Kiedyś "dobra ziemskie", dziś - domy ludzi. Wracają spadkobiercy i pojawia się pismo ministra. "Wymienia m.in. moją działkę"

Z dnia na dzień dowiedzieli się, że działki, na których stoją ich domy, należały kiedyś do pewnej hrabiny. Zostały jej odebrane na mocy dekretu o reformie rolnej. Spadkobiercy walczą teraz o sprawiedliwość, a minister rolnictwa orzekł właśnie nieważność rozstrzygnięć sprzed lat. "Co nas teraz czeka?" - pytają mieszkańcy.
Chodzi o gminę Michałowice i Raszyn pod Warszawą i majątek o ogólnej powierzchni ponad 300 hektarów pod nazwą "Dobra Ziemskie Michałowice". Teren ten przed wojną należał do Barbary Grocholskiej. Po wojnie został jej odebrany na mocy dekretu PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej. Rodzina straciła ziemie jesienią 1948 roku decyzją ministra rolnictwa i reform rolnych oraz wojewody warszawskiego.

Barbara Grocholska przez lata walczyła o odzyskanie swojej własności lub odszkodowanie za poniesione straty, ale niewiele wskórała. Teraz w walkę zaangażowali się jej spadkobiercy.

"Byłem pewien, że mnie to nie dotyczy, a jednak jestem stroną"

Pan Piotr (nie chce podawać nazwiska) nie kryje, że został zaskoczony, gdy dowiedział się, że ktoś ma jakieś roszczenia m.in. do jego działki. - Moi rodzice są właścicielami tej nieruchomości od 1966 roku, ja mieszkam tu od 1980. O tym, że coś się dzieje, że pojawiła się jakaś rodzina, która kiedyś była właścicielem tych działek, dowiedziałem się dopiero w grudniu - mówi.

Podkreśla, że był pewien, że jego ten temat nie dotyczy, ponieważ działkę, na której stoi jego dom, rodzina Grocholskich sprzedała jeszcze przed wojną. - Jest księga wieczysta poprzedniego właściciela i teraz nasza. I te dokumenty istnieją od roku 1931 - mówi pan Piotr. Nie ukrywa, że ma poważne obawy, że teraz spadkobiercy mają prawo wnieść wpis do jego ksiąg wieczystych, wpisując swoje roszczenia. - Co jest absurdalne, niedopuszczalne, a może być zrobione absolutnie poza mną - mówi nasz rozmówca.

Minister wydaje decyzję, a ludzie chcą wiedzieć: o co chodzi?

17 grudnia 2013 roku minister rolnictwa wydał decyzję stwierdzającą nieważność orzeczeń sprzed lat. Mieszkańcy dowiedzieli się o tym z pism, które dostali. W szkole w Michałowicach odbyło się spotkanie m.in. z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa. - Przyszły tłumy, sala gimnastyczna jest naprawdę duża, ale niektórzy stali na korytarzu - opowiada nam pani Małgorzata, jedna z mieszkanek Michałowic.

Ministerstwo twierdzi, że pracownicy resortu odpowiedzieli na wszystkie pytania mieszkańców i starali się "bezpośrednio, w przystępny sposób wyjaśnić konsekwencje decyzji". - Ja ze spotkania wyszedłem jeszcze bardziej zaniepokojony. Wcale nam nie rozjaśnili w głowach - mówi jeden z mieszkańców.

A resort rolnictwa? Na naszą prośbę o rozmowę na temat decyzji i jej konsekwencji dla mieszkańców informuje, że "decyzja nie jest jedyną ani wyjątkową w swej istocie decyzją dotyczącą majątku ziemskiego znacjonalizowanego na mocy dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej". Rzeczniczka ministerstwa Małgorzata Książyk napisała nam, że nikt do studia na wywiad nie przyjdzie, bo "nie wydaje się możliwe, aby każdą z setek spraw prowadzonych w Ministerstwie omawiać na antenie radiowej".

Nie chcieliśmy omawiać setek spraw, ale jedną, dotyczącą właśnie Michałowic.

"Podstawy do niepokoju istnieją"

Małgorzata Sieradzka-Sęk jest prawnikiem, też mieszka w Michałowicach, od ponad 20 lat. Pierwsze pismo w sprawie roszczeń spadkobierców dostała - z tego co pamięta - w lutym 2013 roku. - W tym piśmie, które wtedy dostałam, nie było numerów naszych działek, więc nie poczułam się jakoś szczególnie zaniepokojona. Nie pojawiła się w mojej głowie żadna wątpliwość, że coś z moją działką może się stać - mówi mieszkanka Michałowic.

Podkreśla, że działka, na której stoi jej dom, została sprzedana przez rodzinę Grocholskich już przed wojną. - Ale w grudniu dostałam ponowne pismo, tym razem decyzję ministra, w której wymienia bardzo dużo działek, m.in. moją działkę. Z tego wynika, że jednak jestem stroną postępowania - wyjaśnia Małgorzata Sęk.

Jej zdaniem decyzja ministra daje spadkobiercom możliwość ubiegania się o odszkodowanie, ale nie tylko. - Podstawy do niepokoju, w mojej ocenie, istnieją. Bo teoretycznie jest także możliwość żądania restytucji tego mienia w naturze. Co może skutkować wpisami do naszych ksiąg wieczystych - mówi pani Małgorzata. A inni mieszkańcy podnoszą, że to drastycznie obniży wartość ich działek.

Decyzja ministra - zdaniem mieszkańców: "prawniczy bełkot", "niezrozumiała", "trudna"

Decyzja ministra rolnictwa to kilkanaście stron druku, typowy prawniczy język, z wieloma sygnaturami akt, konkretnymi przepisami. Dla wielu niezrozumiała. - Jeden wielki bełkot. Jak to dostałem, zacząłem czytać, ale po chwili od razu wrzuciłem do kominka - mówi nam pan Maciej. Był pewien, że jego też temat nie dotyczy. Zmienił zdanie, gdy przyszli sąsiedzi z informacją, że trzeba działać, odwoływać się, pisać.

Mieszkańców zbulwersowało zwłaszcza jedno ze zdań zawartych w uzasadnieniu decyzji: "Tytułem wyjaśnienia, nadmienić trzeba, że stwierdzenie nieważności orzeczeń Wojewody Warszawskiego oraz Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych NIE OZNACZA AUTOMATYCZNEJ zmiany stanu prawnego gruntów objętych niniejszą decyzją". - Cieszymy się, że pan minister był łaskaw nas o tym poinformować. Czyli automatycznie własności naszych działek nie zmienią. A "nieautomatycznie"? - pyta jeden z właścicieli.

Co na to spadkobiercy byłych właścicieli? Odpowiadają precyzyjnie i rzeczowo

Ministerstwo Rolnictwa odmówiło komentarza; poprosiliśmy o stanowisko samych spadkobierców rodziny Grocholskich. I je otrzymaliśmy. Wynika z niego, że "ani Remigiusz Grocholski i jego żona Barbara, ani ich spadkobiercy nie zamierzali i nie zamierzają odbierać jakichkolwiek sprzedanych czy darowanych nieruchomości, nawet jeżeli do sprzedaży doszło już po nacjonalizacji".

Rodzina podkreśla, że decyzja ministra prowadzi dopiero do możliwości badania stanów prawnych działek i umożliwi - oczywiście w perspektywie czasowej - ubieganie się przez spadkobierców o odszkodowanie od skarbu państwa.

Jest jeszcze jedno, ważne zdanie: "Gdyby nawet prawo dawało możliwość odbierania nieruchomości hipotecznych zabranych bezprawnie, a następnie zbywanych przez Skarb Państwa, Gminę bądź osoby fizyczne i prawne na rzecz osób trzecich, rodzina Grocholskich z takiej możliwości nie skorzysta, uważając ją za głęboko niemoralną i krzywdzącą mieszkańców". Pismo podpisali przedstawiciele dwóch kancelarii prawnych, reprezentujących spadkobierców.

Nowy blog - Anna Gmiterek-Zabłocka zajmie się Twoją sprawą! >>
Kliknij, by przeczytać artykuł

Więcej o:
Komentarze (41)
Kiedyś "dobra ziemskie", dziś - domy ludzi. Wracają spadkobiercy i pojawia się pismo ministra. "Wymienia m.in. moją działkę"
Zaloguj się
  • ludex39

    0

    gdyby ktoś szukał to podaje namiar na kancelarię, która z urzędu prowadzi tę sprawę: www.kancelariazaczek.pl

  • evasz

    0

    Dekret – akt normatywny mający moc ustawy, wydany nie przez parlament, ale przez organ władzy wykonawczej.
    W Polsce występuje pod postacią rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z mocą ustawy.
    Jest to także dokument wydawany przez biskupa lub arcybiskupa danej diecezji, skierowany do księży (najczęściej wikariuszy), mówiący o przeniesieniu lub zmianie parafii poszczególnych duchownych. -
    To jest definicja z Wikipedii. A więc nasuwa się pierwsze pytanie:
    Który z ostatnio urzędujących Prezydentów RP obalił dekret o Reformie Rolnej z 1948 roku?
    Na jakiej podstawie urzędujący teraz Minister Rolnictwa stwierdza nieważność owego dekretu z 1948 roku? Czy to jest zgodne z prawem? Pamiętacie owo stwierdzenie Premiera Mazowieckiego - Polska jest demokratycznym Państwem Prawa. Jest, czy nie jest? Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?

  • evasz

    0

    Dekret – akt normatywny mający moc ustawy, wydany nie przez parlament, ale przez organ władzy wykonawczej.
    W Polsce występuje pod postacią rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z mocą ustawy.
    Jest to także dokument wydawany przez biskupa lub arcybiskupa danej diecezji, skierowany do księży (najczęściej wikariuszy), mówiący o przeniesieniu lub zmianie parafii poszczególnych duchownych. - Taką definicje podaje Wikipedia.
    Kiedy więc obalono dekret o reformie rolnej z 1948? Który Prezydent RP to zrobił? Na jakiej to podstawie Minister Rolnictwa wydaje rozporządzenie o nieważności tamtego dekretu? Czy takie działanie jest zgodne z prawem? Bardzo chciałabym to wiedzieć.

  • jacek-1111

    0

    to jest chore,! ciągła korupcja ,minister nie ma prawa być pochopny w decyzjach, czyste bezprawie ,sądy tez nie są sprawiedliwe !!

  • witkosia100

    0

    lex retro non agit!

  • sigm_0

    Oceniono 5 razy 3

    "Co nas teraz czeka?" - pytają mieszkańcy>
    to tylko strachy na lachy, bo przecież chyba mają jakiś tytuł własności; a jak nie maja to jeszcze jest zasiedzenia..... taka decyzja uchylająca zawłaszczenia niesie przede wszystkim skutki odszkodowawcze, zwrot tylko wtedy, kiedy własność Skarbu Państwa.
    Nikt nie traci, nawet państwo, bo jak zabrane bezprawnie, to państwo się wzbogaciło bezzasadnie, były przecież jakieś podatki, ktoś to dzierżawił i uprawiał

  • sigm_0

    Oceniono 2 razy 2

    Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej. (Dz.U. 1945r.nr1,poz.3) (jednolity tekst)
    Na podstawie ustawy Krajowej Rady Narodowej z dnia 15 sierpnia 1944 r. o tymczasowym trybie wydawania dekretów z mocą ustawy (Dz. U. R. P. Nr 1, poz. 3) Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego postanawia a Prezydium Krajowej Rady Narodowej zatwierdza, co następuje:
    Art. 1.
    1. Reforma Rolna w Polsce jest koniecznością państwową i gospodarczą i będzie zrealizowana przy udziale czynnika społecznego zgodnie z zasadami Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego.
    Ustrój rolny w Polsce oparty będzie na silnych, zdrowych i zdolnych do wydatnej produkcji gospodarstwach, stanowiących prywatną własność ich posiadaczy.
    2. Przeprowadzenie reformy rolnej obejmuje:
    a) upełnorolnienie istniejących gospodarstw karłowatych, małorolnych i średniorolnych,
    b) tworzenie nowych samodzielnych gospodarstw rolnych dla bezrolnych, robotników i pracowników rolnych oraz drobnych dzierżawców,
    c) tworzenie w pobliżu miast i ośrodków przemysłowych gospodarstw dla produkcji ogrodniczo-warzywniczej,
    d) zarezerwowanie odpowiednich terenów dla szkół oraz poddanych zarządowi państwowemu lub samorządowemu ośrodków dla podniesienia kultury rolnej, wytwórczości nasiennej, hodowlanej oraz przemysłu rolnego,
    e) zarezerwowanie odpowiednich terenów pod rozbudowę miast, kolonii mieszkaniowych i ogródków działkowych oraz terenów na potrzeby wojskowe, komunikacji publicznej lub melioracji.
    Art. 2.
    1. Na cele reformy rolnej przeznaczone będą nieruchomości ziemskie:
    a) stanowiące własność Skarbu Państwa z jakiegokolwiek tytułu,
    b) będące własnością obywateli Rzeszy Niemieckiej, nie-Polaków i obywateli polskich narodowości niemieckiej,
    c) będące własnością osób skazanych prawomocnie za zdradę stanu, za dezercję lub uchylanie się od służby wojskowej, za pomoc udzieloną okupantom ze szkodą dla Państwa lub miejscowej ludności, względnie za inne przestępstwa, przewidziane w dekrecie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. R. P. Nr 4, poz. 16) oraz w dekrecie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 30 października 1944 r. o ochronie Państwa (Dz. U. R. P. Nr 10, poz. 50),
    d) skonfiskowane z jakichkolwiek innych prawnych przyczyn,
    e) stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekracza bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeśli ich rozmiar łączny przekracza 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni.
    O położeniu prawnym nieruchomości ziemskich, należących do kościoła katolickiego lub gmin wyznaniowych innych wyznań, orzeknie Sejm Ustawodawczy.
    Wszystkie nieruchomości ziemskie, wymienione w punktach b, c, d i e, części pierwszej niniejszego artykułu przechodzą bezzwłocznie, bez żadnego wynagrodzenia w całości, na własność Skarbu Państwa z przeznaczeniem na cele, wskazane w art. 1, część druga.
    2. Nieważne są wszystkie prawne lub fizyczne działy nieruchomości ziemskich, wymienionych w art. 2-im ust. pkt e), dokonane po dniu 1 września 1939 r.

  • Oceniono 5 razy 5

    Czy tak już w Polsce będzie,że każdy minister Najjaśniejszej RP,będzie mi się kojarzył z małpą z brzytwą?

  • ya-1

    Oceniono 5 razy 3

    proponuję uznać za wadliwe i tym samym nieważne, także edykty carskie i cesarskie dotyczące uwłaszczenia chłopów, ktoś w końcu musi te, zbudowane dzięki wielosetletniej niewolniczej pracy latyfundia, obrabiać, aby ich starzy-nowi właściciele mogli spokojnie grać w zagranicznych kasynach i wygrzewać się w słońcu lazurowego wybrzeża, czy jak to jest w przypadku spadkobierców Hrabiny Grochoslkiej, Florydy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX