewidując kilka ruchów naprzód, czy postradał zmysły. (...) Merkel obwieściła, że Putinem kieruje strach".

dr. Łukasz Adamski, Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, dla "GW": [Putin] "w skondensowanej formie powtórzył te wszystkie propagandowe brednie, które (...) słyszeliśmy w rosyjskiej telewizji. On to musiał powtórzyć, bo nie jest łatwo po takiej propagandowej histerii wykonać radykalną woltę.

Czy Putin pogubił się, czy realizuje swój scenariusz? Czy wczorajsza konferencja była sukcesem, czy porażką? Jakie są plany Kremla?

Michał Gostkiewicz: Czy po wczorajszej konferencji uprawnione stają się stwierdzenia, że Putin stracił głowę i - jak powiedziała Angela Merkel - żyje w innym świecie, czy też po raz kolejny mamy do czynienia z mądrą zagrywką doświadczonego gracza?

Roland Freudenstein *): Trzymajmy się słów, które Angela Merkel miała powiedzieć Barackowi Obamie. Powiedziała, że Putin żyje w swoim świecie. To niemal implikuje, że Putin myśli racjonalnie, ale to jego własna racjonalność. To, co jest niepokojące i bolesne, że ta jego racjonalność jest podzielana przez większość Rosjan. A na pewno przez elitę władzy w Moskwie.

Ale ja sądzę, że w jego postępowaniu jest jakaś logika. Szczególnie, jeśli spojrzymy na ostatnie 24 godziny. Nie eskaluje konfliktu, sama konferencja została odebrana przez Zachód jako znak deeskalacji, giełdy ruszyły w górę, niemiecka niemal odrobiła straty z poniedziałku. Bo świat zobaczył, że widmo wojny zostało odsunięte.

Putin gra na lękach reszty świata. Sądzę, że z rozmysłem doprowadził do zaostrzenia konfliktu w weekend, szczególnie przeprowadzając ćwiczenia wojskowe i wystosowując ultimata wobec ukraińskich dowódców (później negowane, ale mamy wiarygodne informacje z ukraińskiego MON, że miały one miejsce), a potem trochę odpuścił: "OK, na razie nie będzie wojny". A świat tak odetchnął, że niemal zapomnieliśmy, co już wziął w brutalnym akcie agresji. Krym.

Czy można powiedzieć, że właściwie osiągnął to, co chciał - pełną kontrolę nad Krymem przy milczącej akceptacji świata? Czy trzydniowa operacja - najpierw zaostrzenia konfliktu, potem jego deeskalacji na wczorajszej konferencji jest tak naprawdę sukcesem Putina?

W jego oczach - tak. Ale częściowym. Chce Krym, choć nie sądzę, że go anektuje, raczej zrobi z niego protektorat. Chce wynegocjować wycofanie ukraińskich żołnierzy, przeprowadzić referendum i związać Krym z Rosją. Ale chce osiągnąć jeszcze trzy rzeczy.

To znaczy?

Po pierwsze: Już na konferencji oficjalnie oświadczył, że Rosja chce "przegrupowania" rządu ukraińskiego. Kreml chce mieć wpływ na skład gabinetu w Kijowie. Putin mówi, że obecnego nie uznaje i usiłuje sprawić, by USA i cały Zachód w jakiś sposób cofnął czas do umowy z 21 lutego (wynegocjowanej przez szefów MSZ Polski, Niemiec i Francji - M.G.). Chce mieć decydujący głos w ukraińskiej polityce. Bezpośredni wpływ na to, kto wejdzie, a kto nie, do rządu w Kijowie. Teraz. i chce to osiągnąć mówiąc, że chce bronić praw rosyjskojęzycznej mniejszości.

Po drugie: Zdobyć generalną akceptację świata dla rosyjskiej wyjątkowości i prawa do aktywnej ochrony rosyjskich mniejszości na świecie. Zawsze tak mówił. Ale sądzę, że chce mieć mocniejsze potwierdzenie tego od zachodnich partnerów. I uważam, że w obecnej sytuacji nie możemy uczynić kroku w stronę Rosji. Bo otworzymy bramy piekła.

I po trzecie niektórzy komentatorzy, w tym Mikheil Saakaszwili, oraz różni eksperci oceniają, że następnym celem Putina będą państwa bałtyckie. Nie wiem, w jaki sposób Moskwa weźmie je na cel - choć już były cyberataki na Estonię - ale mogę wyobrazić sobie całą gamę wrogich posunięć. Musimy już teraz powziąć przygotowania natury militarnej. Organizować ćwiczenia albo transfer kontyngentów wojskowych - aby dać sygnał, że jesteśmy gotowi bronić państw bałtyckich jako krajów NATO.

Czy przekaz wczorajszej konferencji był przeznaczony bardziej dla uszu Zachodu, czy bardziej dla rosyjskiego kręgu myślenia?

Z całą pewnością dla obu. To klasyczne argumenty dla "appeaserów" (politykę appeasement stosowały państwa zachodnie w latach 30. wobec Hitlera, licząc, że kolejne jego zdobycze terytorialne będą tymi ostatnimi - M.G.) - tych, którzy usprawiedliwiają każdą dyktaturę i taką retorykę rozumieją jako przeznaczoną na rynek wewnętrzny. Częściowo rzeczywiście jest to przekaz na rynek rosyjski: Putin wie, że nie jest tak popularny, jak kiedyś. Ale to też jasny przekaz dla świata: Kreml chce, byśmy zaakceptowali rosyjską wyjątkowość, de facto oddzielenie Krymu od Ukrainy i wpływ Rosji na to, co się dzieje w Kijowie. I chce zarezerwować sobie prawo do sprawiania kłopotów w innych krajach z rosyjską mniejszością.

*) Roland Freudenstein - politolog, były dyrektor warszawskiego biura Fundacji Konrada Adenauera, b. członek ekip ds. planowania polityki zagranicznej przy Komisji Europejskiej, obecnie szef działu badań Centrum Studiów Europejskich, think tanku związanego z Europejską Partią Ludową (EPP).

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (567)
Putin "żyje w innym świecie", jak sądzi Merkel? Ekspert: Nie. Myśli racjonalnie. Ma Krym. Chce jeszcze trzech rzeczy
Zaloguj się
  • Rafał Lisicki

    0

    jednym słowem imperator i czymś macha ale nie wie czym jak się zdecyduje proponuje taniec i

  • praksilla82

    Oceniono 1 raz 1

    ci wszyscy znafcy - ale czy przewidzieli np rozpad Związku Radzieckiego?
    ale wnerwia ich fakt ze nie wiedza co zrobi Putin
    on ich przerasta - a to boli takich z rozwinietym nadmiernie ego gosci - oj boli
    wnerwia tez TRedachtora oj wnerwia

  • gocze1

    0

    Ciągle tylko Putin i Putin .....przecież Putin nie podejmuje decyzje sam , według mnie jest to człowiek bardzo bystry i mądry ,który wszystkie swoje decyzje podejmuje po konsultacji z przedstawicielami rządu rosyjskiego i parlamentu rosyjskiego i nie bardzo rozumiem tą nagonkę na tego człowieka. Wydaje się ,że jeśli mowa o oderwaniu od rzeczywistości to takimi oderwanymi są ukraińscy banderowcy, którzy dorwali się do władzy na Ukrainie i wprowadzają swoją ideologię w życie ( ustanowienie jednego języka na Ukrainie , ich ideologia to Ukraina tylko dla nacji ukraińskiej itd. utworzenie organizacji "Tryzub" im.Bandery i wciąganie do niej młodzieży ukraińskiej w celu zaszczepienia ideologii banderowskiej.W/g tej ideologii inne nacje w tym Polacy i Rosjanie nie mają czego szukać na Ukrainie. Dlatego też Krym ,który był kiedyś Rosyjski i mieszkają na nim Rosjanie , siłą rzeczy w takiej sytuacji musi powrócić do Rosji. Ukraińcy sami sprowadzili sobie wojska rosyjskie na Krym uchwalając ustawę o jednym języku co dało Rosji znak , że to dopiero początek banderowskich działań. Banderowcy mają swoją stronę internetową "Banderiwiec" ,którą też śledzą na bieżąco Rosjanie......i nie ma tu o czym dyskutować , bo to niczego nie zmieni w stanowisku Rosji.....

  • zetski

    0

    Myślę, że pani Merkel mówiąc o Putinie że jest w innym świecie nie sugerowała choroby psychicznej czy czegoś podobnego. Miała na myśli jego przekonanie o wyjątkowości pozycji Rosji, której stoi ponad prawami innych państw.

  • kontra.punkt

    0

    Putin to cwana bestia, już konflikt wokół broni chemicznej w Syrii pokazał, że potrafi rozgrywać konflikty na swoich warunkach. Obama nie jest dla niego rywalem, raczej pionkiem, którego Putin przestawia jak chce.
    Pytanie, ile znowu straci POlska na angażowanie się po stronie Majdanu. Kiedyś zrezygnowalismy z intratnej budowy II nitki gazociągu jamalskiego, bo zagroziłby interesom "Pomarańczowej rewolucji", teraz odczuwamy skutki embarga na import polskiej żywności do Rosji. Szkoda, ze w POlskiej POlityce wschodniej nie dominuje duch Wokulskiego...

  • cube3006

    0

    ""Putin "żyje w innym świecie", jak sądzi Merkel?"""

    To ciekawe, bo niemiecka prasa pisze cos ZUPELNIE innego:
    www.welt.de/politik/deutschland/article125385606/Merkels-Drahtseilakt-zwischen-Putin-und-Obama.html
    Widac, ze mośki ‘przebiorczej’ studiowali jezyki w hameryce, bo tylko tam jest ‘result oriented education’

  • velvetta11

    Oceniono 1 raz 1

    A o kim byście tak pisali , gdyby Putina nie było !?

  • jack20

    Oceniono 5 razy 1

    O wy popeb... pacholki amerykanskie Moze wam sqrw... przypomne jak to bylo??? :
    Na majdan zajechala ferajna w gustownych moro w peczkach czyli dziesiatkach . Stanela dala muzyke idala w gaz!!
    - no nie nie badzmy dziecmi ... ZA DARMO nie stali na majdanie !! Ich dniowki oplacala w zielonych :
    - timoszenko , CIA i paru innych chetnych dorwania sie do zlobu i obcyckania panstwa. Przeciez przechrzty zydowskie nie Janukowicz sam narobil te dlugo ??
    Stali i stali a ludziskom nie chciao dotrzymywac towarzychu towarzystwa siedzieli w domu i w portki robili.. Sponsorzy sie wqrw.. , ze to tak chu... naprzod sie posuwa dali im w lapy kalachy , podniesli dniowke i kaZali "nadzorowac" prace parlamenzu i "ochraniac" poslow. Dla jaj postrzelali jak do kaczek Do siebie sami ?? hahaha
    Zjechala sie unia porozumienie wynegocjonowala podpisala z partiami z majdanu i spierd... czujac ze smierdzi.!!
    Ten gosciu obecny premier glowny macher kryminalistki T. glowa tego towarzycha tez podpisal .... ale dzis tylko batka Putin domaga sie zeby negocjator sikorka zwrocil sie do kumpla w randze premiera by zaczeli porozumienie z 21.o2. wprowadzac. A przecie juz ryzy i jego banda oglosili ze porzumienie sikorki (choc byl tam tylko na doczepke)
    do Nobla zglosic. Dzis iaj odpoerd.. polskiej bandzie przy korycie bo amerykancy palcem pogrozili i pacholki polskie siedzace u zloba z LASKI strategicznego sojusznika chca by sie nie opierd... mm maj psy medialne ktorym placa wiec koniec fajranTa zaczac a pluc na ruskow ich batke. HAHAHA

  • miszmasz51

    Oceniono 2 razy 2

    Putin żyje w innym świecie? A co to zabzdety? On DOSKONALE wie, co robi - i mu to wychodzi! Mało - szykował się do tego jakiś czas już! Wy myślicie, że ten cały Majdan to "spontaniczny bunt uciskanego narodu"? Ech... od dawna Krym w rękach Ukrainy, która mogła zablokować bazy rosyjskie - był BOLĄCZKĄ Rosji. Że Ukraina nie miała dość sił, aby zablokować? Bzdura... miała. Mogła znacznie utrudnić działania floty Rosyjskiej na tym akwenie - przynajmniej przez jakiś czas.. Akwenie BARDZO WAŻNYM dla Rosji. Wystarczy popatrzeć na mapy, żeby się o tym przekonać. Rosja NIE ODPUŚCI Krymu. Nie może. Bo niedaleko jest Kaukaz, Iran, Turcja należąca do NATO i wyjście na Morze Śródziemne. I będzie czyniła wszystko, aby osłabić Ukrainę. To leży w jej żywotnym interesie. Tu nawet nie chodzi o Polskę, dawne kraje demoludu czy odzyskanie imperium w Europie - przynajmniej w dających się przewidzieć latach. Tu chodzi o dający się przewidzieć konflikt z muzułmanami, także konflikt z Chinami - o Syberię. Chiny nie mają takich złóż gazu, ropy i innych surowców, jakie są na Syberii... i bardzo łakomym okiem patrzą na te regiony. Putin chce mieć spokój na południu i zachodzie, bo tak naprawdę, Europa Zachodnia nie stanowi realnego zagrożenia dla Rosji. Zauważcie to, jak kraje Europy Zachodniej, te liczące się, reagują na zaistniałą sytuację... bardzo niechętna ta reakcja i enigmatyczna! I on doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Ale już nieco goręcej to wygląda w basenie Morza Czarnego. I dlatego Krymu już NIE POPUŚCI.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX