Ogromny sukces serialu "Nasze matki, nasi ojcowie". Prawa kupiły 82 kraje

01.12.2013 15:22
Kadr z serialu

Kadr z serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" (Fot. ZDF)

Kontrowersyjny film "Nasze matki, nasi ojcowie", krytykowany w Polsce za przedstawienie żołnierzy AK jako zaciekłych antysemitów, stał się eksportowym szlagierem niemieckiego przemysłu filmowego - donosi tygodnik "Der Spiegel". Prawa do serialu kupiły dotąd 82 kraje.
Wyemitowany w marcu film pokazuje drugą wojnę światową od niemieckiego ataku na ZSRR w czerwcu 1941 roku do kapitulacji Niemiec w roku 1945 przez pryzmat losów pięciorga młodych Niemców z Berlina. W jednym z epizodów, rozgrywających się na terenach okupowanej Polski, żołnierzy AK ukazano jako zaciekłych antysemitów. Film wywołał w mediach zaciętą dyskusję o odpowiedzialności Niemców za zbrodnie wojenne. Część publicystów zarzucała twórcom, że wybierając na bohaterów sympatycznych młodych ludzi, podchodzących z dystansem do narodowosocjalistycznej ideologii, zakłamują historię, propagując pogląd, że "nazistami byli ci inni".

"Pokolenie wojny"

Niemiecki tygodnik w najnowszym wydaniu donosi, że trzyczęściowy serial wyprodukowany przez drugi program telewizji publicznej ZDF cieszy się nadzwyczajnym zainteresowaniem na świecie. W styczniu film ma wejść na ekrany kin amerykańskich. Wersja przeznaczona do dystrybucji w USA nosi tytuł "Pokolenie wojny" i reklamowana jest jako obraz ukazujący drugą wojnę światową "z dotychczas nieznanej perspektywy". Na wiosnę emisję serialu zapowiedziała brytyjska telewizja BBC.

Przeciwko wypaczaniu historii protestowały władze polskie oraz środowiska kombatanckie. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski za "skandalicznie nieprawdziwy" uznał fragment filmu dotyczący Polski. We wrześniu w wywiadzie dla tygodnika "Die Zeit" szef polskiej dyplomacji zarzucił twórcom filmu "selektywną pamięć" i nieznajomość historii Europy Wschodniej pod niemiecką okupacją.

Do sądu w Krakowie trafił w zeszłym miesiącu pozew o ochronę dóbr osobistych przeciw niemieckiemu producentowi krytykowanego filmu. Złożył go Światowy Związek Żołnierzy AK oraz jeden z kombatantów. Głównym żądaniem autorów pozwu są przeprosiny we wszystkich telewizjach, w których film był lub będzie emitowany. W odpowiedzi na polską krytykę ZDF pokazała film dokumentalny, przedstawiający polski ruch oporu w bardziej wyważony sposób.

Film "Nasze matki, nasi ojcowie" obejrzało w Niemczech 21 milionów widzów. Serial pokazano także w Polsce. Film producenta Nico Hofmanna otrzymał wiele nagród, w tym Prix Europa za najlepszy krótki serial telewizyjny oraz Niemiecką Nagrodę Telewizyjną.

Zobacz także
Komentarze (240)
Zaloguj się
  • zegrz

    Oceniono 433 razy 367

    Zamiast teraz bić pianę zróbcie w końcu DOBRY polski serial, który pokaże jak naprawdę Niemcy traktowali Żydów, Polaków czy Rosjan a jak inaczej traktowali Francuzów, Duńczyków cz Belgów.
    Inaczej nie zrozumieją.

  • queserasera

    Oceniono 412 razy 240

    CZAS HONORU nie kupił nikt, bo jest patetyczny, długi, nudny, ogólnie mówiąc do dupy czyli.... taki bardzo polski!

  • tot14

    Oceniono 258 razy 190

    Nie oszukujmy się, ale serial jest dobry i przyciąga uwagę widza!

    Mieć pretensję, że Niemcy potrafią robić dobre filmy np. Upadek Olivera Hirschbiegela z 2004 r. to głupota!

    Jak Polacy nauczą się robić takie filmy to ich wersja historii pójdzie w świat!

    I tyle na ten temat.

  • szcz9

    Oceniono 119 razy 71

    Nic dziwnego. To bardzo dobrze zrealizowany film. Ma tez jednoznacznie antyfaszystowską wymowę, więc trudno mu stawiać zarzuty artystyczne i polityczne. Dla Polaków problemem są przekłamania obrazu naszej rzeczywistości okupacyjnej i przerysowanie antysemityzmu naszej partyzantki, ale trzeba uczciwie przyznać, że film zdecydowanie pokazuje, że winę za zbrodnie wojenne, w tym holocaust ponoszą niemieccy naziści.

  • wentyl77

    Oceniono 145 razy 65

    Spodziewam się ostrej krytyki, ale to może z naszym gustem filmowym jest coś nie tak, skoro ulubionymi , kultowymi serialami są u nas "Czterej pancerni i pies" oraz "Stawka większa niż życie" - oba w sposób skrajnie nieobiektywny pokazujący II wojnę światową i czas po wyzwoleniu?
    I w świetle tego, że pierwszy pokazuje 'wieczną przyjaźń' polsko-rosyjską, a drugi - Niemców jako idiotów, może nie mamy prawa oceniać serialu sąsiada zza Odry?...

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 72 razy 56

    Są ładne filmy o drugiej wojnie, jak Munka, Eroica. Porusza problematykę narodowych mitów bohaterskich, bardzo odważnie, tak jak dzisiaj nikt by nie odważył się opowiedzieć. Więc woli się lukrowaną historię.

  • gucio60

    Oceniono 134 razy 48

    Nie rozumiem polskiego protestu z powodu pokazania w filmie polskiego antysemityzmu.
    Czyżby go w Polsce nie było i nie ma ? Czyżby to było wypaczanie historii ?
    Prawda, antysemityzm to nie polski wymysł ale miał się i ciągle ma się dobrze w naszym kraju. Wystarczy poczytać forum - kraj na portalu gazeta. Wystarczy posłuchać Radia Maryja i TV Trwam czy kazań głoszonych na polskich ambonach kościelnych.
    W AK, szczególnie w oddziałach na terenie Polski wschodniej, członkami byli tamtejsi mieszkańcy, katoliccy mieszkańcy a ci jak powszechnie wiadomo, to napewno nie żydowscy sympatycy.
    OK, to nie polscy antysemici budowali obozy zaglady ale też o tym nie ma mowy w tym filmie. Zatem w imię czego protest ?

  • qnaw12

    Oceniono 64 razy 46

    Cytat ze wspomnien Anny Starosz - ps. "Antena" zatytuowany " Z "Albinskim", "Nurtem" i "Ponurym": "Do pomocy przydzielil mi trzech Zydow, ktorzy ukrywali sie w ziemiance lesnej kolo Kamienia Michniowskiego i zostali odkryci przez nasz oddzial. Blagali zeby ich wlaczyc do oddzialu wiec byli na razie z nami. Ale "Ponury" nie wyrazil zgody na dluzszy ich pobyt i przyszedl dzien, kiedy obdarowani czterema bochenkami chleba musieli odejsc". Byl to swietokrzyski oddzial AK, a praca w ktorej mieli autorce pomagac Zydzi to bylo odwszenie zolnierskiej bielizny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje