Wiadomości >  Wiadomości dnia

Wałęsa pisze maila do wydawnictwa. Domaga się "wycofania z obiegu" szkalującej go książki. Daje ultimatum czasowe

dżek
21.12.2013 11:48
A A A Drukuj
Okładka książki Cenckiewicza i fragment listu Lecha Wałęsy

Okładka książki Cenckiewicza i fragment listu Lecha Wałęsy (Fot. gazeta.pl)

Lech Wałęsa domaga się od poznańskiego Zysku wycofania z obiegu książki, która zawiera "skandaliczne pomówienia" i "jawne kłamstwa". Poznańskie wydawnictwo dwa miesiące temu wydało książkę Sławomira Cenckiewicza "Wałęsa. Człowiek z teczki". Kontrowersyjny historyk, związany niegdyś z IPN, konsekwentnie od lat powtarza, że Wałęsa współpracował z SB. Wydawnictwo sprawy komentować na razie nie chce.
Treść maila, którego Wałęsa wysłał do wydawnictwa, były prezydent opublikował na swoim profilu na Wykopie. Lech Wałęsa od wydawnictwa Zysk domaga się wycofania książek "go szkalujących" z obiegu oraz publicznych przeprosin. Grozi skierowaniem sprawy do sądu. Daje 14 dni.

fotWykop.pl

Nie pada tytuł publikacji. Wydawnictwo Zysk w połowie października wydało książkę "Wałęsa. Człowiek z teczki" Sławomira Cenckiewicza. Jak reklamują na swojej stronie to: "Ostry, odkrywczy i nowatorski publicystyczno-historyczny pamflet będący odpowiedzią na zalew kłamstwa o "naszej ikonie". Kontrapunkt do filmu Andrzeja Wajdy!" ["Wałęsa. Człowiek z nadziei"].

Sławomir Cenckiewicz, historyk niegdyś związany z Instytutem Pamięci Narodowej, od lat powtarza, że są dowody na to, że Lech Wałęsa współpracował z bezpieką. Jego zdaniem między grudniem 1970 a czerwcem 1976 roku Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek. Jak zachwala wydawnictwo, autor "wspiął się na wyżyny publicystyki i napisał wreszcie książkę bez przypisów, w przystępnej formie odsłaniającą nowe i skrywane fakty. (...)To jaskrawa prawda o esbeckich źródłach mitu Wałęsy".

To nie pierwsza publikacja na temat przeszłości lidera "Solidarności". Wcześniej ukazała się m.in. książka "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". W swoich tekstach publicystycznych zajmował się też lustrowaniem rodziny żony Lecha Wałęsy Danuty.

Robert Kaczmarek, specjalista ds. PR Zysku, powiedział nam, że do poniedziałku wydawnictwo się do listu nie ustosunkuje.

Wałęsa w marcu 2011 roku wygrał proces z Krzysztofem Wyszkowskim, b. działaczem Wolnych Związków Zawodowych, który nazwał go "tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa". Sąd orzekł, że nie ma wystarczających dowodów, by stwierdzić, że Wałęsa współpracował z bezpieką.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

  • 58
  • 64
Komentarze (486)
Zaloguj się
  • Oceniono 332 razy 166

    Dosyć.
    Dosyć "aresztowania" i wycofywania z rynku książek, filmów (np. sławne "Witajcie w życiu"), gazet itp.
    Dosyć "świętych krów" - osób, instytucji, korporacji.
    Dosyć cenzury prewencyjnej.

    Nie podoba się? Bzdury? Kłamstwa?
    To do sądu proszę - ale PO wydaniu i udostępnieniu czytelnikom i widzom.

  • Oceniono 315 razy 117

    może prawda jak komuniści zrobili przewrót swoimi rękoma wyjdzie na jaw nie mieli wyjaci związek radziecki się sypał więc zrozumieli że trzeba przefrbować piórka stąd pomysł z wałęsą

  • Oceniono 170 razy 84

    List jest z całą pewnością podrobiony- nie ma w nim błędów ortograficznych.

  • Oceniono 171 razy 79

    Nie wyszło ze wsparciem historycznego mitotwórstwa przez nominację oscarową. Chyba to Bolka rozjuszyło bardziej niż Andrzeja. Ze szkalowaniem mamy do czynienia wtedy, kiedy publikacja posługuje się kłamstwem i pomówieniem. W książce każde słowo poparte jest dokumentem albo świadectwem. Jakie szkalowanie ma na myśli nasz "Człowiek z teczki"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX