Gender w szkole? "Nauczyciele się boją. Uczyła o równości, a nagle słyszy, że jest diabłem wcielonym"

27.11.2013 20:15
Dorota Obidniak, ZNP

Dorota Obidniak, ZNP (Fot. PRZEMEK WIERZCHOWSKI / AG)

- Dochodzą do nas informacje, że księża z ambony mówią o nauczycielkach, które uczą o równości płci. I taką nauczycielkę, co akurat jest w kościele, oblewa zimny pot. Ona tylko mówiła, żeby chłopcy nie ciągnęli dziewczynek za włosy, a okazuje się, że jest diabłem wcielonym, bo uczy o gender - mówiła w radiu TOK FM Dorota Obidniak ze Związku Nauczycielstwa Polskiego.
O kontrowersjach wokół pojęcia "gender" oraz o tym, jak szkoły realizują założenia programowe dotyczące nauczania o równości, rozmawiały w audycji "Post Factum" Joanna Piotrowska z Feminoteki oraz Dorota Obidniak ze Związku Nauczycielstwa Polskiego.

"Ale co to jest ten gender"

- Mówiąc o gender, niektórzy świadomie wprowadzają ludzi w błąd. Ale jest też bardzo wielu, którzy powtarzają to słowo, zupełnie go nie rozumiejąc - mówiła Dorota Obidniak z ZNP. Opowiadała, że sama przekonała się o tym, jak powszechne jest niezrozumienie tego terminu.

- Kilka lat pracowaliśmy z ZNP nad "Deklaracją etyki zawodowej" i rozesłaliśmy nauczycielom ankietę dotyczącą treści tej deklaracji. Miała sprawdzić, czy nauczyciele rozumieją zapisy deklaracji, czy byliby w stanie zastosować jej zalecenia w praktyce. Pytaliśmy też nauczycieli, czy według nich w deklaracji znajdują odpowiednie odbicie kwestie genderowe i równościowe. I wtedy okazało się, że tego pojęcia nikt nie rozumie. Rozdzwoniły się telefony: "Ale powiedzcie nam, co to jest ten gender". Moim zdaniem, w wielu miejscach, tak jest do tej pory - mówi Obidniak.

Innego zdania była Joanna Piotrowska z Feminoteki. - To, co jest najgorsze w atakach na gender, to to, że ci ludzie, jak np. radny PiS z Lublina, doskonale wiedzą o czym mówią, wiedzą, że chodzi o równość płci, i doskonale rozumieją, na czym ona polega. Ale po prostu się jej boją. I krytyczne wypowiedzi o "ideologii gender" wynikają właśnie z bardzo silnych lęków przed równością, lęków czysto seksistowskich czy mizoginicznych - przekonywała Piotrowska.

Krytyka i presja otoczenia

- Ale czego tak boją się rodzice, nauczyciele czy dyrektorzy szkół? - dopytywała prowadząca program Agata Kowalska. Dorota Obidniak przekonywała, że nauczyciele najbardziej obawiają się "krytyki i presji otoczenia". Mówiła, że otrzymywała sygnały, że "księża z ambony mówią o nauczycielkach, które uczą o równości płci". - I taką nauczycielkę, co stoi akurat w kościele, zimny pot oblewa. Bo ona tylko mówiła, żeby chłopcy nie ciągnęli dziewczynek za włosy, a okazuje się, że jest diabłem wcielonym, bo uczy o gender - mówiła Obidniak. - A przecież szkoły i przedszkola podstawą programową są zobligowane do tego, by uczyć o szacunku i równym traktowaniu każdego bez względu na płeć, kolor skóry itd. - podsumowała Obidniak.

Zobacz także
Komentarze (80)
Zaloguj się
  • libs

    Oceniono 2 razy 2

    Gender to się przydaje na tonącym statku, gdy pierwszeństwo mają kobiety i dzieci, a akurat jesteś facetem.

  • Miłosz Skrodzki

    Oceniono 4 razy 0

    Nikt w Kościele oczywiście nie boi się równouprawnienia. Przeciwnie, Kościół popiera je z całą mocą i determinacją.

  • mieetek

    Oceniono 3 razy -1

    Zniknął mój wpis z cytatem z Wikipedii. A dlaczego? Gender już stosowano w kibucach. Z marnym skutkiem. Wiadomo już kto chce nam go zaaplikować. Z artykułu Role płciowe:

    Również obserwacje dokonywane w kibucach w roku 1951 nie potwierdzają teorii o czysto kulturowym uwarunkowaniu ról płciowych. Analiza zabaw dzieci wychowywanych w ściśle egalitarnym środowisku pokazała, że chłopcy częściej niż dziewczynki bawili się przedmiotami (41% do 30%), w szczególności dużymi i wymagającymi większej siły fizycznej (17% do 9%). W zabawy związane z ruchem i aktywnością fizyczną angażowało się 33% chłopców i 21% dziewczynek. Dziewczynki z kolei preferowały zabawy werbalne i związane z wyobraźnią (39% do 24%)[12]. Pomimo, że od początku działalności kibuców starano się zacierać różnice między poszczególnymi płciami oraz związanymi z nimi rolami, z upływem czasu większość kobiet i mężczyzn powróciła do tradycyjnych ról płciowych. Zjawisko to występowało zwłaszcza w pokoleniu urodzonym i wychowanym w kibucu, które nie doświadczyło tradycyjnych form wychowania

  • totalnyamator

    Oceniono 7 razy -1

    "nikt nie rodzi sie kobietą" taaaa.....nikt nie rodzi sie kurwą , dziennikarzem czy politykem! na to mamy wpływ ale na to czy ma sie fiuta czy nie wpływ mamy bardzo mały - pomijając grodzkiego

  • pablobodek

    Oceniono 9 razy -1

    Indoktrynację sekty Krk w przedszkolach i szkołach natychmiast usunąć!
    To, razem z chrztem nieświadomych niemowląt, jest zbrodnią na dzieciach! Na ich psychice wolnośći światopoglądowej i sumieniu.
    Żądam zerwania konkordatu wciśniętego nam przez szefa obcego imperium JPII.
    W tego "państwa" interesie.

  • 0zoja29

    Oceniono 6 razy 0

    może najwyższy czas by sady zabrały się za to czarne diabelskie nasienie! Wprowadzają w narodzie zamieszanie, złość i agresję i......kołtunerię !

  • aghrra

    Oceniono 10 razy 0

    Sodomici chcą od najmłodszych lat indoktrynować dzieci w duchu gender zaszczepiać w nich pederastie pedofilie oraz inne zboczenia jako coś normalnego Chcą uczyć internacjonalizmu tolerancji dla narkomanii i wszelkich postaw antyspołecznych

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 4 razy 4

    Moim zdaniem, nie wolno uczyć czegoś czego się nie rozumie! To jest zasada święta szkolnictwa inteligentnego. Przeciwnie, nauczyciel staje się oszustem i wrogiem dziecka. Problem gender polega na tym, że Feminoteka ma diabelska interpretację gender jako czegoś, co gwarantuje dziecku prawo ogłoszenia się homoseksualistą czy lesbijką. Mam nadzieje, że nie o taką wynaturzoną "równość" chodzi, bo to byłoby zbrodnią przeciwko tradycyjnie katolickiej Polsce! Równość, dla mnie, i tu zgadzam się z panią Dorotą Obidniak, to właśnie równość w szacunku, która wymaga nie ciągnięcia za włosy!

  • kuciapka1938

    Oceniono 6 razy -2

    Szanowny Panie plorg

    Ja gender rozumie jako całkowitą równość kobiety i mężczyzny
    Jest dla mnie oczywiste że kobieta anatomicznie różni się z mężczyzną i kobieta nie zapłodni innej kobiety jak mężczyzna nie urodzi dziecka i nie można go też zapłodnić
    Wracając do równości
    Czy w Polsce lub gdzie indziej (podaj przykłady) kobieta za swą pracę otrzymuje takie same wynagrodzenie jak mężczyzna Czy kobieta dostaje taką samą emeryturę jak mężczyzna Pomijam celowo fakt istnienia pojęcia okresu składkowego Ale już sam fakt że kobieta jest zatrudniana krócej i nie ma jakiegoś systemu który by wyrównał jej emeryturę z emeryturą mężczyzny To to kobietę upośledza Ma mniejsze możliwości życia na emeryturze na takim poziomie jak mężczyzna.
    Kobiety do dzisiaj są inaczej traktowane jak mężczyźni Już przez litość nie wspomnę krajów arabskich i nie tylko i jak tam jest traktowana kobieta Ona ma mieć w genach że jej powinnością jest służyć samcowi, rodzić i wychowywać dzieci No i jeszcze dawać przyjemność samcowi Sam jestem mężczyzną Ale nie rozumiem dlaczego kobieta ma być upośledzana nie tylko przez mężczyznę Upośledzana przez system który mieni się sprawiedliwym, demokratycznym Jak odrzucimy wszystkie przyklejone celowo lub nieświadomie niedorzeczności związane PRZYKLEJONE do gender Odrzucimy podczepianie się gejów czy lesbijek i innych "innych" (do których nic nie mam ) To ci wyjdzie to samo co mnie Ma być równość mężczyzn i kobiet BOJĄ NIE MA I nic nie da zaklinanie rzeczywistości i przedstawiania kobiet które niby potwierdzają że jest im dobrze i ma być jak jest A co do pseudonaukowego bełkotu Jest go nadmiar w mediach ostatnio Szczególnie w mediach Polskich uskutecznianych przez Polskich "naukofcuf" Amen

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje