Autor tekstu w "Washington Post": Moje źródła mają bezpośrednią wiedzę o tym, co się działo. Więzienia i tortury to fakt

24.01.2014 17:05
Ośrodek szkolenia Agencji Wywiadu w Starych Kiejkutach

Ośrodek szkolenia Agencji Wywiadu w Starych Kiejkutach (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta)

- Piszę o tajnych więzieniach od lat. Rozmawiam tylko z ludźmi, którzy mają bezpośrednią wiedzę o tym, co się działo - mówi dla Gazeta.pl dziennikarz "Washington Post" Adam Goldman. Jego tekst o tym, że CIA zapłaciła 15 mln dolarów za prowadzenie tajnego więzienia w Kiejkutach, wywołał w Polsce skandal.
CIA zapłaciła 15 milionów dolarów w gotówce za prowadzenie tajnego więzienia w Kiejkutach - napisał "Washington Post". Według waszyngtońskiej gazety Kiejkuty były dla Amerykanów najważniejszym ze wszystkich tajnych więzień, które powstały po 11 września. Gazeta.pl rozmawia z autorem najnowszego tekstu "Posta", laureatem Pulitzera Adamem Goldmanem, który od lat zajmuje się tą sprawą.

Michał Gostkiewicz, Gazeta.pl: W swoim tekście powołał się pan na pragnących zachować anonimowość funkcjonariuszy CIA. Jak wysoko postawione są to źródła i czy ma pan absolutną pewność, że mówią prawdę?

- Adam Goldman, "Washington Post"*: - Piszę o "czarnych miejscach" (ang. black sites), tajnych więzieniach, od kilku lat. Ujawniłem istnienie takich miejsc w Rumunii, dokonałem wszechstronnych badań tras przerzutu więźniów. Rozmawiam tylko z ludźmi, którzy mają bezpośrednią wiedzę o tym, co się działo.

Czyli jest pan ich absolutnie pewien. Czy powinniśmy oczekiwać kolejnych publikacji i wypłynięcia jakichś nazwisk?

- Jeżeli tylko zdobędę jakieś nowe informacje na ten temat, opublikuję je.

Nie wiem, czy zdaje pan sobie sprawę, jakie zamieszanie wywołał w Polsce pana tekst.

- Szczerze mówiąc, jestem zaskoczony - w wielu tekstach od dawna opisywałem sprawę więzień w Polsce i co się w nich działo, nie spodziewałem się aż takich kontrowersji.

- Bo po raz pierwszy pojawiła się informacja o pieniądzach od CIA dla Agencji Wywiadu. 15 milionów dolarów gotówką w kartonowych pudłach...

- ... I jeszcze 300 tysięcy na wyposażenie willi w kamery.

Polskie media przypominają tłumaczenia polityków, którzy przez lata zaprzeczali istnieniu więzień, a teraz nadal twierdzą, że o więzieniach i torturach nic nie wiedzieli. I to mimo nieoficjalnych informacji, że były szef Agencji Wywiadu Zbigniew Siemiątkowski usłyszał zarzuty w tej sprawie...

- ... (śmiech)

... Czy wie pan o czymś, co zaprzeczałoby ich zaprzeczeniom?

Wszystko, co mam, to to, co publikuję. I co publikują inni dziennikarze. Nie sądzę, żeby fakt istnienia w Polsce więzień CIA w ogóle podlegał dyskusji. I nie sądzę, by podlegało dyskusji to, że jak ktoś tam trafił, podlegał waterboardingowi. Myślę, że te fakty są bezsporne.

Najwyżsi rangą ówcześni polscy politycy mówią co innego.

- Najwyżsi rangą politycy mogą mówić, co chcą. Fakty są faktami.

W sprawie tortur w polskim więzieniu toczy się proces przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka i polskie śledztwo. Jaki jest klimat wokół tej sprawy w USA?

- To nic sensacyjnego. O sprawie więzień CIA w Polsce pisały "Washington Post", "New York Times", "Wall Street Journal", "Los Angeles Times". W USA jest to powszechnie uznawane za fakt. Ale oczywiście w Stanach patrzy się na to, co zdecyduje Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Czy jeśli wszystko to, co pan pisze, się potwierdzi, a sprawa w ETPCz zakończy się wyrokiem skazującym, można w pana opinii spodziewać się jakichś reakcji CIA?

- Wątpię, by CIA jakkolwiek się do tego oficjalnie odniosła. Stanowisko agencji w tej sprawie to cisza. Obie strony wiedziały, co robią i że jeśli to wyjdzie na jaw, to będą komplikacje. To po prostu sposób, w jaki agencje wywiadowcze załatwiają interesy.



*) Adam Goldman przez 11 lat pracy w agencji Associated Press wyrobił sobie markę znakomitego reportera śledczego. W 2013 r. przeszedł do "Washington Post". Przez wiele lat pisał o sprawach bezpieczeństwa narodowego USA i taktykach antyterrorystycznych amerykańskich służb i policji. Ujawnił m.in. istnienie tajnych więzień CIA w Rumunii. Piszę o nim szerzej na moim blogu - Realpolitik na TOKfm.pl.

A w telewizji PBS Goldman opowiadał m.in. o więzieniu w Kiejkutach:



Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Zobacz także
Komentarze (375)
Zaloguj się
  • anton_pl

    Oceniono 166 razy 136

    CIA zeszło na psy. Tak jak u Szwejka --- pyta się oficer generała: "a gdzie tajne rozkazy ataku?" - generał odpowiada: "będą w jutrzejszej prasie"...

  • dyrdy.mal

    Oceniono 243 razy 131

    A najlepsze w tym wszystkim jest to, ze najwyzsze wladze (wtedy) powinny juz dawno stanac przed Trybunalem Stanu. Ale w Polsce najwazniejsze jest ze byla kasa... I to z powodu kasy jest afera a nie z powodu swiadomego naruszenia Konstytucji RP... Ech... Nad Wisla nie ma juz zadnego panstwa.

  • ulebyk

    Oceniono 229 razy 111

    "Polskie" szumowiny na pasku Waszyngtonu, Tel Awiwu i Brukseli to także fakt.

  • saja33

    Oceniono 132 razy 108

    teraz w usa napiszą "polskie więzienie w Kiejkutach" tak jak pisali "polskie obozy koncentracyjne"

  • iaculator

    Oceniono 145 razy 73

    A ile Antoś razem ze "swoimi" dostał za upublicznienie wszystkich polskich pracowników i współpracowników Wywiadu? Ile dostał i od kogo. Wygląda na to, że od wszystkich, nawet od talibów...

  • rabingoldblatt

    Oceniono 113 razy 51

    Adam Goldman rozmawia, bada, pyta

    Mnie bardziej zastanawia dlaczego nastąpił przeciek, bo nie oszukujmy się - jeżeli Stany postanowią że coś ma byc tajne to będzie. Oczywiście istnieje podejrzenie, że z "naszej" strony pracował ktoś dla innego mocarstwa ( i nie chodzi o Chiny ) i postanowił poopowiadać to i owo panu Goldmanowi. Ciekawe czy służby już to sprawdzają...

  • plp12

    Oceniono 71 razy 37

    A Goldman to pseudonim Silbermana. Kania Kaniwski potwierdzi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje