Protesty na Ukrainie, przedłużono rozejm. "Są szanse na powstrzymanie rozlewu krwi"

Wiadomości >  Wiadomości dnia
jagor, PAP
23.01.2014 22:35
A A A Drukuj
Manifestujący podczas oczekiwania na koniec rozmów liderów opozycji z prezydentem

Manifestujący podczas oczekiwania na koniec rozmów liderów opozycji z prezydentem (Fot. DAVID MDZINARISHVILI REUTERS)

- Szanse powstrzymania rozlewu krwi na Ukrainie są wysokie - oświadczył wczoraj późnym wieczorem jeden z liderów ukraińskiej opozycji Arsenij Jaceniuk po rozmowach z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Spotkanie, w którym uczestniczyli także inni opozycyjni przywódcy, Witalij Kliczko i Ołeh Tiahnybok, trwało ok. 5 godzin. Rozejm ma być przedłużony do rana. Ogłoszenie tej decyzji na Majdanie spotkało się z negatywną reakcją. Ludzie wygwizdali Kliczkę. Wspólnie ustalili, że więcej rozmów z prezydentem nie będzie.
Zobacz też: Relacja z wydarzeń na Ukrainie [MINUTA PO MINUCIE]

O godz. 19 czasu polskiego formalnie przestał obowiązywać rozejm uzgodniony między opozycją i MSW, aby umożliwić rozmowy opozycji z prezydentem Janukowyczem w sprawie uregulowania konfliktu. Do nowych walk nie doszło, jednak wśród demonstrantów trwała mobilizacja - znoszono opony do wzmocnienia barykady na ulicy Hruszewskiego prowadzącej do dzielnicy rządowej, niektórzy ćwiczyli miotanie kamieni, rozdawano kaski budowlane. Jednak po pięciu godzinach rozmów, opozycja ogłosiła przedłużenie rozejmu do rana.



Rozmowy przedstawicieli opozycji z władzami w Kijowie. Fot. Mykhailo Markiv AP

Lider partii Swoboda, który ogłosił przedłużenie rozejmu, powiedział, że prezydent Janukowycz i szef MSW Zacharczenko mają wystąpić i publicznie ogłosić zwolnienie wszystkich zatrzymanych. W tym celu ma być uchwalona specjalna ustawa o amnestii.

Kiedy Witalij Kliczko ogłosił tę decyzję na Majdanie, rozległy się gwizdy. Spokojnie tłumaczył, że Majdanu nie opuści. Opozycja w porozumieniu z tłumem zgromadzonym na Majdanie zdecydowała się wyjść z rozmów z Janukowyczem. Zapowiada kontynuację pokojowego protestu. Kolejne ulice zostaną włączone do terytorium Majdanu, a to oznacza, że za spokój i porządek na tym terenie będą odpowiadały patrole samoobrony.

We wtorek pilne posiedzenie parlamentu ws. dymisji rządu

Na wniosek Janukowycza parlament na pilnym posiedzeniu we wtorek ma rozpatrzyć dymisję rządu oraz anulowanie przyjętych niedawno i krytykowanych jako niedemokratyczne ustaw, czego domaga się opozycja.

Jednak premier Mykoła Azarow, który jest w Davos na Światowym Forum Gospodarczym, wykluczył wcześniejsze wybory prezydenckie, o co również apeluje opozycja, a antyrządowe protesty nazwał próbą dokonania zamachu stanu. Ocenił, że na razie nie jest konieczne wprowadzenie stanu wyjątkowego, ostrzegł jednak przed "stawianiem rządu w obliczu impasu".

- Niech ludziom się nie wydaje, że rząd nie dysponuje środkami pozwalającymi na zakończenie (obecnej sytuacji). Przywrócenie porządku w kraju jest konstytucyjnym prawem i obowiązkiem rządu - powiedział Azarow.

"Nasz naród sam poradzi sobie z problemami"

Janukowycz wezwał w czwartek "polityków Wschodu i Zachodu" do przerwania walki, jaką prowadzą między sobą o wpływy w jego kraju. - Nasz naród sam poradzi sobie z problemami, jakie teraz przeżywamy - oświadczył.

Powiedział, że kontynuowane są rozmowy z opozycją, od której oczekuje się "konstruktywności i gotowości do kompromisu", a "władza uczyni wszystko, co możliwe, by przywrócić spokój i stabilność na Ukrainie". Dodał, że polecił wypuszczenie zatrzymanych przez milicję dziennikarzy i sprawdzenie wszystkich takich zatrzymań. Ocenił też, że śmierć kilku demonstrantów w Kijowie nastąpiła "w konfrontacji sprowokowanej przez opozycję".



Milicjant strzela do demonstrantów. Fot. Efrem Lukatsky AP

Prokuratura Generalna Ukrainy potwierdziła, że podczas zamieszek w Kijowie w środę od strzałów z broni palnej zginęły dwie osoby spośród demonstrantów. Media i opozycja twierdzą, że wszystkich ofiar śmiertelnych jest pięć, a cztery z nich zginęły od kul snajperów.

Berkut poniża nagiego mężczyznę - drastyczne wideo

Gazeta internetowa "Ukrainska Prawda" udostępniła film, na którym widać, jak milicjanci z sił MSW Ukrainy znęcają się nad rozebranym do naga, stojącym na śniegu człowiekiem, złapanym podczas zamieszek w Kijowie. Na ciele zatrzymanego widać ślady pobicia. MSW poinformowało o wszczęciu śledztwa w tej sprawie.



Kilka tysięcy ludzi zajęło w czwartek siedziby władz obwodowych we Lwowie i Równem, ogłaszając, że przejmują w nich władzę i domagając się wyprowadzenia sił MSW z Kijowa. We Lwowie szef tamtejszej administracji Ołeh Sało został przez protestujących zmuszony do napisania podania o dymisję - podały lokalne media.

Rzecznik Kremla oburzony "ingerencją obcych państw"

W reakcji na wydarzenia na Ukrainie sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow wyraził oburzenie z powodu "ingerencji z zewnątrz w procesy wewnętrzne na Ukrainie". Moskwa "nie może pojąć, jak ambasadorowie obcych państw pracujący w Kijowie, mogą mówić, co powinny zrobić władze Ukrainy (...)" - powiedział Pieskow. - Rosja tego nie robiła i robić nie będzie - podkreślił.

Rosyjski dziennik: zagrożone 15 mld dolarów kredytu dla Ukrainy

Rosyjski dziennik "Wiedomosti" podał, powołując się na źródła we władzach, że otrzymanie przez Kijów rosyjskiego kredytu na sumę 15 mld dolarów zależy od tego, czy "ryzyko polityczne na Ukrainie będzie rosnąć i (czy) powstanie tam groźba zmiany władzy". Pierwszą transzę kredytu, 3 mld USD, Ukraina otrzymała w grudniu.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso w rozmowie z Janukowyczem w czwartek zaoferował pomoc UE w uspokojeniu sytuacji na Ukrainie i zapowiedział, że jeśli się ona nie polepszy, Unia przeanalizuje konsekwencje ostatnich wydarzeń dla wzajemnych stosunków. Według rzecznika KE ukraiński prezydent zapewnił, że jest gotowy do dialogu politycznego i nie wprowadzi stanu wyjątkowego.

Szef PE grozi sankcjami, a kanclerz Merkel ostrzega przed siłowym rozwiązaniem

Z kolei szef PE Martin Schulz zapowiedział, że UE może nałożyć na władze Ukrainy sankcje, jeśli władze w Kijowie będą dalej stosowały przemoc wobec opozycji. Za sankcjami opowiedzieli się chadecy, największa frakcja w PE.

W piątek i sobotę w Kijowie będzie komisarz UE ds. rozszerzenia Sztefan Fuele. W przyszłym tygodniu na Ukrainę przybędzie także szefowa dyplomacji UE Catherine Ashton, by rozmawiać z władzami i opozycją.



Oddziały milicji w Kijowie. Fot. GLEB GARANICH REUTERS

Kanclerz Niemiec Angela Merkel ostrzegła ukraińskie władze przed siłowym rozwiązaniem konfliktu i wyraziła oburzenie z powodu przeforsowania przez rząd ustaw ograniczających prawa podstawowe obywateli; sprzeciwiła się jednak wprowadzeniu sankcji.

Użycie przemocy wobec demonstrantów potępił prezydent Francji Francois Hollande, który zapewnił też, że UE jest nadal gotowa podpisać umowę stowarzyszeniową z Kijowem. USA zaapelowały do władz w Kijowie o powstrzymanie się od przemocy i dialog z opozycją; nie wykluczono przy tym kolejnych sankcji, np. zakazu wydawania wiz oraz zamrożenia aktywów wobec osób odpowiedzialnych za wydawanie rozkazów lub użycie przemocy.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację na Ukrainie? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Tagi:

  • 1
Komentarze (28)
Zaloguj się
  • spoko-spoko

    Oceniono 29 razy 13

    "Moskwa "nie może pojąć, jak ambasadorowie obcych państw pracujący w Kijowie, mogą mówić, co powinny zrobić władze Ukrainy (...)" - powiedział Pieskow. - Rosja tego nie robiła i robić nie będzie - podkreślił."

    Nie rozumiem jak rzecznik Kremla moze ingerowac w to co moga mowic ambasadorzy innych pansw. Panstwa zachodnie tego nie robia i nie beda.

  • slowianska_dusza

    Oceniono 22 razy 8

    "Janukowycz wezwał w czwartek "polityków Wschodu i Zachodu" do przerwania walki, jaką prowadzą między sobą o wpływy w jego kraju. "

    Jaka walka o Ukrainę? Janukowycz myli marzenia z rzeczywistością. Unia powiedziała "pas" w listopadzie, nie miała zamiaru siłować się z Putinem. To nie są jej metody.

  • Oceniono 12 razy 4

    niestety Ukraina jest jeszczebardziej podzielona niz Polska .
    Jedynym rozwiazaiem byl by strajk ogolno krajowy - tylko opozycja jest za slaba by to zrobic - ludzie za bardzo sie boja.
    Wniosek nasuwa sie jeden - w "najlepszym " dla opozycji rozwiazaniu - upadek rzadu - prezydent pozostaje i wszystko powraca do " normy "--- niestedy to przykre - "Solidarnosci" -Ukraina nie powtorzy

  • supertlumacz

    Oceniono 10 razy 0

    Czy ingerencja Polski w sprawy Ukrainy, a wcześniej w sprawy Białorusi, krytyczne uwagi Polski pod adresem Litwy, obraźliwe komentarze wobec głowy państwa Federacji Rosyjskiej, brak poszanowania praw mniejszości śląskiej, ataki polskiego żydostwa na premiera Orbana, czy prorosyjskie działania gospodarcze Republiki Czeskiej, itp itd nie wyczerpują przesłanek dla OGRANICZONEGO KONFLIKTU PRZYGRANICZNEGO od Bugu do Odry , i od Tatr do Bałtyku?

  • mam.swoj.mozg

    Oceniono 2 razy -2

    "Pieskow wyraził oburzenie z powodu "ingerencji z zewnątrz w procesy wewnętrzne na Ukrainie". Moskwa "nie może pojąć, jak ambasadorowie obcych państw pracujący w Kijowie, mogą mówić, co powinny zrobić władze Ukrainy (...)" - powiedział Pieskow. - Rosja tego nie robiła i robić nie będzie - podkreślił."

    No tak, bo kiedy Rosja coś chce od Ukrainy to wzywa prezydenta Janukowycza na dywanik. Putin nie musi wysługiwać się jakimiś "marnymi" ambasadorami.

  • 18261826www

    Oceniono 20 razy -4

    Ukraincy przez wieki walczyli o wolnosc i teraz kiedy ja maja rzucaja butelkami z benzyna w ukrainskich policjantow?Przeciez to jest ich wlasna ukrainska policja,ktora strzeze prawa i porzadku w ich niepodleglym kraju.Wkazdym cywilizowanym kraju swiata zawod policjanta otoczony jest szacunkiem spoleczenstwa i szczegolna ochrona prawna.W przypadku ataku na jego osobe ma prawo i obowiazek uzycia broni.

  • Oceniono 11 razy -7

    Ukraińców krótko za mordę i tak trzymać.
    Mój ojciec brał czynny udział w Operacji Wisła ,mówił mi do czego są zdolni.
    A Polacy niech tak nie kibicują ,bo już na Ukrainie mówi się o ukraińskich Bieszczadach.

  • antirussia81

    Oceniono 17 razy -7

    Dziś w nocy na odpowiedzialnym odcinku polskojęzycznej propagandy w kwestii ukraińskiej ciężko haruje stachanowiec qwww.
    Serdecznie witamy i życzymy owocnej działaności. Musisz tylko koniecznie więcej pisać o Żydach z Unii "Jewropejskiej", stojących za "banderowcami" z Majdanu. Poza tym bardzo dobrze, dostatecznie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX