Po co Lis dyskutuje z Kanią? Passent: "To Kania powinna się tłumaczyć przed Lisem z pożyczek, nie on z rodziny"

"Kategorycznie zabraniam redaktorowi Lisowi dyskutowania z 'panią Dorotą', która grzebie mu w życiorysie przodków. To ona przed nim powinna się tłumaczyć" - pisze w najnowszej "Polityce" Daniel Passent.
Publicysta komentuje w ten sposób felieton Tomasza Lisa w serwisie Natemat.pl, w którym Lis odpowiada na lustracyjne zapędy autorki "Gazety Polskiej" - Doroty Kani. "Pani Kania odkryła, że mój ojciec był 'prominentnym działaczem partyjnym'. Cóż, cholera, działaczem też nie był. Był, owszem, w PZPR, podobnie jak wielu niepokornych, ale działaczem nie tylko nie był, ale gdy mu coś takiego zaproponowano, kategorycznie odmówił" - pisze Lis.

Za to tłumaczenie szef "Newsweeka" dostaje jednak od Passenta... minusa. "A gdyby ojciec Lisa nie odmówił i jednak był działaczem, to jakie by to miało znaczenie dla oceny Tomasza Lisa? Co to w ogóle ma do rzeczy, co robił ojciec Lisa i matka Kani?" - pyta dziennikarz "Polityki".

"Kategorycznie zabraniam Lisowi..."

Daniel Passent podsumowuje przestrogą: "Ja redaktorowi Lisowi kategorycznie zabraniam dyskutowania z 'panią Dorotą', która grzebie mu w życiorysie przodków. To ona przed nim powinna się tłumaczyć z głośnej kiedyś pożyczki, jaką wzięła od rodziny lobbysty Dochnala w zamian za obietnice życzliwości ważnych polityków IV RP" - pisze dziennikarz.

A chodzi o sprawę, która światło dziennie ujrzała kilka lat temu - w 2007 roku. Wtedy w programie "Teraz My" w TVN zwolniony z aresztu lobbysta Marek Dochnal stwierdził, że gdy siedział w areszcie, Dorota Kania (wówczas pisująca we "Wprost") pożyczyła od jego rodziny kilkaset tysięcy złotych, obiecując pomoc u polityków PiS. Na dowód pokazał umowy pożyczek między Kanią a jego teściową Barbarą Pietrzyk. Kania się broniła - w oświadczeniu stwierdziła, że w 2005 r. chciała "kupić dom o bardzo skomplikowanej sytuacji prawnej", dlatego skorzystała z biura nieruchomości Aneks, którego właścicielką jest Pietrzyk, i że nie wiedziała, że Pietrzyk jest teściową Dochnala.

Cały felieton Passenta w najnowszym wydaniu "Polityki".

Więcej o:
Komentarze (22)
Po co Lis dyskutuje z Kanią? Passent: "To Kania powinna się tłumaczyć przed Lisem z pożyczek, nie on z rodziny"
Zaloguj się
  • arab-z-bajki

    Oceniono 3 razy -1

    Wyznawcy hochstaplera Lisa do ataku !!!

  • Jerzy Remecki

    Oceniono 1 raz 1

    przeczytaj wikipedie naq temat Doroty Kani to jest super swir!!!!!!!

  • kula5211

    Oceniono 7 razy 5

    Szubrawe Kaczki --- i tak ich zapamiętamy i Historia też, i tego nieudanego Prezydenta

  • wiesscar

    Oceniono 27 razy -17

    rodzina ma znaczenie, Passent nie ma racji,

    do Izraela mozna pojechac i zostac obywatelem jak sie ma korzenie rodzinne,
    a to tylko jeden z przykladow,

    wiec sie Passent nie osmieszaj ze rodzina nie ma znaczenia,

  • kotgrzeska

    Oceniono 9 razy 9

    koryto jest coraz mniejsze i
    geniusze narodu polskiego najwyraźniej podsrywają siebie nawzajem

  • dorik2

    Oceniono 30 razy 24

    Ulubiona metoda wyznawców kaczyzmu-moheryzmu: grzebanie w życiorysach i metrykach przodków, w zakurzonych ubeckich teczkach. Ale jeśli ktoś użyje przeciwko nim ich własnej broni i napisze o ojcu Kaczyńskich albo o współpracy Chrisa Cieszewskiego z SB, to podnosi się kaczy jazgot: jak tak można!

  • orion57

    Oceniono 23 razy 19

    Problemem w Polsce nie jest J.Kaczyński, nie jest PiS, Gowin czy inni politycy. Problemem są marnej jakości dziennikarze, którzy prostą drogą chcą osiągnąć sukces. Pomyślcie co by było, gdyby media nie zajmowały się Macierewiczem, J.Kaczyńskim itp?

  • chi_neng1

    Oceniono 6 razy 4

    Berek (czyli kon z tym imieniem ), ciagnie woz tak obciazony, ze juz ledwo dyszy.... ale ciagnie dalej...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX