Prof. Markowski: Mam złe wieści dla Ukrainy. Liberalna wersja demokracji jest tam niemożliwa

- Trzymam kciuki. Ale cały bagaż literatury i rzetelnych badań wskazuje na to, że liberalna wersja demokracji w tym kraju jest praktycznie niemożliwa - uważa politolog prof. Radosław Markowski. Gość TOK FM zwrócił uwagę, że po dwóch miesiącach protestów "nie widać, żeby coś się skrystalizowało". - Nie można wiecznie protestować i mówić "nie".
Prof. Radosław Markowski z dużym zainteresowaniem obserwuje wydarzenia na Ukrainie. - Trzymam kciuki za to, żeby tam się wszystko dobrze ułożyło. Żeby ludzie nie ginęli, żyli dostatnio - mówił w "Poranku Radia TOK FM". Jednak doświadczenie i wiedza politologa, który od 20 lat zajmuje się demokratycznymi transformacjami, nie podpowiada tak optymistycznych scenariuszy.

- Mam złe wieści dla Ukrainy. Cały bagaż literatury i rzetelnych badań wskazuje na to, że w tym kraju liberalna wersja demokratyczna jest praktycznie niemożliwa. Przypadkowo może się udać, ale jako zasada nie.

Przyczyn wiele

Według prof. Markowskiego decyduje o tym "brak jakichkolwiek tradycji oświeceniowych, kultury kontraktu, indywidualizmu, poszanowania jednostki". Nie bez znaczenia jest też to, że na Ukrainie dominuje prawosławie.

- To brzmi niepoprawnie politycznie, ale my w akademii nauk musimy sobie czasem mówić prawdę. A prawda jest taka, że nie ma ani jednego kraju prawosławnego, który byłby jakościową demokracją. Wystarczy spojrzeć na Grecję. Ile tam pracy wsadzono, ile symbolicznych tradycji było i też się nie udaje - stwierdził komentator "Poranka Radia TOK FM".



Kolejną przeszkodą jest obowiązujący u naszego wschodniego sąsiada system prezydencki, który szczególnie źle sprawdza się "w młodych demokracjach i w krajach podzielonych".

- Wszystkie kraje na wschód od nas - z wyjątkiem państw bałtyckich - zdecydowały się na systemy prezydenckie. I korupcja jest tam dużo wyższa. System prezydencki jest lepszy dla tych, którzy chcą robić machloje. Bo łatwiej jest korumpować grupę 20-30 współpracowników prezydenta. Rzadziej dochodzi do skrócenia kadencji głowy państwa.

Trudniej jest korumpować w systemach parlamentarnych. - Nie wiadomo kogo korumpować, bo posłów jest wielu. Premier może być odwołany w każdej chwili, wystarczy, że ktoś złoży wniosek o wotum nieufności - wyliczał politolog.

Protest... i co dalej?

Prof. Radosław Markowski czeka na zmianę postawy manifestantów z kijowskiego euromajdanu. Bo na razie, jak zauważył, mamy do czynienia z "klasycznym problemem nadmobilizacji, a zbyt mało instytucjonalizacji".

- Po dwóch miesiącach protestów nie widzę, żeby tam się coś skrystalizowało. Nie można wiecznie protestować i mówić: nie, nie, nie. Potrzebna jest pozytywna wizja. A poza banderowcami nikt tam wizji nie ma. Ktoś rozsądny wreszcie musi wyjść z pozytywną propozycją, co dalej z tym krajem robić - mówił politolog.



Na Ukrainie kolejny pat. Po tym, jak we wtorek bez większych trudności większość deputowanych Rady Najwyższej uchyliła znaczną część antydemokratycznych ustaw, uchwalonych 16 stycznia. Już następnego dnia doszło do starcia między opozycją i zwolennikami prezydenta.

Poszło o amnestię, która ma objąć zatrzymanych podczas antyprezydenckich protestów. Wygrał Wiktor Janukowycz i jego stronnicy. Amnestia owszem będzie, ale dopiero po tym, jak protestujący opuszczą zajmowane budynki urzędów państwowych w Kijowie i innych miastach Ukrainy.

Nowy blog - Anna Gmiterek-Zabłocka zajmie się Twoją sprawą! >>
Kliknij, by przeczytać artykuł

Więcej o:
Komentarze (13)
Prof. Markowski: Mam złe wieści dla Ukrainy. Liberalna wersja demokracji jest tam niemożliwa
Zaloguj się
  • grba

    0

    Wy sie Markoski pouczta na temat ukraińskiego oświecenia. Zacznijta od Hryhorija Skoworoda.

  • zyks

    0

    Częściowo ma Markowski rację, ale w 1988r. ja też nie wierzyłem, że możemy urwać się z Imperium, że możliwa jest szybko gospodarka rynkowa i że szybko możemy mieć demokratyczne państwo prawa.

  • blski

    Oceniono 1 raz 1

    @supertlumacz
    Obecni mieszkancy Grecji poza miejscem ktore jest ich ojczyzna nie maja niczego wspolnego ze Starozytna Grecja. W czasach gdy obecny narod Grecki sie ksztaltowal Grecja byla mniej lub wiecej byla jednonarodowa. Tym spoiwem byl Kosciol Prawoslawny, to pozwolilo Grekom przetrwac wieki okupacji Imperium osmańskiego.
    Moze dziwic dlaczego kosciol Grecki wydaje sie byc nadzwyczaj przyjazny w stosunku do kosciola Rosyjskiego. Przyczyna jest to, ze stolica Wschodniego Chrzsciajnstwa byl Konstantynopol. Imperium Bizantyjskie uwazalo sie i bylo bezposrednia kontynuacja Imperium Rzymskiego (po upadku Rzymu nikt tego nawet nie kwestionowal). Gdyby ktos zapytal mieszkanca tego Imperium w X wieku, ten odpowiedzialby, ze jest Rzymianinem. Po upadku tego Imperium stala sie rzecz dla nas nie do strawienia - Moskwa stala sie stolica i kontynuacja Imperium Rzymskiego.
    Podczas gdy dla naszego narodu Rosja zawsze byla agresorem, dla krajow Prawoslawnych byla obronca ich praw i protektorem, nawet jezeli Moskwe kosztowalo to drogo.

  • supertlumacz

    Oceniono 16 razy -8

    On jest po prostu głupi, niedouczony, niedoinformowany.

    Grecja to najstarsza demokracja świata. Ze względu na wyspiarski charakter upowszechniła żeglugę międzynarodową i gospodarkę rynkową praktycznie uniezależniając się od formalnej władzy. Czy to junta pułkowników z lat 60-tych, czy socjalizujący Papandreu, czy obecna UE, to stosunki własnościowe pozostają niezmienne - majątek należy do armatorów i do właścicieli obiektów turystycznych. Bywało że 50% światowego tonażu bywało w rękach greckich , choć zarejestrowane na Liberię, Panamę, Cypr (tanie bandery).

    UE jest traktowana przez Greków jako przejściowy dziwoląg i naiwne źródło dotacji.

    Nie sądzę aby dezinformacja Markowskiego była świadoma i miała zneutralizować efekt propagandowy pielgrzymki po Rosji wypożyczonych z klasztoru Athos relikwii Trzech Królów.
    www.vesti.ru/only_video.html?vid=566856
    W największej cerkwi Chrystusa Zbawiciela eksponowane są relikwie – przybyłe z Grecji dary Mędrców znanych w Polsce jako Trzej Królowie. Mają mieć 2014 lat. Nie opuszczały klasztoru świętego Pawła w Grecji (w Athos?) od 15 wieku. Zgoda konserwatywnych mnichów greckich na ich ekspozycję w FR wydaje się być uznaniem FR , a nie Watykanu, za przewodnie państwo chrześcijańskie.
    www.vesti.ru/only_video.html?vid=565835
    Właściwie z Grecją to ten kilkunastominutowy reportaż filmowy ma niewiele wspólnego, ale formalnie tak. Republika mnichów Athos gdzie przechowywane są dary Trzech Królów (mirra, kadzidło i złoto) jest częścią Grecji. Dary te zapoczątkowały ogólnoświatową tradycję prezentów bożonarodzeniowych.
    Inne ciekawostki związane z Bożym Narodzeniem i z bezprecedensową ekspozycją tych relikwi poza granicami Athos już bez potwierdzenia w linkach. Premier Dymitr Miedwiediew był na pasterce w cerkwi Chrystusa Zbawiciela. Mszę celebrował Patriarcha Cyryl. Premierowi towarzyszyła małżonka i chyba ze sześć dziewczynek w różnym wieku. Wszystkie panie w chustach, jak muzułmanki, tyle że z muślinu (?) Patriarcha i Premier wymienili się podarkami.
    Lepszy numer. Relikwie mają odwiedzić również Petersburg, stolicę Białorusi Mińsk, a nawet … Kijów.
    Wydaje mi się że ta ostatnia wizyta będzie możliwa dzięki wcześniejszemu przedterminowemu zakończeniu protestów na Majdanie.
    Grupy FEMEN, Pussy Riot, Ministra Radosława Sikorskiego, aktyw PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele chciałem ostrzec że relikwie mogą mieć OCHRONNY PARASOL ATAKU JĄDROWEGO o którym kwatera NATO zostanie zapewne powiadomiona dla uniknięcia totalnej wojny z powodu tak błahego incydentu jak np zastrzelenie ambasadora USA w czasie nieformalnej wizyty dla obejrzenia relikwii.

  • krysztofiak1963

    Oceniono 10 razy -6

    Moim zdaniem Markowski nie ma racji - przeciaganie liny jest efektem nieszczerosci Janukowycza; dziwna to propozycja amnestii warunkowej - jak opuscicie budynki rządowe, to wypuścimy; a jak jest pewność,że wypuszczą? Teza Markowskiego jest idiotyczna - że niby katolicyzm lepszy od prawosławia; i przykład - Grecja; co za brednie wygaduje - Grecja jest krajem bardziej demokratycznym niz Polska - wolnosc słowa jest tam bardziej zanowana; ingerencja Kosciola prawosławnego w system edukacyjny o wiele słabsza w porównaniu z Polską ; Markowski plecie nieuzasadnione tezy.
    Problemem jest na Ukrainie - konflikt Obama kontra Putin.
    Co ciekawe, po takim długim czasie mamy dopiero jakąs w miarę realną reakcję USA - to nadzwyczaj dziwi; ciekawe czy to reakcja szczera czy tylko "blef" - blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/683432,obama-sprawdza-putina-na-ukrainie-kaczynski-usiluje-podpalic-europe-%E2%80%93-na-marginesie-ewentualnego-stanu-wyjatkowego.html
    Obama nie wezwał ukraińskiej opozycji do ugody z Janukowyczem oraz do wejścia Jaceniuka i Kliczki do proponowanego rządu. Ta rezerwa administracji amerykańskiej w stosunku do projektu pogodzenia zwaśnionych stron na Ukrainie budzi niepokój. Jeśli przemoc będzie nadal narastała, to Janukowycz wprowadzi stan wyjątkowy. Jeśli nie będzie w stanie całkowicie zapanować nad wojskiem, wówczas wezwie Putina o „bratnią pomoc”. Czy więc Obama testuje Putina? Kaczyński wysłał swoich „oficerów politycznych” na Ukrainę, aby wspierali „banderowców” w ich oddziaływaniu na tłumy protestujących. Podtrzymywanie na duchu lidera „Swobody”, Oleha Tiahnyboka w jego decyzjach politycznych ma służyć eskalacji konfliktu ukraińskiego. Kaczyński próbuje więc podpalić Ukrainę i wzniecić pożar w Europie. W czyim interesie? Czy w interesie Obamy?

  • dziadekjam

    Oceniono 24 razy -6

    "Prof. Markowski: Mam złe wieści dla Ukrainy. Liberalna wersja demokracji jest tam niemożliwa."
    =========================================================================
    Mam złe wieści dla prof. Markowskiego. Jest pan na Ukrainie kompletnie nieznany, a pana opinie jeszcze mniej. I to jest dobra wieść dla Ukrainy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX