;

Zepsuty sprzęt nie musi lądować na śmietniku. Można na nim zarobić

Elektrośmieci - zamiast oddawać je w odpwoiednie miejsca, często sprzedajemy na złom lub wystawiamy pod blokowy śmietnik bez odpowiedniej opłaty

Elektrośmieci - zamiast oddawać je w odpwoiednie miejsca, często sprzedajemy na złom lub wystawiamy pod blokowy śmietnik bez odpowiedniej opłaty (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

Stare suszarki, telewizory, aparaty fotograficzne - przez lata zbiera się masę niepotrzebnej, zepsutej elektroniki. Nie wszędzie można ją wyrzucić. Często ląduje więc w garażu. A przecież można się jej łatwo pozbyć i jeszcze na tym zarobić.
Polub nas na Facebooku >>>

Wystarczy wystawić taki sprzęt na internetowej aukcji. Sprzedać można niemal wszystko od autobusów za 7 tys. zł, przez wózki inwalidzkie, telewizory, zabawki, po telefony komórkowe za 25 zł. W serwisie Allegro jest ponad 4,5 tys. ofert rzeczy oznaczonych w tytule jako "uszkodzone". Niektóre mają tylko drobne usterki, inne takie, które uniemożliwiają im działanie.

Dla nas zbędne, dla innych mogą mieć wartość

- Sprzedałem kilka zepsutych zasilaczy i aparat fotograficzny - wspomina w rozmowie z Gazeta.pl Tomasz, który od lat handluje na internetowych aukcjach. - Doszedłem do wniosku, że te rzeczy może się komuś przydadzą, na przykład na części zamienne.

Domysły Tomasza okazały się słuszne. - Zasilacze kupił człowiek prowadzący serwis komputerowy. Aparat zamówił gość, któremu popsuł się obiektyw. Ja miałem zepsuty ekran, więc akurat mu pasowało - opowiada Tomasz.

Zepsute sprzęty Tomasz sprzedał bardzo szybko. - Tylko raz musiałem je wystawić na aukcji - mówi. Ile na tym zarobił? Za zepsuty aparat otrzymał 50 zł, a zasilacze sprzedawał po 15 zł każdy. Nie są to oszałamiające kwoty, ale kilkadziesiąt złotych za kompletnie niepotrzebną rzecz jest sumą nie do pogardzenia.

"Absolutnie wszystko można sprzedać"

Poza elektronicznym sprzętem można spróbować sprzedać również rzeczy traktowane jako zwykłe śmieci, na przykład korki od wina albo kapsle po piwie. - Kto wie? Możesz dostać za nie trochę pieniędzy. Przeróżni hobbyści szukają właśnie tego rodzaju rzeczy - tłumaczy serwisowi finance.yahoo.com ekspertka magazynu "All You" Rachel DeSchrepper.

Również w Polsce popularne staje się własnoręczne wyrabianie biżuterii czy ozdabianie ubrań. Wykorzystuje się do tego właśnie kapsle, guziki, drobne zabawki czy znaczki pocztowe. - Uważam, że wszystko może się komuś przydać, więc nie ma sensu tego wyrzucać - stwierdza Tomasz. - Jestem pewien, że absolutnie wszystko można sprzedać.

A co wy robicie ze starym sprzętem? Piszcie do nas!

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Zobacz także
Komentarze (3)
Zepsuty sprzęt nie musi lądować na śmietniku. Można na nim zarobić
Zaloguj się
  • nedlog123

    0

    po tym "artykule" widać, że gazeta sprzedała samą siebie.

  • kluska11

    Oceniono 2 razy 2

    Zużytą prezerwatywę wykorzystałem ostatnio do robienia kiełbaski.
    Był problem przy wędzeniu

  • steve69

    Oceniono 4 razy 4

    Prymitywna reklama Allegro .

    .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje