Doradca Komorowskiego: Poczekajmy na oficjalne stanowisko USA. Sama nazwa więzienie jest myląca

24.01.2014 08:13
Generał Stanisław Koziej, szef BBN

Generał Stanisław Koziej, szef BBN (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- To trudna sprawa. Wszystkie służby współpracują ze sobą, zwłaszcza w tak ważnej sprawie jak walka z terroryzmem - powiedział w radiowej "Jedynce" gen. Stanisław Koziej, doradca prezydenta Komorowskiego i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Poczekajmy na oficjalne stanowisko. To nadal przecieki - dodał.
- Najdziwniej wyglądają te kartonowe pudła. Nie wiem, dlaczego służby miałyby się wymieniać w taki sposób. Może mają jakieś bardziej eleganckie pojemniki na te pieniądze? - zaczął swój komentarz nt. tajnych więzień CIA gen. Koziej. - Co prawda dziennikarz, który napisał artykuł dla "Washington Post" zajmuje się tematem od dawna, ale to nadal przecieki. Poczekajmy na oficjalne stanowisko władz USA - dodał poważniej.

"Współpraca służb specjalnych to codzienność"

- To jest trudna sprawa. Współpraca służb specjalnych jest codziennością, wszystkie służby współpracują, zwłaszcza w tak ważnej sprawie jak walka z terroryzmem. Tu nie ma nic sensacyjnego w tym, że polskie służby współpracowały z amerykańskimi, naszym ważnym sojusznikiem - skomentował szef BBN.

Zdaniem gen. Kozieja, naganne nie jest też przyjmowanie od Amerykanów pieniędzy przez polskie służby. Ważne jest "to, na co, dlaczego i w jakiej sprawie" są wydawane pieniądze przepływające między służbami, ponieważ i tak zdarza się to często.

"Sama nazwa więzienie jest myląca"

- Nie można stwierdzić, czy takie więzienie było, dopóki prokuratura nie zakończy śledztwa. Sama nazwa więzienie jest myląca - powiedział Koziej. - Skoro tu byli przewożeni, zatrzymywały się tu konwoje służb amerykańskich przewożących terrorystów, to coś innego.

Gen. Koziej podkreślił, że ważne jest, co działo się na miejscu z więzionymi terrorystami Jeżeli Amerykanie łamali prawa człowieka i robili "niegodne rzeczy" na terytorium Polski, jest to "godne potępienia". Zdaniem generała taka sytuacja mogłaby odbić się na stosunkach polsko-amerykańskich.

"RBN nie powinna się tym zajmować"

- No, nie podbijałbym tak tego bębenka, Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie powinna się tym zajmować - skomentował decyzję Komorowskiego gen. Koziej. - To decyzja pana prezydenta, ale nie sądzę, aby wskazane były naciski na prokuraturę z powodu opublikowania przez dziennikarza informacji, które dostał z przecieku - dodał szybko. Zdaniem generała "naturalnym miejscem dla tej sprawy" jest Komisja Służb Specjalnych, i to ona powinna się zajmować sprawą artykułu "The Washington Post".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (83)
Zaloguj się
  • jan.w2

    0

    Które to zdradzieckie mendy i ku... bez protestów dali na takie sku...syństwo przyzwolenie. Może się teraz ujawnią sprzedajne palanty, albo wypie...ją do usraela. Brakło ścierwom odwagi.

  • pogodny100

    0

    Patrzcie jak glupie ptaki sraja do wlasnego gniazda.

  • stefan4

    0

    Koziej:
    ,,to nadal przecieki''

    Co Pan zrobił, panie żołnierzu, żeby opinia publiczna dostała do ręki fakty i żeby mogła przestać opierać się na przeciekach?

    Koziej:
    ,,Poczekajmy na oficjalne stanowisko władz USA''

    A po co? W tej sprawie władze USA powinny mieć status oskarżonego (stosowanie tortur i przetrzymywanie ludzi bez sądu), podobnie zresztą jak rząd Millera (łamanie polskiego prawa na życzenie obcego państwa) i wszystkie następne polskie rządy (krycie przestępstw). Nie powinno interesować nas oficjalne stanowisko oskarżonego, a tylko wyniki jego przesłuchania. Różnica jest taka, że w oficjalnym stanowisku władze USA mogą ogłosi dowolne kłamstwo lub półprawdę, a w przesłuchaniu muszą odpowiadać na pytania śledczych.

    Jeśli przesłuchanie jest technicznie niewykonalne, to należy się oprzeć na innych dowodach, i nadal nie zważać na żadne oficjalne stanowiska.

  • r0b0l

    Oceniono 1 raz 1

    bo to bardziej dziupla była ( taka w jakiej porwanych się trzyma )
    współpraca slużb nie polega na relacjach pan i sługa, chyba że taka jest strategia państwa polskiego

    Te 2 kartony sałaty to był pewnie kapitał na rozwinięcie biznesów kilku wojskowych emerytów. W rodzaju pozorowane naprawy rosomaków z afganu czy też zakup wielkich partii trucizny o nazwie alkohol dla talibstwa ( grom dorabia do skromnych pensyjek )

    Was Polaków to trzeba krótko za pyski trzymać, sami to degenerujecie sie i dziczejecie szybciej niż wyzwoleni Murzyni.

    PS USrA to mogą rozmawiać z kacykami z Panamy czy innej bananowej republiki, nie z państwem z którym sie załatwia delikatne sprawy przy pomocy kartonu banknotów.

    Nikt z wami nie będzie chciał gadać bo nikt na ośmieszenie się narażać sie nie będzie.
    Nawet bambarama ma na to za dużo rozsądku

  • Anna Grodzicka

    Oceniono 1 raz 1

    Ale co na to Miler i Kwaśniewski? tak nieładnie Miler się śmiał z Leppera, Miler grał Pajaca? Bo nie sądze

  • badziewiak66

    Oceniono 3 razy -3

    Tylko Rosji i tym którzy robią z Nią interesy zależy na mieszaniu w tej sprawie. To klucz do rozbicia, w sprawach ponad podziałami, polskiej klasy politycznej. Niech skoczą sobie do gardła. To nie przypadek że ten temat wywołał Washington Post - gazeta Bezosa , którego paczki z Amazona zatrzymali celnicy na granicy rosyjskiej. To także nie przypadek , że ten temat wywołano kiedy Polska wspiera Ukrainę w dążeniach do suwerenności , bo to psuje paru globalistom biznes w Rosji. Ten paszkwil do prezent dla Putina , danie mu oręża do walki z polskim wsparciem dla Ukrainy. Polską pomoc dla Ukrainy można porównać do "awanturnictwa" polskich służb w sprawie pobytu terrorystów w Polsce. To także klin wbity w stosunki Polska- Unia Europejska celem osłabienia poparcia Unii dla zabiegów Polski w sprawie Ukrainy. Przypomnę że pomarańczową rewolucję wsprały wszystkie polskie siły polityczne. Kijów wówczas mocno poparli jednogłośnie i Lech Kaczyński i Aleksander Kwaśniewski i Józef Oleksy i ludzie z obecnego PO i PSL. Także teraz cała polska klasa polityczna wspiera Majdan.

  • komarrek

    Oceniono 3 razy 3

    Nie pierwszy raz jest mi wstyd za ten kraj, ale tym razem to już przechodzi wszelkie pojęcie. Jak bardzo można się upodlić? Jak nisko upaść? Jak bardzo można się nadstawiać służbom innego kraju?

  • arthur1975

    Oceniono 3 razy 1

    To jak lepiej to nazwac??Sanatorium z biczami wodnymi i innymi atrakcjami????Problem w tym,ze chlopcy z Al Kaidy tez czytaja gazety.No i niedlugo moze sie wydazyc cos w metrze lub na jakims dworcu w PL.Tylko dlatego,ze jakies barany chcieli wejsc w D.... Ludkom z CIA.No i jeszcze ta suma.Na waciki.Turcja za samo udostepnienie korytarza powietrznego w trakcie inwazji na Irak dostala duuuzo wiecej.

  • groobas

    Oceniono 1 raz 1

    oczywiście, generał ma rację, powinno się to nazywać "sanatorium"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje