Wybór w szkole między religią a etyką? Tylko na piśmie. Sprawdziliśmy w szkołach - pytają głównie o religię

11.02.2014 19:44
''Nie ma potrzeby dokonywania wyboru pomiędzy religią a etyką. Uczniowie mogą uczęszczać na obydwa przedmioty

''Nie ma potrzeby dokonywania wyboru pomiędzy religią a etyką. Uczniowie mogą uczęszczać na obydwa przedmioty" - napisał do rodziców dyrektor szkoły na poznańskim Wichrowym Wzgórzu (Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta)

Przy zapisie dziecka do szkoły rodzic musi zadeklarować, czy będzie ono chodziło na religię, czy też nie. Takie pytanie pojawia się na drukach wielu szkół w Polsce. Drukach, które trzeba wypełnić, zapisując swoją pociechę do pierwszej klasy. Problem w tym, że najczęściej w ogóle nie ma mowy na nich o etyce. Co na to MEN?
Przyjrzeliśmy się drukom (wnioskom o przyjęcie dzieci do pierwszej klasy) w kilkudziesięciu szkołach w Polsce. Są bardzo różnorodne, tak jakby była pełna dowolność w tym zakresie. Są więc pytania o religię, rzadko są o etykę, a bywa, że takich pytań w deklaracjach nie ma w ogóle.

A zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministra edukacji z 1992 roku w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach publicznych to rodzic powinien wyrazić życzenie, by szkoła zorganizowała dla jego dziecka lekcje religii czy etyki.

Zdaniem Fundacji "Wolność od religii" pytanie o religię już przy rekrutacji to łamanie prawa. Jak mówi prezeska fundacji Dorota Wójcik, stawianie takiego, a nie innego pytania w momencie, gdy dziecko nie jest jeszcze uczniem danej szkoły, nie jest "wyrażeniem życzenia przez rodzica".

"Dziecko będzie uczestniczyło w zajęciach religii". Trzeba wpisać TAK lub NIE

Co szkoły wpisują w deklaracje? Oto kilka przykładów:

Strona Szkoły Podstawowej nr 50 w Lublinie, tu mamy druk o treści: "Proszę o zorganizowanie nauki religii dla mojego dziecka w okresie całej jego edukacji w Szkole Podstawowej nr 50". O etyce nie ma mowy.

Szkoła Podstawowa nr 42 w Lublinie. Rubryka "informacje dodatkowe": "Dziecko będzie uczestniczyło w zajęciach religii". Trzeba wpisać TAK lub NIE. Dyrektor Jerzy Kolowca wyjaśnił nam, że nigdy nie było zainteresowania etyką. - Musimy wiedzieć, czy dziecko ma chodzić na religię, czy nie. Z powietrza tego nie będziemy wiedzieli. To jest tylko i wyłącznie wzgląd praktyczny - mówi Kolowca. Jak dodaje, zdaje sobie sprawę z tego, że inicjatywa w tym zakresie powinna wyjść od rodziców. - Rodzice to są osoby, które zapominają. I w związku z tym my później mamy problem - przyznaje dyrektor.

Niemal takie same druki jak w SP 42 można znaleźć na stronach kilku innych szkół, m.in. SP 10 w Lublinie. Wydział Oświaty Urzędu Miasta w Lublinie ma się sprawie przyjrzeć. - Wystąpimy do wszystkich szkół, które nam podlegają, z przypomnieniem, że zgodnie z rozporządzeniem MEN lekcje religii i etyki są organizowane na życzenie rodziców - mówi rzeczniczka prezydenta Lublina Beata Krzyżanowska.

Szkoła Podstawowa nr 1 w Otwocku. Tu druk do wypełnienia jest dość szczegółowy i jest też pytanie o religię: "Czy dziecko będzie uczestniczyć w lekcjach religii. Tak/Nie".

Ale są też szkoły, jak np. w Drawsku Pomorskim, gdzie jest z kolei pytanie o chodzenie ALBO na religię, ALBO na etykę (czyli sugestia konieczności dokonania wyboru), choć przecież można - zgodnie z prawem - chodzić na obie lekcje jednocześnie. Co więcej, można dostawać z obu przedmiotów oceny i potem na koniec roku mieć na świadectwie stopień z tego przedmiotu, z którego uczeń wypadł lepiej.

Obowiązkowe lekcje etyki lub religii?

Jest też Szkoła Podstawowa nr 2 w Garwolinie, gdzie z kolei we wniosku jest pytanie o "OBOWIĄZKOWE" lekcje religii katolickiej lub etyki i trzeba zaznaczyć odpowiednie kółeczko. Tyle że o żadnych obowiązkach w tym zakresie w przepisach nie ma przecież mowy. Nie udało nam się porozmawiać z dyrektorem ani z zastępcą dyrektora tej szkoły.

Warto podkreślić, że jest wiele szkół w Polsce, które w drukach przyjęć dzieci do pierwszej klasy w ogóle nie wspominają o religii czy etyce, to m.in. (choć to tylko przykłady) szkoły podstawowe: nr 34 w Lublinie, nr 14 w Lublinie, nr 1 w Legionowie, nr 2 w Pruszkowie czy nr 17 i 62 w Poznaniu. Są tam wymagane dane o dziecku, informacje o rodzicach, zapisy o przetwarzaniu danych osobowych, ale nie ma pytań o religię.

Co na to MEN?

Zapytaliśmy Ministerstwo Edukacji Narodowej, czy pytanie o uczestnictwo dziecka w lekcjach religii - już na wstępie rekrutacji - jest zasadne i zgodne z prawem? Stanowisko MEN jest jednoznaczne: nikt tu prawa nie łamie, przy czym ministerstwo też powołuje się na rozporządzenie z 1992 roku (to, w którym jest mowa o organizowaniu lekcji "na życzenie rodziców").

Rzeczniczka resortu Joanna Dębek w rozmowie z nami wyjaśniła, że ministerstwo zdaje sobie sprawę, że niektóre szkoły w deklaracjach pytają tylko o religię, nie wspominając o etyce. - Przygotowaliśmy projekt rozporządzenia, które powinno wejść w życie do końca marca - mówi Dębek. A chodzi o to, że teraz rodzice - niejako obligatoryjnie - na początku każdego etapu edukacji będą składać pisemne oświadczenia: że ich dziecko będzie chodzić na religię, na etykę czy na religię i etykę jednocześnie. W każdej chwili także z takiej deklaracji będzie się można wycofać.

Dziś bowiem bywa tak, że nawet, jeśli ktoś chciałby sprawdzić oświadczenia rodziców w sprawie lekcji religii, to część szkół zasłania się np. tym, że były to oświadczenia składane ustnie. I że nikt - ustnie - nie deklarował, że chce lekcji etyki. - A wtedy trudno dociec, czy na przykład religia nie została narzucona z góry, przez dyrektora szkoły - słyszymy od urzędników.

- Obecnie jest tak, że najczęściej wymagane są jedynie oświadczenia pisemne od osób, które chcą, by ich dzieci chodziły na etykę. Bywa, że wszystkie oświadczenia mają jedynie formę ustną. Kiedy jednak szkoła odmawia zajęć z etyki, trudno dociec, ile w istocie dzieci chciało z tych lekcji korzystać. To m.in. z tego powodu etyka jest obecnie trudno dostępna - mówi Joanna Dębek. Zgodnie z projektem zmienionego rozporządzenia teraz ma wystarczyć jeden uczeń, by dyrektor miał obowiązek lekcję etyki zorganizować.

Z danych Systemu Informacji Oświatowej przekazanych PAP przez MEN wynika, że w roku szkolnym 2012/2013 lekcje religii organizowane były w prawie 30 tysiącach szkół, a etyki w nieco ponad 1200. Resort edukacji nie dysponuje danymi na temat liczby uczniów uczestniczących w tych lekcjach.

Zobacz także
Komentarze (20)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 59 razy 57

    Nauka religia powinna wrócić do salek katechetycznych. Szkoła świecka nie jest miejscem do wdrażania kultów religijnych.
    Skoro obecnie naucza się w publicznych szkołach religii katolickiej, to siłą rzeczy dyskryminowane są pozostałe wyznania. Jak to się więc ma do konstytucyjnej równości obywateli? O rozdziale państwa od Kościoła nie wspomnę.

  • hare-hare

    Oceniono 44 razy 42

    jakim prawem w przedszkolach jest religia,o etyce to nawet się nie wspomina no ale w sejmie też nie ma etyki

  • 104i9

    Oceniono 37 razy 35

    Łamanie konstytucji jest tu na porządku dziennym bo państwo Polskie świeckie już nie istnieje ,wszystkie partie w rządzie sprzedały Polaków mafii watykańskiej !!!!!!!!!!!!

  • noir.rouge

    Oceniono 23 razy 23

    religię dało się wprowadzić do szkoły, to i da się ją wyprowadzić!! i to jak najszybciej!!!filozofię , nawet w peerelu dało się wprowadzić (nie jako marksizm-leninizm) to i teraz się da...tylko trzeba o to walczyć, pani minister...

  • Oceniono 23 razy 21

    Czym PO różni się od PiS? Tym że w jednym z tych ugrupowań jest stanowisko przewodniczącego a w drugim prezesa? Czym jeszcze?

  • almagus

    Oceniono 15 razy 15

    Obłuda!

    Obłuda przePiSem na życie.
    Katolickiemu hipokrycie.
    Pod krzyżem czy mamona?
    Testem dla oszołoma.
    Mamona czeka w Brukseli.
    Ażebyście wiedzieli!
    Przeciw Polakom zmowa.
    Komisja Majątkowa.
    Dekretem dał poniemiecke.
    Co dały wojska radzieckie.
    Pałace, szkoły i zamki.
    Lizanie z kolan „śmietanki”!
    Pod krzyżem w glebie nadzieje.
    Po namaszczeniu zdrowieje.
    Gieroj schowany za kotem.
    Odkładał mgłę na potem.
    Jaromgław Burczymucha.
    Jak przemawia, to słucha.
    Myszy kościelne jak wiecie.
    Tną na naukę w budżecie.
    Genderem straszone dzieci.
    Co pod sutanną oświeci!

    2014-01-23 almagus

    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,15325846,Proboszcz_brutalnie_pobil_ucznia___Biskup_upomnial.html#BoxSlotII3img
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,15323847,_Kosciol_jest_jak_skala__Rozbil_sie_o_nia_komunizm_.html#BoxWiadTxt
    almagus.blox.pl/html

  • kjm1967

    Oceniono 11 razy 11

    Czy religia, czy etyka to i tak jeden i ten sam CZORT z KK tego uczy. Wybór praktycznie żaden !!!

  • 7ogamihcra

    Oceniono 10 razy 10

    A tak, ze spytam naiwnie...to właściwie po co komu ta nauka religijnych bajeczek ?
    O...o ,,o zapomniałem o sukienkowych, bo tak naprawdę, to tylko im jest potrzebna do spokojnego dostatniego życia kosztem pozostałej części społeczeństwa.
    Trzeba po prostu hodować kolejne pokolenia baranów do strzyżenia.

  • chi_neng1

    Oceniono 6 razy 4

    Powtorze sie:

    Przerazajacy wprost jest brak zainteresowania rodzicow przedmiotem etyki (oczywiscie mam nadzieje , ze nie w wydaniu i wykonaniu Kosciola).

    I porazajacym zainteresowanie nauczaniem religii w szkolach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje