"Zbyszek rozumiał, że wolność Polski nie może być ekskluzywna. Do końca go ceniłem" [WSPOMNIENIE ROMASZEWSKIEGO]

- To był człowiek zawsze szalenie ofiarny, bardzo wyczulony na krzywdę ludzką, na nieprawość - tak na antenie TOK FM Adam Michnik wspominał Zbigniewa Romaszewskiego. Legendarny polski opozycjonista zmarł w czwartek w wieku 74 lat.
Teraz swoich ulubionych audycji możesz słuchać dzięki nowej aplikacji na urządzenia mobilne!>>>

W czwartek w Warszawie w wieku 74 lat zmarł Zbigniew Romaszewski, legenda opozycji antykomunistycznej, działacz KOR i Solidarności, wieloletni senator i wicemarszałek Senatu. W 2011 r. został odznaczony przez prezydenta Orderem Orła Białego.

Jednego z czołowych polskich opozycjonistów w rozmowie z Mikołajem Lizutem wspominał Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej".

Mikołaj Lizut: Zbigniew Romaszewski to legenda demokratycznej opozycji, jeden z twórców KOR, twórca jednostki interwencyjnej, która w zasadzie działała w mieszkaniu państwa Romaszewskich. Jak się poznaliście?

Adam Michnik: - Poznałem Zosię i Zbyszka jeszcze przed powstaniem KOR-u. To nie była jakaś bliska znajomość, ale żeśmy się znali. Bliżej poznałem go w Komitecie Obrony Robotników. To był człowiek zawsze szalenie ofiarny, bardzo wyczulony na krzywdę ludzką, na nieprawość. To człowiek, który zrezygnował ze swojej kariery naukowej. To był bardzo utalentowany fizyk.

Gdy ty byłeś zawieszony w prawach studenta w 1967 roku, to on podpisał apel do rektora z prośbą o odwieszenie ciebie.

- Wtedy jeszcze się nie znaliśmy, ale to była z jego strony ogromna odwaga - za coś takiego można było być relegowanym z uczelni. Ja poznałem Zbyszka dopiero w latach 70. przez kogoś, już nie pamiętam kogo. Jego dom był bardzo fajny, sympatyczny, o takiej tradycji społecznikowsko-pepeesowskiej. Ojciec Zosi, prof. Stanisław Płoski, był bardzo wybitnym historykiem związanym z Armią Krajową, ale z demokratycznym skrzydłem AK, nie endeckim. To się czuło w tym domu, to był etos wczesnego Józefa Piłsudskiego.

Co bardzo ważne, Zbyszek był wierny tradycji "za naszą i waszą wolność". Stąd jego wizyta u Andrieja Sacharowa w 1979 roku. Jakimś cudem dostał paszport na jakąś konferencję naukową, jako fizyk. I dla niego było jasne, że pojedzie i będzie się starał spotkać z Sacharowem. Poszedł do niego do domu i wiele godzin rozmawiali. Jak to mi opowiadali, to było niesamowicie ciekawe... Potem napisał esej "Moja podróż do Moskwy".

Potem - "Solidarność". Ty byłeś internowany, potem siedziałeś w więzieniu. A Zbigniew Romaszewski razem z panią Zosią, innymi osobami zorganizowali Radio Solidarność.

- To było fantastyczne. Zbyszek w podziemiu był postacią niesłychanie ważną, mityczną, kultową.

A na czym polegało biuro interwencyjne w domu Romaszewskich?

- Tam były przekazywane wszystkie skargi i informacje o sytuacjach, gdzie dochodziło do drastycznego łamania prawa człowieka. Zosia ze Zbyszkiem się tym zajmowali - przygotowaniem informacji, adwokatów, pieniędzy dla rodzin i wreszcie organizowaniem obserwatorów.

Potem po Okrągłym Stole wasze drogi się rozeszły.

- Tak, ale do końca go bardzo ceniłem. Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy debatę nt. relacji polsko-litewskich. I wymyśliłem, żeby zaprosić Zbyszka, bo tam jeździł. I on się natychmiast zgodził. Debata była cywilizowana, przyjazna, bez żadnej wrogości.

Co uderzyło mnie, jak myślałem o tej debacie to to, że ani ja Zbyszka nigdy personalnie nie atakowałem, ani on mnie. Chociaż obaj mieliśmy świadomość, że rozmaicie definiujemy sytuację, w jakiej znalazła się Polska. Jak w wolnej Polsce się spotykaliśmy, nasze stosunki były życzliwe i koleżeńskie. Tak jak było z Lechem Kaczyńskim.




Więcej o:
Komentarze (37)
"Zbyszek rozumiał, że wolność Polski nie może być ekskluzywna. Do końca go ceniłem" [WSPOMNIENIE ROMASZEWSKIEGO]
Zaloguj się
  • 123jna

    0

    Mnie rozczarowal, okazal sie na starosc malym kupczykiem z wielka roszczeniwoscia. Biedy za komuny nie mial, a w wolnej Polsce stal sie pisowym bonza. Przykre to bardzo, ale naciagana wielkosc wczesniej czy pozniej taka sie okaze. Falszywa.

  • kibic_rudego

    Oceniono 2 razy 2

    ss zadymiarze z KOR, S i Episkopatu rozkradają Polskę,
    a ten koleś Michnika udławił się tymi 250 tys, które ukradł głodnym dzieciom
    Kiedy następny ?

  • markufo1

    Oceniono 2 razy -2

    jedyną wolnością dla ciebie Michnik jest śmierć a śmierć jest jedyną wolnością dla Polski...panimał pajmał...UOP-ABW...studenci kto ma rację śmierć czy wolność idące nierozerwalnie ze sobą w pierwszej parze jak katolicyzm i Islam...śmierć jest wyzwoleniem a wyzwolenie jest śmiercia ducha Romaszewskiego gdyż wrota kosmosu są dla was zamknięte na wieki...jesteś Sharona Gazeto Wyborcza...

  • edza4

    Oceniono 3 razy 1

    Dziwny to kraj ,choćbyś za życia broił jak narąbany królik,to po śmierci zostajesz bohaterem ponieważ raz coś w życiu zrobił dobrego i ciągnie się to za nim,a może też przejdzie na następne pokolenie.Pewnie też bardzo jest mu wdzięczny Trynkiewicz,skoro pan Zbyszek siedział w senacie od 1989 roku,a senat był właśnie tą wspaniałą instytucją,która tak hojnie nagrodziła bandytów.

  • belmondo1956

    Oceniono 3 razy 1

    Pewnie dlatego zażądał odszkodowania za PRL.

  • yarrrr

    Oceniono 5 razy 1

    Według Pana Michnika mamy teraz wolność w Polsce...
    Tymczasem Unia Dłużników (www.usdebtclock.org/world-debt-clock.html#) zniewala nas i wpędza w dług. Jak?
    - jedną ręką daje, a drugą znaczną część tych pieniędzi zabiera (składki)
    - wymusza na nas inwestycje, które nie zawsze są potrzebne czy niezbędne
    - oczywiście drugą połowę kasy do inwestycji musimy sami wykombinować, z reguły zadłużając się
    - kasa z Unii i mamienie nią społeczeństwa, to główny punkt programu PO. Ogranicza to też inicjatywę w społeczeństwie, bo przecież "dostaniemy" a rząd nic nie musi robić.

  • gr_ub_y

    Oceniono 5 razy 1

    Obłudniku Adamie!

    Przestań!

    Nie masz prawa!

  • unamatita

    Oceniono 3 razy 1

    myślisz, że ciebie tez tak wspomni?
    Wątpię!
    u.

  • polak_k.prawy

    Oceniono 4 razy 2

    Czy Adam Michnik cenił Zbigniewa Romaszewskiego również gdy pisał te słowa: "W kampanii wyborczej, wśród różnych pomysłów socjotechnicznych mających przekonać do Platformy Obywatelskiej rozczarowanych wyborców, szczególnym cynizmem wyróżnia się pomysł, który można określić jako „akcja kibole”. Można odnieść wrażenie, że PR-owcy - dawniej mówiło się propagandziści - PO, widząc porażkę, którą ponosi właśnie ich taktyka nieustannego straszenia PiS-em, na gwałt poszukują grupy społecznej, na której mogliby skupić niechęć większości obywateli, odwracając uwagę od nieudolności rządu. No i wreszcie znaleziono „czarnego luda”. Tak więc eksploatuje się ten pomysł, dmie w surmy i szczuje ile sił, nie zastanawiając się nawet, jak wielkie szkody społeczne może to przynieść na przyszłość. Bo kto sieje wiatr – zbiera burzę. (...)
    W całej tej szkodliwej kampanii, wyróżnia się sprawa aresztowania Piotra Staruchowicza, jednego z przywódców kibiców Legii. (...)" ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX