Darmowy = gorszy? Jak wydawnictwa odbiją straty? Co, jeśli dziecko zgubi podręcznik? J. Kluzik-Rostkowska odpowiada czytelnikom Gazeta.pl [10 PYTAŃ]

Joanna Kluzik-Rostkowska

Joanna Kluzik-Rostkowska (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Wprowadzenie darmowego podręcznika dla uczniów I klasy to jedna z najważniejszych obietnic premiera Tuska. Wysłaliście nam pytania dotyczące planów MEN: czy książki będzie można swobodnie kopiować? Co, jeśli dziecko zgubi podręcznik? Co z problemem ciężkich tornistrów? Wasze pytania zadaliśmy minister Joannie Kluzik-Rostkowskiej. Oto jej odpowiedzi.
1. DAGMARA: Jestem mamą dwójki dzieci (I i III klasa) i nie wyobrażam sobie podręcznika pisanego na kolanie, "za pięć dwunasta". Zależy mi na dobrej edukacji córek, a nie na słabej, bezpłatnej. A jeśli rząd chce tak bardzo nam pomóc, to ma pole do popisu: dofinansowanie obiadów, pomocy szkolnych, książek do angielskiego. Czy takie wsparcie też jest przewidziane we wrześniu?

- To nie kalendarz wyborczy, a rozpoczęcie nowego roku szkolnego determinuje termin wprowadzenia darmowego podręcznika dla pierwszaków. We wrześniu naukę w szkole podstawowej zacznie półtora rocznika uczniów - 550 tys. dzieci. Dziwią mnie wciąż powtarzające się zarzuty: jeśli coś jest od rządu, to na pewno musi być złe, pisane na kolanie, niepotrzebne. Proszę wszystkich, aby z takimi ocenami wstrzymali się do czasu, kiedy podręcznik ujrzy światło dziennie. Wtedy chętnie wysłucham konstruktywnej krytyki. Co do innego wsparcia dla uczniów, to przypomnę, że realizujemy program "Wyprawka szkolna".

W 2013 r. przeznaczyliśmy na pomoc uczniom prawie 180 mln zł, z czego - na wniosek wojewodów - uruchomiono blisko 120 mln zł. Dofinansowanie zakupu podręczników w 2013 r. wynosiło od 225 do nawet 770 zł. Z tego rodzaju pomocy mogło skorzystać nawet 500 tys. uczniów. Od 2009 r. uproszczono procedury, których spełnienie było warunkiem otrzymania ciepłego, bezpłatnego posiłku. O przyznaniu posiłku może decydować samodzielnie dyrektor szkoły.

2. HANNA: Wprowadzając darmowy podręcznik dla klas pierwszych, a w kolejnych latach dla klas drugich oraz trzecich, MEN ewidentnie pozbawi zysku wydawnictwa. Te, można przypuszczać, odbiją sobie straty na innych podręcznikach, w efekcie uderzy to w innych rodziców i ich kieszenie. Jak MEN zamierza zapobiec tej sytuacji?

- Przygotowując te zmiany, oczywiście rozważamy różne scenariusze - także ten wspomniany przez panią. Bierzemy pod uwagę np. mechanizm, który miałby zapobiegać sytuacji, w której niektóre podręczniki staną się nagle kilkakrotnie droższe. Mógłby on polegać np. na finansowaniu podręczników do określonej kwoty. Ostateczne decyzje przed nami. Naszym celem nie jest zniszczenie rynku wydawniczego podręczników w Polsce, a uzdrowienie go.

3. AGNIESZKA: Witam, jestem nauczycielem. Proszę powiedzieć, kto będzie finansował w szkołach tony papieru, tonery (kolorowe), żeby nauczyciele drukowali pliki dla dzieci z platformy. Nie mówiąc już o dostępie do komputerów, drukarki i internetu dla dużej grupy nauczycieli. Będą tym i tak obciążeni rodzice - albo drukowanie w domach, albo wyższe składki na radę rodziców.

- Bądźmy realistami, w obecnym stanie - przy niezliczonej liczbie pomocy dydaktycznych, tablic multimedialnych, gotowych scenariuszy lekcji, a nawet kartkówek - rodzice i tak płacą za wszystko. To oni kupują podręczniki, a w ich cenach zawarte są koszty rzekomo bezpłatnych materiałów dodatkowych. Rynek wydawniczy - co wielokrotnie powtarzam - jest wolny, ale tylko dla wydawnictw. Rodzice muszą kupić to, co się im każe. Jestem pewna, że przygotowane przez nas zmiany pozytywnie wpłyną nie tylko na uzdrowienie rynku wydawniczego, ale i finalnie na portfele rodziców i nauczycieli.

4. SEBASTIAN: Czy do darmowego podręcznika będą również darmowe ćwiczenia? Jeśli nie, to co będzie z ćwiczeniami? Obecnie i w podręczniku, i w ćwiczeniach uczniowie piszą, rysują, wklejają. Czy po reformie "podręcznika" ćwiczenia znikną w ogóle? 

- Mało kto wie, że ćwiczenia nie są i nigdy nie były obowiązkowe. Mimo to, zdając sobie sprawę z wieloletnich nawyków czy przyzwyczajeń, wraz z podręcznikiem przygotujemy materiały dodatkowe. Będą umieszczone w internecie i stamtąd każdy bezpłatnie będzie mógł je ściągnąć i korzystać z nich do woli. Przygotowane przez nas zmiany nie koncentrują się jedynie na przygotowaniu podręcznika do klas I-III.

Już w 2015 r. wszystkie dopuszczone podręczniki będą wieloletnie. A to dlatego, że do użytku szkolnego będą dopuszczone jedynie te podręczniki, które nie będą zawierać: pytań, poleceń, zadań i ćwiczeń wymagających uzupełnienia w egzemplarzu podręcznika oraz odwołań i poleceń wymagających korzystania z dodatkowych płatnych materiałów dydaktycznych, przeznaczonych dla ucznia. W przygotowanym przez nas podręczniku również nie będzie można pisać, kleić i wycinać.

5. STASZEK: Jeżeli podręcznik ma służyć trzy lata, jak powiedziano na jednej z konferencji, to co się stanie, jeżeli dziecko zniszczy lub zgubi taki podręcznik? Ile będzie rodziców kosztował taki darmowy podręcznik? Czy będzie się dało go szybko gdzieś kupić albo otrzymać? 

- Reguły wypożyczania podręcznika, a także działania po jego zniszczeniu lub zagubieniu, będzie ustanawiał dyrektor szkoły. Oczywiście takie sytuacje, o których pan wspomina, bierzemy pod uwagę. To normalne. Wydrukujemy więcej egzemplarzy. Odpowiednią liczbę zapewnimy każdej szkole tak, aby w takich przypadkach każdy uczeń miał dostęp do podręcznika.

6. SGABA: Czy MEN planuje oprócz darmowego podręcznika wydać zalecenia dla nauczycieli czy szkół, by problem zbyt ciężkich tornistrów został w jakimś stopniu rozwiązany? Czy MEN planuje zachęcić nauczycieli do rezygnacji np. z niektórych ćwiczeń na rzecz pracy ucznia w zeszycie? Dodam, że możliwość zostawiania książek w szkole to mit, chociażby ze względu na to, że codziennie dzieci mają mnóstwo zadawane i rzecz jasna wszystkie te podręczniki i ćwiczenia muszą nosić z domu do szkoły i ze szkoły do domu.

- Nasze zmiany mają służyć m.in. odciążeniu tornistrów. Teraz podręczniki drukowane są na szlachetnym, ciężkim papierze. Może dzięki temu są ładniejsze, ale też cięższe. Chcemy zachęcić do częstszego korzystania z zeszytów. Tak popularne obecnie "pakiety" wyręczają dzieci za bardzo. Korzystając z nich, dzieci nie muszą nawet stawiać kropek czy przecinków. Wszystko jest już zrobione. Chcemy zostawić większą samodzielność uczniom i większą autonomię w prowadzeniu lekcji dla nauczycieli.

7. ULA: W tym roku do pierwszej klasy pójdą dzieci zarówno 6-, jak i 7-letnie. W zasadzie różnica między dziećmi w jednej klasie może wynosić aż 1,5 roku. Ciekawi mnie, czy ten "podręcznik" nie będzie za trudny dla dzieci 6-letnich lub za łatwy dla 7-latków? W końcu 1,5 roku robi różnicę.

- Od pięciu lat 6-latki uczą się z 7-latkami. Podstawa programowa została do tego dostosowana. Treść przygotowywanego przez nas podręcznika będzie z nią zgodna. Podstawą nauczania w klasach I-III szkoły podstawowej powinna być zabawa połączona z różnorodną działalnością dziecka, wynikająca z jego potrzeb i możliwości rozwojowych. Podręczniki i zeszyty ćwiczeń powinny być jedynie jednym z narzędzi wspomagającym zdobycie przez ucznia umiejętności i wiadomości.

8. ALBERT MORRIS: Czy podręcznik będzie dopuszczany do nauczania wedle tych samych zasad oceny i recenzji, które dotyczą komercyjnych wytworów różnych wydawnictw?

- Trudno sobie wyobrazić, aby Ministerstwo Edukacji Narodowej dopuszczało swój podręcznik. Dlatego też w przypadku przygotowanego przez MEN elementarza nie będzie stosowana "tradycyjna" procedura dopuszczania.

9. REKRUTACJA: Czy podręcznik będzie - tak jak materiały projektu Cyfrowa Szkoła - dostępny na wolnej licencji? Jeśli tak, to jakiej?

- Tak, podręcznik będzie dostępny na wolnej licencji. Każdy będzie mógł z niego - jako całości oraz z jego części - korzystać, drukować itp.

10. GRAPHEN: Czy autorzy podręcznika ministerialnego będą otrzymywali coroczne honorarium za ilość wydrukowanych egzemplarzy czy jednorazową zapłatę za wykonane dzieło? Drugie rozwiązanie daje możliwość, aby taki podręcznik był dostępny za darmo w wersji elektronicznej i dozwolony był jego druk przez dowolną drukarnię. Wtedy też koszt podręcznika lub towarzyszących mu materiałów mógłby być mniejszy nawet od kserokopii.

- Właścicielem praw autorskich będzie Ministerstwo Edukacji Narodowej ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Zobacz także
  • Księgarnia przed rozpoczęciem roku szkolnego - całe półki podręczników MEN: zapłacimy też za podręczniki starszych uczniów. Aż do końca gimnazjum
  • W tej chwili na rynku działa ponad 20 wydawców szkolnych podręczników. Pomysł rządu zagraża ich interesom. Darmowe podręczniki niezgodne z konstytucją? Pośpiech budzi wątpliwości prawników
  • Podręczniki dla pierwszoklasistów będą bezpłatne, bo ? zdaniem resortu
edukacji ? dotychczas książki były zbyt drogie Minister edukacji: Nie chcę zamienić rządu w wydawnictwo. Ale bezpłatny podręcznik jest konieczny
Komentarze (139)
Darmowy = gorszy? Jak wydawnictwa odbiją straty? Co, jeśli dziecko zgubi podręcznik? J. Kluzik-Rostkowska odpowiada czytelnikom Gazeta.pl [10 PYTAŃ]
Zaloguj się
  • starwarsmama

    Oceniono 2 razy 0

    Tyle pokoleń wychowalo się na kalsycznym "Elementarzu", nie przypominam sobie cwiczen, stosu dodatkowych wypelnainek, i jakos nauczyliśmy się czytac, pisać, pokończyliśmy studia, nasze dzieciństwo nie ucierpiało... A nauczyciel byB bardziej kreatywny a nie odtwórczy, gdzie ma gotowe scenariusze lekcji... Taki narod nauczony narzekac- podręczniki za drogie, a jak za darmo, to pewnie do niczego...

  • q-ku

    Oceniono 1 raz 1

    jakiś zagubiony tata: "co się stanie, jeżeli dziecko zniszczy lub zgubi taki podręcznik? Ile będzie rodziców kosztował taki darmowy podręcznik? Czy będzie się dało go szybko gdzieś kupić albo otrzymać? "

    a CO się dzieje teraz jak pana dziecko zgubi podręcznik? Trzeba kupić nowy, prawda?

  • mobisek

    Oceniono 4 razy 2

    Jak szkoda, że rząd nie zabierze się za rządową produkcję chleba! Ci piekarze już od dawna przeginają z cenami, a jakość też nie zawsze cacy. A tak, to pan/pani minister utworzyliby rządową piekarnię i codziennie rano dyrektorzy departamentu rozwoziliby ciepłe bułeczki po kraju swoimi dostawczakami.
    Ktoś twierdzi, że to nie zadziała? A dlaczego ma zadziałać z podręcznikami?

  • pepperann

    Oceniono 2 razy 0

    Czy podręczniki będą wyglądały tak jak te e-podręczniki opracowane przez ORE?

    www.epodreczniki.pl/reader/c/1337/m/isjSpw24ML

  • bylojakslon

    Oceniono 4 razy 2

    Mam głęboką nadzieję, że ten pożal się Boże "podręcznik" nie ujrzy światła dziennego podobnie jak tablety i e-podręczniki. Nie życzę sobie żeby tusk decydował z jakiego podręcznika uczą się moje dzieci.

  • e-mail

    Oceniono 2 razy 0

    "Sprawa głośnych podręczników"??? Gimbazo, nie pisaliście, że to będą audiobooki...

  • mila2712

    Oceniono 3 razy 3

    Po przeczytaniu wypowiedzi pani minister dochodzę do wniosku, że żyje ona w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości.
    Czasami warto zapoznać się z książkami z których obecnie korzystają uczniowie a nie pleść głupoty o przecinkach, kropkach i ćwiczeniach których nie trzeba posiadać.

  • samanta1

    Oceniono 3 razy 1

    A po cholere mi wasz podrecznik i nabijanie znowu komus kasy? Skoro i tak rodzice beda musieli placic za ksero to dam sobie rade bez ksiazki wydanej na toaletowym papierze i napisanej byle jak. Mam podstawe programowa, pelno pieknych tekstow w necie, gotowych cwiczen i swoj łeb. Chrzanic ten glupi pomysl z jedna ksiazka . Juz widze jaka to bedzie kaszana

  • fakcior

    Oceniono 2 razy 2

    Na YouTube jest zapis rozmowy Pani minister i premiera Tuska z grupą nauczycieli którzy obawiają się o stan polskiej edukacji i wprowadzeniem obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Rozmowa ta daje prawdziwy i przerażający poziom wiedzy polityków PO. Oni nie potrafią odpowiedzieć na żadne pytanie. Zacietrzewienie i uparta konsekwencja w .dążeniu do czegoś czego sami nie pojmują. www.youtube.com/watch?v=ihLdPjS8jaQ posłuchajcie oceńcie sami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje