Lekarka odmówiła pomocy: Nie mam czasu, wypisuję recepty

Wiadomości >  Wiadomości dnia
Sylwia Foremna
25.02.2014 01:00
A A A Drukuj
Budynek przy ul. Dobrzyńskiej, w którym mieszczą się dwie przychodnie

Budynek przy ul. Dobrzyńskiej, w którym mieszczą się dwie przychodnie (Fot. Kamila Kubat / Agencja Gazeta)

Kobieta z wysoką gorączką przyszła do lekarki we wrocławskiej przychodni - nie została przyjęta, a dyrektor zaproponował jej zmianę przychodni. - Lekarz powinien przyjąć pacjenta, nawet gdy nie był zapisany na wizytę - powiedziano nam w NFZ.
Wróć do artykułu
  • 2
  • 23
Komentarze (116)
Zaloguj się
  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 11 razy 1

    a FARBOWANY dalej zajmuje sie rozgrywkami personalnymi w NFZ-ie
    u niego w resorcie wszystko OK

  • Oceniono 187 razy 71

    Miała gorączkę ale nie wzięła żadnegol eku przecowbólowego/przeciwgorączkowego tylko od razu do poradni. Gdyby zgłosiła się tak do poradni w Szwecji/UK/IRE doatałaby termin wizyty za 3-4 dni a pielęgniakrka zleciłąby wzięcie Ibuprofenu lub paracetamolu. Tylko Palak musi być przyjęty natychmiast , na czerwonym dywanie. Piszcie tak dalej "żurnaliści" , może w końcu tłuszcza zacznie linczować lekarzy.
    katowice.gazeta.pl/katowice/1,35058,15505588,Peadar_de_Burca__Do_Polski_zbliza_sie_nawalnica__czesc.html?bo=1

  • Oceniono 203 razy 63

    Jakim prawem zafajdane hieny podajecie dane osobowe tej lekarki? Chcecie linczu na niej czy w ogóle na lekarzach? GW naprawdę sięgnęła bruku. A ta dr jest pewnie po prostu zmęczona i wypalona zawodowo. Wam się to nie zdarza? A pani Krysia to dla odmiany chamski babsztyl myslalby kto wielką gorączka 38st zagrożenie życia awantura i histeria.

  • fernandotorres123

    Oceniono 141 razy 67

    no tak, bo to takie dziwne że nie dało się wcisnąć w kolejkę! Jak zachorowanie to nagłe pogorszenie stanu zdrowia zagrażające życiu lub grożące pogorszeniem stanu to jedzie się na sor. Jak nie to grzecznie w kolejkę i się czeka. Do lekarza czekają też inne osoby cierpiące. A niby recepty nie ważne? Puknij się pan w głowę - a jeżeli komuś choremu przewlekle kończyly się tego dnia leki i potrzebował dalej recepty na ratujące mu życie i zdrowie leki? Gdyby Pani Doktor przyjęła takich ważniaczków bez kolejki, to wszyscy zwalili by się jej w ten sposób na głowe, nie było by żadnego ładu i składu a recepty niewypełnione nie trafiły by do pacjentów. Ktoś nie dostał by np. betablokerów i skończył z arytmią na sorze. Dobrze by bylo gdyby na sorze, a nie na cmentarzu. Dobrze się stało a tamci państwo to chyba kolejni co myślą, że są królami świata.

  • Oceniono 246 razy 134

    Kolejna "sensacja". Może państwo "dziennikarstwo" zajmą się tym jak to możliwe że o 7:15 wszystkie miejsca są już zajęte? Dlaczego w rejestracji brak jakiejkolwiek segregacji?Dlaczego lekarzom w przychodniach "zabrano" pielęgniarki, które takową mogłyby wykonać. Dlaczego brak pieniędzy na badania, oszczędza się na dosłownie wszystkim. Gdzieś tam czytam że indeksacja tu czy tam "jedynie" o poziom inflacji, a w Ochronie Zdrowia 8zl na pacjenta na wszystko(komputeryzacji,badania,pielęgniarka,gabinet,remonty,lekarz-na końcu...tak tak,bo z tych 8zl to lekarz dostaje około 3zl i to na kontrakcie brutto.
    Otóż tym się "państwo dziennikarstwo" nie zajmą, bo to wymaga nakładu pracy. Łatwiej opisać jakas łzawa historie "ciezko chorej" pani ktora w przerwie miedzy wyklocaniem sie z dyrektorem a pisaniem donosu do was pewnie umierala pod płotem bez żadnej pomocy.Latwiej walić po nazwisku i sadzić!!!Bez dania racji drugiej stronie.

  • Oceniono 206 razy 60

    Czy wam wszystkim się już całkiem pomieszało? JAKA MISJA?????????? Praca jest pracą. Ostatnio przyszedł pacjent i z mordą na mnie bo mam mu wypisać recepty bo nie ma zamiaru osobiście się objawić- rozumiem, ludzie starsi, obłożni, ale gnój leniwy co ma 25 lat i mu się nie chce? A jak się ma gorączkę to należy najpierw wziąć paracetamol itp. Jak ja się źle czuję to nikt mnie nie pyta, bo przecież to misja... A NFZ to banda chamów. Może mi łaskawie objawią jakim cudem mam przyjąć każdego kto przylezie jeśli powinienem na niego 15 min. przeznaczyć a w sezonie grypowym mam na pacjenta 5-7 minut max! Mam się rozpączkować? Zaczął się sezon ogórkowy, więc hajda na lekarzy. W dupie to mam. Kończę specjalizację i spadam z tego chorego kraju. Sami się leczcie!

  • nierobciemniewchua

    Oceniono 239 razy 171

    " Czy wypisywanie recept jest ważniejsze od ludzkiego zdrowia i życia?" Tekst miesiąca :) Jak wiadomo wypisywanie recept to taka forma powszechnej i zupełnie niepotrzebnej w procesie ratowania "ludzkiego zdrowia i życia" rozrywki, którą wymyślili leniwi i znudzeni lekarze.

  • Oceniono 80 razy 38

    Ojej , ale ta lekarka nie rozgarnięte. Wychodzi sie z gabinetu na korytarz, bierze sie ostatniego z listy zapisanych pacjentów i mowi: ze względu na to ze ta Pani zagoraczkowala i domaga sie przyjęcia na ostro jest prawdopodobne ze nie zdążę przyjąć pana przed zakończeniem pracy. Nie mogę tego obiecać. Nie wiem czy jest sens czekać, moze pan zarejestruje sie na jutro, wpiszemy w jakiś wolny termin. Wraca Do gabinetu skończyć przyjmowanie pacjenta. A pacjenci w tym czasie uzgadniają miedzy sobą kto jest bardziej chory.

  • Oceniono 18 razy -4

    A ja podpowiadam sposób. Kto może niech rezygnuje z usług tej przychodni, tej pani "doktor" i pana dyrektora. Zobaczą jak będzie z kontraktem NFZ na następny okres. Mój lekarz I kontaktu nigdy przez 15 lat korzystania z jego usług nigdy nie odmówił przyjęcia mnie mimo braku rezerwacji, nawet i wtedy gdy nie miałem wysokiej gorączki!
    P.S. Rezerwować się można przecież przecież wcześniej, telefonicznie, stąd z braku miejsc o 7.15. nie robiłbym sensacji.

  • Oceniono 14 razy -6

    "- Rozłożył ręce i powiedział, że jak chcę, to mogę zmienić przychodnię, ale mimo to karta pacjenta zostanie wydana dopiero następnego dnia."- w/g założeń ustawy pieniądze miały "iść za pacjentem" i gdyby tak faktycznie było to na pewno dyrektor nie mówiłby tak. Ale tak to jest jak zacofana przychodnia, która nie otrzymuje kontraktu a ludzie są do niej przyzwyczajeni bo jest tu już 50 lat, to się podnosi larum( zresztą dzięki nędznym lokalnym dziennikarzynom, którzy szukają sensacji), bo NFZ zabiera pieniądze na lepszą, nowoczesną przychodnię a jej minus jest taki, że jest z drugiej strony osiedla i termin na wizytę można umówić telefonicznie a nie tłocząc się i kłócąc przy okienku ( z czego starsze pokolenie jest zadowolone bo to normalka) . Hu, hu a jaka Pani w rejestracji jest wtedy ważna prawie jak Bóg i "pomiata" ludźmi jak śmieciami. A na pewno zastanowiłaby się wtedy lekarka, czy chce mieć pracę lecząc ludzi , czy nie leczyć ludzi tylko wypisywać same recepty i za dwa miesiące nie mieć pracy z powodu braku pacjentów. No ale cóż żyjemy w Polsce, gdzie komuna strasznie psychiczne skrzywdziła społeczeństwo, i dlatego do Sejmu wchodzą partie, które w swoich sloganach mówią wybierzcie nas a my Wam damy bo Wam się należy. Zabierzemy tym co uczciwie harują i podzielimy równo , bo wszystkim się należy. I co najśmieszniejsze, są to partie "strasznie" antykomunistyczne. A tworzenie służ bezpieczeństwa , które szukały haków na konkurencję polityczną i dawanie wszystkim po równo ( czyli typowo komunistyczne działania) to ich podstawowe założenia. To tyle mojego porannego wywodu.

  • Oceniono 100 razy 40

    W normalnym kraju, jak się ma gorączkę, kaszel i katar, to najpierw leży się w łóżku przez tydzień i przyjmuje leki działające objawowo, a nie goni od razu do bezpłatnego lekarza. Dlatego w normalnym kraju nie ma takich kolejek.

  • Oceniono 10 razy -2

    Dobrze że to było w przychodni, gorzej by było gdyby ciężko chory zgłosił się do szpitala, a tam usłyszał że mają ważniejszych pacjętów z Ukrainy i na razie nie ma miejsca.

  • Oceniono 25 razy 21

    Och, tak. "Praca lekarza to misja", a urzędniczka z NFZ decyduje za lekarza, kiedy pacjent ma być przyjęty.

    Prawda jest taka, że
    * z opisu stanu zdrowia tej pani ("gorączka 38 stopni, kaszel i złe samopoczucie"), z tego, że w innej przychodni ograniczono się do "przepisania leków", tym bardziej zaś z faktu, że kobieta była w stanie iść zrobić awanturę dyrektorowi przychodni, nie wynika, aby była w stanie zagrażającym życiu
    * ta sama kobieta z NFZ, która dziś mówi, że lekarz powinien był przyjąć tę pacjentkę, odmówiłaby zapłaty za usługę, gdyby było to tzw. "nadwykonanie" (ponad kontrakt), gdyż nie było stanu zagrożenia życia
    * NZF doprowadził do sytuacji, w której lekarze GŁÓWNIE zajmują się wypełnianiem papierów, a na faktyczny kontakt z pacjentem, diagnozę i zaordynowanie leczenia mają bardzo mało czasu
    * gdyby lekarka przyjęła tę pacjentkę i nie miała w związku z tym czasu na wypisywanie recept, zapewne mielibyśmy wzruszający materiał o tym, że ktoś ciężko chory nie może doczekać się na receptę, gdyż lekarka przyjmuje niezarejestrowanych pacjentów. Ach, prawda, "praca lekarza to misja", lekarka powinna była zostać po godzinach, za darmo, żeby wypisywać recepty i uzupełniać papiery.

    Słowem, materiał na głównej stronie portalu to ordynarna pogoń za wierszówką, nic więcej.
    pfg.blox.pl

  • Oceniono 7 razy 7

    To typowa przykrywka. Dupochron na wiceministra i Ministra Wszystkich Pediatrów. Rozdawali intratne kontakty kolesioam i sprawa sie rypla (co za niedopatrzenie, czyzby rząd nie zamwial ogloszen we WPROST)). Teraz klasycznie trzeba popisac o : niedobrych lekarzach, smierci nienarodzonych dzieci (koniecznie z winy lakarzy, najlepiej rodzinnych), pijanych sędziach, pedofilach nauczycielach itd...

  • g.r.a.f.z.e.r.o

    Oceniono 12 razy -6

    Ja się nauczyłem że do lekarza pierwszego kontaktu chodzi się W NOCY. Na opiece nocnej jest mniejsza kolejka niż w dzień. I nie trzeba się rejestrować. polecam.

  • Oceniono 20 razy 16

    Złe samopoczucie to ja mam od rana po przeczytaniu kolejnego ambitnego artykułu na temat największego wroga Polaków po Janukowyczu, czyli nieszczęsnej kasty lekarzy. Niewątpliwie autorów tekstów o służbie zdrowia na gazeta.pl skrzywdził jakiś lekarz już przy porodzie, a skutek został do dziś. Mniej nienawiści Panowie lub Panie, bo nikomu dobrze to nie służy.

  • Oceniono 2 razy 2

    Wydaje mi sie ze chodzi o poradnie specjalistyczna. W POZ jest stawka kapitacyjna(podstawowa 8zl za pacjenta na miesiac) niezależna od tego czy przyszedł i co miał wykonane.

  • Oceniono 21 razy 21

    Po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku,ze moga byc tylko dwa powody do opisania takiej dętej "afery"
    1)Zamowienie Ministerstwa. Wiadomo ze lada dzien Arłukowicz ma "skrócić" kolejki i wiadomo ze mu sie to nie uda, wiec trzeba pokazać wroga(winowajce)
    2)Ta "ciezko chora" pacjentka ma w rodzinie jakiegos "redaktora" w gazecie i jest to po prostu prywatna wendeta. Jakiez to polskie prawda?
    W obu przypadkach jest to standart ukraiński .

  • Oceniono 22 razy 20

    Chora z kaszlem i 38 powinna być przyjęta bez rejestracji ???????! Co za brednie! Czy ta pyskata pancia pierwszy raz w zyciu ma kaszel i przeziębienie? ? Po drugie. Po to kazdy normalny człowiek sie rejestruje na godzinę aby byc przyjetym a pancia z przeziębieniem przychodzi sie wepchnac. Zwlaszcza ze przeziebienie kaszel goraczka to nie jest stan ZAGROŻENIA ŻYCIA! !!!
    Po trzecie. Co to znaczy ze kazdy powinien byc przyjety zwlaszcza w okresie gdy jest wiecej zachorowań? ??? Lekarz w przychodni ma sie sklonowac ? przyjmowac parami, trojkami, pietrowo ? Czy moze ma zostac w przychodni PO GODZINACH i do 24ej przyjmowac pancie z kaszlami katarami i goraczkami raptem 38 ????

    Mysle ze gdyby przychodzili dodatkowo ludzie faktycznie potrzebujacy to lekarze nie musieliby odmawiac. Bo w prawdziwy ch stanach zagrozenia zdrowia i zycia nikt by nie odmówił.
    Ludzie po prostu naduzywaja tego, przeginaja i nagle nie potrafią sobie poradzic z niczym i z najmniejsza pie... chcieliby byc przyjeci juz teraz natychmiast. .

  • Oceniono 14 razy -6

    W Nysie jest przychodnia gdzie na swojego lekarza trzeba czekać dwa trzy dni!
    I co człowiek chory z gorączką ma tyle czekać?
    W szpitalu też nie przyjmą bo od tego jest twój lekarz rodzinny.
    I prawda jest taka że wszyscy mają Cie w dupie.
    A lekarze którzy nie chcą przyjąć chorego łamią prawo, no ale Im wszystko wolno....

  • niedowiarek20

    Oceniono 18 razy 14

    Pacjentka chyba nie była tak chora, skoro miała siłę się kłócić i chodzić po innych przychodniach. Poza tym mi by było wstyd iść do lekarza z gorączką. Najpierw trzeba ją zbić. To pokazuje, że to kolejny przypadek bezczelnego pacjenta. To nie wina lekarki ale brak odpowiedniej liczby lekarzy. Poza tym wymienienie tu lekarza z imienia i nazwiska uważam za naruszenie mienia. Nie rozumiem tych ludzi, do lekarza chodzą z bolącym paluchem, z byle pierdołą, Mi by do głowy nie przyszło, wstyd by mi było iść z tym do lekarza. Ludzie zastanówcie się!

  • Oceniono 11 razy 7

    "praca lekarza to misja" oczywiście niech pracuje 24 godz na dobę, a nfz i tak nie zapłaci za nadwykonania.... przestańcie z tą misją, praca jak każda inna.... ma przyjmować każdego poza kolejką???? bo ma kaszel i 38 gorączki???

  • Oceniono 12 razy -10

    Lekarze na wszystko mają usprawiedliwienie.Ale co ma zrobić człowiek chory,z gorączką ! Iść do pracy ,zarazić współpracowników a samemu nabawić się zapalenia płuc lub grużlicy.Nie iść do pracy ,bez L4,i mieć w najlepszym wypadku n/n lub być zwolnionym.Puknijcie się w czerep panowie medycy,po to płacimy duże skladki do NFZ aby raz, no może dwa razy w roku tę pomoc w Przychodni uzyskać !!!Albo spowodujcie zmianę prawa,tak abym np raz w roku przez 2 -5 dni,bez sankcji mógł zdecydować,że jestem chory.
    Znam przypadek ,że 62 letni pracownik chodził ,ze dwa tygodnie do pracy przeziębiony i w końcu, zbyt póżno, trafił do szpitala na przewlekłe zapalenie płuć i zmarł.Drugi przypadek,młody człowiek chodził przeziębiony do pracy,kaszlal,smarkal itp i po kilku tygodniach wylądował w szpitalu z grużlićą płuc.Nie twierdzę,że lekarze zbyt mało pracują ale jeśli jest ich za mało,bo tak nam dzisiaj tłumaczą,to dopuśćmy do pracy np lekarzy z Ukrainy - oni będą nam wdzięczni i my będziemy zadowoleni.A proszę mi wierzyć,nie są głupsi od naszych lekarzy i będą pracować bardziej sumiennie niż nasi!!!!!!

  • Oceniono 19 razy -11

    Bo wielu lekarzy zapomina o powołaniu i przekształcają się w maszynki do robienia pieniędzy!!!
    Później ich dzieci już idąc na studia medyczne nie myślą o powołaniu, a o tym jak będą robić kasę.
    Powiedzenie "pokaż lekarzu, co masz w garażu" cały czas jest aktualne!

  • Oceniono 6 razy 0

    Nie rozumiem wielu komentarzy czyżbyście wczoraj przyjechali z Afryki czy zerwali z choinki? Sprawy by nie było gdyby to pieniądze szły za pacjentem a nie na odwrót. Skoro firma dostała kasę to przelicza ilu może pacjentów przyjąć dziennie i mamy takie kwiatki iż pacjent musi sobie zaplanować chorobę. Dobrze gdy tylko planowanie jest na okres do 48 godzin. Są takie przychodnie gdzie lekarz pierwszego kontaktu ma zapisy na tydzień. Sytuacja byłaby inna kiedy pacjent miał kartę którą potwierdzałby wykonanie badania za które otrzymuje wynagrodzenie dana przychodnia. A drugim elementem który zmusiłby przychodnie do poważnego traktowania pacjenta to książka chorego ( może być w wersji elektronicznej którą miałby chory). Ta książka powodowałaby iż wszelkie nieścisłości w pobranych pieniądzach można byłoby zweryfikować (kreatywna księgowość) a pacjent nie byłby zmuszony do płacenia haraczu za uzyskanie kopii swojej historii choroby. Są takie przychodnie których ksero to 1 zł od strony.

  • Oceniono 4 razy 2

    Taka myśl mi przyszła do głowy: A może tej pacjentce nie było potrzebne leczenie, tylko L4? Zauważcie, nie byłoby problemu, gdyby musiała czekać do popołudnia, mimo "wysokiej gorączki" (38 stopni). I to żądanie natychmiastowego wydania dokumentacji medycznej...
    pfg.blox.pl

  • Oceniono 10 razy 6

    to lekarz w ciągu dnia pracy ma przyjąć 200 osób?! To może przychodnia zatrudni więcej lekarzy, albo może nich wszyscy narzekający poślą swoje dzieci na medycynę. Już zacieram ręce

  • karburator_1

    Oceniono 9 razy -1

    Jaka misja? To jest taki mały hipermarket. Parę tysięcy pacjentów po kilkanaście złotych od łebka (zależy od płci i wieku). Zapisz się i kasa im wpada. Tylko najlepiej nie przychodź i nie zawracaj gitary, bo jeszcze za jakieś badania trzeba będzie płacić. Nie podoba się, to się przepisz, jak masz gdzie. Nie zadzieraj nosa, bo jesteś tyle wart, co klient dyskontu.

  • stellawhite

    Oceniono 6 razy 2

    a wypisywanie recept to taka zabawa - absolutnie nie praca. Najlepiej sobie to robić w domu prze telewizorem z nudów. Dziennikarzyno nie masz pojęcia o czym piszesz

  • stellawhite

    Oceniono 8 razy 6

    a wypisywanie recept to taka zabawa - absolutnie nie praca. Najlepiej sobie to robić w domu prze telewizorem z nudów. Dziennikarzyno nie masz pojęcia o czym piszesz

  • Oceniono 15 razy -11

    Jak zwykle- lekarze traktują chorego jak zło konieczne, nie biorąc pod uwagę że mogą tym doprowadzić do śmierci chorego. Dla nich to nie misja- to robota, za którą "płacą im za mało w porównaniu do odpowiedzialności i wiedzy".Cóż, chcieliśmy kapitalizmu...

  • czerwone.pomarancze

    Oceniono 5 razy -3

    Teraz to pacjent musi chorować na określoną godzinę - najlepiej jeszcze jakby przewidział i 3 dni wcześniej numerek w przychodni załatwił. 3 lata temu zachorowałam, poszłam do przychodni, a pani mi mówi, że "ma pani szczęście, zostalo jedno miejsce na dziś" - przyjmował jeden lekarz od 11.00 do 12.00 - miał zapisane 6 osób. Ale jako że pan doktor przyszedł o 11.40 to wszystkich po łebkach potraktował. Przyszłam z bolącymi migdałkami, a wyszłam ze stwierdzeniem "o, pani ma wycięte migdałki..."

  • Oceniono 2 razy 2

    "Zaznacza też, że takie objawy jak gorączka 38 stopni, kaszel i złe samopoczucie to objawy wymagające wizyty u lekarza pierwszego kontaktu i powinien on przyjąć chorego, nawet gdy pacjent nie był wcześniej zapisany na wizytę. " Tere -fere, a jak takich pacjentów jest 100 na dniu(mówimy o 12 godzinach)? A to nie jest rzadkość w sezonie zimowym w NPL! To choćby doktor się se... no wiecie, co, to i tak kolejnego nie wciśnie. Poza tym gorączka to wskazanie, żeby wziąć sobie w pierwszej kolejności paracetamol, ibuprom, albo pyralginę. A kolejki zawdzięczamy naszym genialnym włodarzom i organizatorom ochrony zdrowia, którzy wymyślili dawno temu, że pacjent zażywający od 10 lat Enarenal, Siofor i Betaloc ma co najmniej raz na 3 miesiące pójść do doktora po receptę. 70% czasu lekarza POZ to wypisywanie recept na przewlekłe dolegliwości, strata czasu lekarzy, pacjentów i marnowanie pieniędzy! A ci, którzy mają nieszczęście zachorować, nie mogą dostać się do lekarza POZ! Przy takiej organizacji, to i 2x więcej lekarzy to będzie za mało. Ale jak ktoś głupio zarządza, to tak pacjenci mają. Szkoda, że obrywają lekarze. Papiery muszą być wypełnione, pacjent przyjmujący stale leki ma prawo je otrzymać i dlaczego miałby zostać wyrzucony z kolejki i liczyć, że dostanie się następnego dnia, bo ktoś inny miał pecha i się rozchorował?
    Tu organizacja woła o pomstę do nieba, ale na szczeblu MZ i NFZ, a nie przychodni, która za niewielkie pieniądze ma radzić sobie z ciągle rosnącą biurokracją wymaganą przez NFZ przy rozliczaniu.

  • Oceniono 4 razy 2

    W aktualnym sezonie infekcyjnym pewnie 20 dodatkowych osób dziennie próbuje się dostać do lekarza, pomimo braku miejsc. Czy lekarz z "misją" ma z powodu gorączki od wczoraj przyjąć ich wszystkich??? Na pewno każdy z pacjentów zostałby chętnie w pracy te 5 godzin dłużej (oczywiście bez dodatkowej zapłaty za nadgodziny). Pani z gorączką chyba wydawało się, że jest jedyna na świecie, a na dodatek zapomniała, że istnieje coś takiego jak nocna pomoc lekarska.

  • Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego lekarz jest pisarzem? Czy po to lekarze maja szkoly, czy po to otrzymuja pensje, zeby marnowac czas pisaniem? Mozg lekarza powinien byc uzywany do rozwag i umiejetnosci medycynskich. Pracownika do wypisywania papierow znajde i tanszego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX