Ukraina: władze grożą Kościołowi greckokatolickiemu za popieranie Majdanu. "Chyba nie wiedzą, na co się porywają"

AB, PAP
13.01.2014 13:04
A A A Drukuj
Proeuropejskie protesty na Majdanie Niepodległości w Kijowie

Proeuropejskie protesty na Majdanie Niepodległości w Kijowie (Fot. GLEB GARANICH / REUTERS)

- Władze Ukrainy zagroziły likwidacją struktur Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, którego duchowni niosą posługę religijną podczas trwających od listopada protestów antyrządowych na Majdanie Niepodległości w Kijowie - poinformował zwierzchnik Kościoła, arcybiskup Światosław Szewczuk.
Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej hierarcha oświadczył, że takie groźby padają po raz pierwszy od chwili uzyskania przez Ukrainę niepodległości. - Sądziliśmy, że czasy prześladowania Kościoła już minęły - powiedział abp Szewczuk.

Hierarcha ujawnił, że na początku stycznia otrzymał oficjalny list z ukraińskiego ministerstwa kultury, w którym wiceminister Tymofij Kochan zarzucił duchownym greckokatolickim, iż wbrew prawu prowadzą działalność religijną w miejscach, które nie są do tego przeznaczone. Kochan napisał m.in. o namiotach modlitewnych stojących na Majdanie Niepodległości.

Urzędnik podkreślił, że zgodnie z ustawą o wolności wyznania i organizacjach religijnych msze odprawiane poza miejscami kultu religijnego, a także ceremonie i procesje wymagają uzyskania uprzedniego zezwolenia lokalnej administracji państwowej. "Łamanie wymienionych przepisów może być podstawą do wszczęcia procedur sądowych na rzecz wstrzymania działalności odpowiednich organizacji religijnych" - czytamy w liście.

"Grożąc Kościołowi, władze narażają się na niezadowolenie wiernych"

Zgodnie z ukraińskim prawem Kościoły w tym kraju nie mają osobowości prawnej; wszystkie ich struktury - od najmniejszej parafii po kurie - rejestrowane są oddzielnie, jako organizacje religijne. Wynika z tego, że władze nie mogą zakazać działalności Kościoła jako takiego, lecz - na przykład - zlikwidować parafie, w których pracują niewygodni dla nich księża.

Redaktor naczelny portalu religijnego RISU Taras Antoszewski ocenił, że grożąc Kościołowi greckokatolickiemu, władze narażają się na niezadowolenie wiernych tego największego na Ukrainie Kościoła, który podlega bezpośrednio Watykanowi.

- Księża wyszli na Majdan wraz ze swoimi parafianami. Jeśli księża zaczną być represjonowani, ludzie się zmobilizują i nie trzeba będzie czekać na ich reakcję. Władze chyba nie wiedzą, na co się porywają - powiedział.

Kościół greckokatolicki ma na Ukrainie ponad 5 mln wyznawców

Arcybiskup Szewczuk podkreślił też na dzisiejszej konferencji prasowej, że jego Kościół nie angażuje się w politykę, ale nie może pozostawać obojętny na prośby wiernych o opiekę duszpasterską.

- Bycie z wiernymi jest obowiązkiem każdego księdza, wynikającym z samej misji Kościoła. Tej misji, którą powierzył nam Chrystus Zbawiciel, nasza Cerkiew była zawsze wierna i taką pozostanie w przyszłości, nie zważając na jakiekolwiek groźby - oświadczył zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego.

Ukraiński Kościół Greckokatolicki jest najliczniejszym z katolickich Kościołów wschodnich. Przez wielu Ukraińców uznawany jest - w przeciwieństwie do prawosławnego - za Kościół narodowy. Na Ukrainie Kościół ten ma ponad 5 mln wyznawców. Ponadto kilka milionów mieszka wśród emigracji ukraińskiej na świecie, a kilkadziesiąt tysięcy - w Polsce.

Po II wojnie światowej władze ZSRR wszczęły represje, których celem było całkowite zniszczenie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego; w jego likwidację osobiście zaangażował się Józef Stalin. W 1945 roku wszyscy biskupi greckokatoliccy zostali na jego rozkaz aresztowani i zesłani do obozów pracy, a mienie Kościoła przejął Kościół prawosławny. Kościół przetrwał w podziemiu i wśród diaspory ukraińskiej na świecie. W ZSRR zalegalizowano go dopiero pod koniec lat 80.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (12)
Zaloguj się
  • mark6

    Oceniono 42 razy 14

    Najwyrazniej dla GW i TVN 24 kiedy "nasi" łamią prawo to jest ok, kiedy "oni" to jest " be".
    Jeżeli NIE WOLNO czynić posługi poza wyznaczonymi miejscami to o co się czepiacie???
    Poza tym manipulowanie informacją przez polskie media przypomina najgorsze czasy Komuny.
    Może przedstawicie kiedyś co myślą MILIONY Ukraińców a nie tylko tysiące zwolenników
    "kliczków" i KRYMINALISTKI Tymoszenko?
    Rozumiem, że Polsce zależy na tym aby Ukraina była albo w UE albo bardzo osłabiona poprzez podział.
    Taka najwidoczniej jest polska "racja stanu" ale nie dorabiajcie do tego nieprawdziwej ideologii.
    Ukraińcy ZAWSZE będą mieli bliższy kontakt z Rosją niż z Polską i UE dlatego jedyną szansą
    dla zwiększenia bezpieczeństwa Polski jest podział Ukrainy w co także nie wierzę.

  • polmuz

    Oceniono 21 razy 3

    Kiedy tak u nas? Może wreszcie będziemy mogli odpocząć od codziennych dzwonów i darcia japy z megafonów kościelnych na pół, albo i na całe osiedle?

  • kacap_z_moskwy

    Oceniono 30 razy 2

    Czytam "wiernych tego największego na Ukrainie Kościoła, który podlega bezpośrednio Watykanowi" i mysle, co za wyksztalciuch to napisal? Od kiedy wyznawcy prezydenta Watykanu sa najwiekszym kosciolem na Ukrainie? Rozumiem betonowosc katolikow w Polsce, tutaj to juz walka o sowich braci, ale sa ci zdrajcy Prawoslawia wylacznie tylko na zachodzie kraju. Tez za czasow gruzina stalina nie wszystkich popow wielbicieli Watykanu aresztowano. Po prostu gruzin stalin (znawca cerkwi, bo szkole cerkiewna zakonczyl) zrobil tak, zeby wyszli z pod wladzy Watykanu. Prezydent Watykanu prosil w 1990 roku Gorbaczowa zeby pozwolil znow powrocic chetnym popam do niego. W czym dostal zgode. Duza czesc parafii w trzech obwodach zachodniej Ukrainy przeszla do Watykan. Ale i niektorzy zostali normalnymi prawoslawnymi. Rezymowym polskim propagandowcam trzeba sie uczyc. Lepiej by napisali ze coraz wiekszy rozlam nawet w opozycji, ni mowiac o Ukrainie, gdize podzial religijny jest na tyle wyrazny, ze to jeszcze jedno ognisko zaplne. No a Kliczko coraz daliej jest od nacykow z zachodu kraju i chyba juz zmeczony wyrefikowac swoja pozycje dla mediow po kazdym oswiadczeniu banderowcow.
    No i nie mozna gdzie sie chce odprawiac obrzadki religijne. To nie Polska.

  • supertlumacz

    Oceniono 20 razy 0

    To taka sama informacja jak to że w Polsce dominującym nurtem islamu są sunnici.
    A te 5 milionów to wyssane z palca.
    Chyba że liczone jako 5 tłumów na Majdanie, podobno milionowych......

  • tornson

    Oceniono 5 razy -1

    I dobrze, gonić tą kleszą ciemnotę! Brawo Janukowycz, szkoda że Putin im tak u siebie w kraju dupę wchodzi.

  • micdep

    Oceniono 7 razy -1

    Dopisac ich do radja Maryja ..dobrze napisalem!!

  • 1pirat2

    Oceniono 22 razy -2

    Szkoda mi tych Popów że tak optują za Unią Europejską,powinni wiedzieć że po wejściu Ukrainy do Uni, oni najwięcej stracą. Ludzie zachłysną się zachodem i zapomną o kościele,wtedy Popi zapłaczą za dawnymi czasami.

  • moro01

    Oceniono 14 razy -2

    Ha ha ha ha . UUUUuuuuu.

  • anton_pl

    Oceniono 28 razy -6

    Powinni zdelegalizować unitów...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najważniejsze informacje