Greenpeace: Funkcyjne kurtki znanych marek nasączone niebezpiecznymi chemikaliami

13.12.2013 06:42
Zima na Kasprowym Wierchu

Zima na Kasprowym Wierchu ($Fot. Marek Podmoky / Agencja Gazeta)

Producenci funkcyjnych, sportowych kurtek reklamują swoje produkty zawsze w otoczeniu nieskażonej przyrody. Tymczasem ich produkty emitują do atmosfery niebezpieczny, chemiczny koktajl - wynika z raportu organizacji ekologicznej Greenpeace, przedstawionego wczoraj w Hamburgu.
Według raportu wyroby właściwie wszystkich renomowanych firm, które produkują odzież sportową i turystyczną (np. The North Face, Patagonia, Adidas czy Salewa), zawierają chemikalia, które mogą być szkodliwe dla zdrowia.

Dwa niezależne laboratoria wzięły pod lupę 17 produktów: czyli tzw. funkcyjnych, nieprzemakalnych kurtek. We wszystkich próbkach stwierdzono obecność fluoropochodnych węglowodoru (PFC).

- Te szkodliwe substancje spotyka się na całym świecie - nie tylko w krajach będących ich producentami. Także u nas, w Niemczech, PFC znaleźć je można w środowisku, w wodzie pitnej i we krwi - zaznaczył Manfred Santen, ekspert ds. chemii z Greenpeace'u. Niektóre z tych substancji mogą mieć szkodliwy wpływ na system odpornościowy i płodność czy też prowadzić do schorzeń tarczycy.

Na rynku są dostępne bezpieczniejsze chemikalia

Kontrowersyjne związki fluoru od dawna są stosowane do preparowania nieprzemakalnych powierzchni, ponieważ nie przepuszczają one wody i są plamoodporne. Lecz od lat są solą w oku ekologów. - Pomimo że na rynku są dostępne alternatywne, bezpieczniejsze chemikalia, producenci stosują w dalszym ciągu te szkodliwe - krytykuje Greenpeace. Na przykład zbadane laboratoryjnie rękawiczki firmy Mammut 9-krotnie przekroczyły dopuszczalną koncentrację szkodliwego dla zdrowia perfluorooktanosulfonianu (PFOS).

W kurtkach firm Schöffel, Jack Wolfskin i Mammut stwierdzono "niepokojącą koncentrację" toksycznego kwasu perfluorooktanowego (PFOA). Wysoka zawartość dalszych związków fluoropochodnych (PFC, FTOH) charakteryzowała wszystkie badane artykuły. Najwięcej stwierdzono ich w kurtkach marek Adidas, Jack Wolfskin, The North Face i Salewa - wyliczał Santen.

Zdobycie Himalajów czy niedzielny spacer?

Greenpeace domaga się od branży outdoorowej, by zobowiązała się do rezygnacji z użycia kontrowersyjnych chemikaliów fluoropochodnych i prowadziła dalsze badania nad alternatywnymi substancjami.

17 największych producentów tekstylnych tej branży już się zobowiązało, że do roku 2020 całkowicie zrezygnują z niebezpiecznych substancji.

Organizacja ekologiczna domaga się także, by do działania przystąpili sami konsumenci. Zaznacza, że także odzież z tkanin membranowych czy impregnowanych poliestrem czy poliuretanem jest wiatroodporna, umożliwia wentylację i jest nieprzemakalna. - Przed dokonaniem zakupów klienci powinni się zastanowić, czy chcą w tej odzieży zdobywać najwyższe szczyty, czy też tylko iść na spacer - uważa Manfred Santen.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Zobacz także
Komentarze (73)
Zaloguj się
  • squadack

    Oceniono 1 raz 1

    Już niedługo grinpisy się wezmą za DHMO - się będzie działo...

  • zygfryd2004

    0

    stwierdzono "niepokojącą koncentrację" toksycznego kwasu
    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    To ile było tam tego kwasu? Niepokojąco dużo dla działacza GP, użytkownika, służby zdrowia?

  • yamata

    Oceniono 3 razy 1

    Przysiągłbym, że widziałem na niejednej akcji Greenpajaca w Goretexie. Ale pewnie się nie znam... ;)
    Widziałem też szpanerską paliwożerną łódź z kevlaru, która ponoć tak świetnie spalała biodiesla, że jak się w końcu utopiła, to wyciekł z niej olej napędowy... ;)

    Greenpeace to jest biznes. I to wyjątkowo podły. Robią spektakularne akcje, z których nic nie wynika, poza zamieszaniem i nabijaniem sobie kabzy. Dowodem "Whale Wars" i "wojna" z Japończykami, gdy tymczasem w Morzu Północnym, wyrzuca się tony złowionych już, pięknych ryb po to, by spełnić narzucone przez UE limity...

    Tym się jakoś Greenpeace nie interesuje, choć bardziej mnie martwi los tuńczyka i dorsza, niż wieloryba którego nie jadam i nigdy na oczy nie widziałem! W dodatku, żeby było śmieszniej - populacja wielorybów wszelkich gatunków pięknie się odradza...

    A te pajace wpadły już w taką schizofrenię, że promując biopaliwa, jednocześnie krytykują uprawy roślin na ten cel przeznaczonych. I jak tu ich traktować poważnie???

    Najbardziej zaś podobają mi się wzięte z dupy argumenty typu:
    "Niektóre z tych substancji mogą mieć szkodliwy wpływ na system odpornościowy i płodność czy też prowadzić do schorzeń tarczycy".
    Czyli przekładając na polski: Niektóre, czyli jednak nie wszystkie i konkretnie które?
    "Mogą mieć szkodliwy wpływ". A mają? Dowody proszę...
    Najlepiej w postaci badań stanu tarczycy i stopnia płodności u himalaistów... ;)

    Marketingowe pieprzenie, typowe dla tego typu organizacji, które z powodów komercyjnych, stały się własnym zaprzeczeniem. Brakuje tylko stwierdzenia, że kurtki regulujące temperaturę, wpływają na ocieplenie klimatu... ;)

  • nie-tak

    Oceniono 3 razy 3

    Ale gazeta przetrzymuje jak i weryfikuje wpisy, cenzura gorsza jak za PRL'u.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 2 razy 2

    Ale ekologiczny kożuch, skóra, futro, też są "be", więc do licha co? Bawełna, wełna, len? W ekstremalnie chłodym klimacie? A niech was wszyscy diabli!

  • pomysl.po.wypiciu

    Oceniono 5 razy 3

    uu to dużo ekologów będzie musiało wyrzucić swoje ekstra bajeranckie kurteczki

  • pawel2571

    Oceniono 53 razy 41

    niech się Greenpeace ustosunkuje do oszczędnych świetlówek z rtęcią w luminoforze. mafia

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 6 razy 0

    Ludzie 100-200 lat temu żyli według greenpeace w idealnych, ekologicznych warunkach. Bez chemii i zanieczyszczeń. Dlaczego więc średnia wieku wynosiła wtedy 35 lat, a teraz prawie 90? Ja tam wolę nasze, brudne i rakotwórcze czasy. ;)

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 3 razy 1

    Najbardziej podoba mi sie wymuszenie na producentach samochodów zmniejszenia ilosci i jakości środka chłodniczego w klimatyzacji.
    Żeby więc uzyskać porządany efekt, trzeba właczyć klimę na maksa - przez co zwiększa się zużycie paliwa i emisja CO2. Brawo ekolodzy. ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje