Kluzik-Rostkowska chce tańszych podręczników. "Mówimy o tym od lat. Problem z wolą polityczną"

"Podręczniki są za drogie" - powiedziała w "Gazecie Wyborczej" Joanna Kluzik-Rostkowska. Nowa minister edukacji chce to zmienić. - Mówimy o tym od kilkunastu lat. To kazus PRL i sznurka do snopowiązałek - mówił w Radiu TOK FM Roland Paszkiewicz z domu maklerskiego Pekao.
- Czy podręczniki są za drogie? - zapytał swych gości Maciej Głogowski, prowadzący audycję "EKG" w Radiu TOK FM. Uważa tak Joanna Kluzik-Rostkowska, nominowana na nową minister edukacji. "Podręczniki są za drogie. Mam na strychu całe ich pryzmy, a tylko troje dzieci, które chodziły do tej samej szkoły. Co roku każdemu kupowałam nowe książki. Dlaczego rodzice muszą wydawać tyle pieniędzy?" - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

W rozmowie z reporterem Radia TOK FM Kluzik-Rostkowska przyznała jednak: - To będzie trudna sprawa, to gigantyczny rynek, ponad miliard złotych rocznie. Mamy pomysły, proszę mnie o to pytać, jak już będę w ministerstwie - zaznaczyła.

"Rząd nie będzie sobie strzelał w stopę"

Głogowski zauważył, że kluczową sprawą jest rzeczony miliard. Bo choć tańsze podręczniki to z pozoru zmiana pożądana i niezbyt kontrowersyjna, to podobne inicjatywy spotykały się zawsze z ostrym sprzeciwem wydawców. Wskazywali chociażby, że jakiekolwiek zmiany zagrażać będą miejscom pracy. Roland Paszkiewicz z Centralnego Domu Maklerskiego zauważył też, że miliard złotych na rynku podręczników oznacza 70 mln zł podatku VAT. - Rząd nie będzie sobie strzelał w stopę - zaznaczył.

Podręczniki? Czas, by obywatele uwłaszczyli się na edukacji! [BLOG] >>>

- Tutaj po prostu trzeba coś zrobić - mówiła Aleksandra Sobczak, dziennikarka "Gazety Wyborczej". - Jeśli kogoś na to stać - w porządku. Ale jest masa ludzi, dla których wydatek 300-400 zł co roku na każde dziecko jest nie do udźwignięcia. I część dzieci niektórych książek nie kupuje - stwierdziła. - Błędem było to, że wolną rękę dano nauczycielowi, który decyduje, z jakiego podręcznika chce korzystać - powiedziała Elżbieta Glapiak z "Dziennika Gazety Prawnej". Jej zdaniem "wolna ręka" dla nauczycieli przynosić może więcej szkód niż pożytku. - To niestety wystawia go na lobbing wydawców - zaznaczyła.

"Problem jest z wolą polityczną"

- To, że dyskutujemy od dobrych kilkunastu lat o tym, że podręczniki są za drogie, to kazus PRL i sznurka do snopowiązałek - stwierdził Paszkiewicz. - Zgadzam się z jednym: trzeba ukrócić, co będzie źle odbierane, samowolę nauczycieli i wydawców. Nauczyciel mówi, mam dzieci i wiem, o czym mówię, "nie możecie używać podręcznika z poprzedniego roku, musimy mieć wydanie z 2013 roku, bo nastąpiły tam znaczące zmiany". Postanowiłem poświęcić wieczór, żeby zobaczyć te zmiany. Zmieniła się kolejność rozdziałów i pół strony. I tyle - mówił.

- Jest potrzebna zmiana reguł gry i pytanie, czy minister się na to zdecyduje - ciągnął Paszkiewicz. - Problem jest z wolą polityczną. Będziemy o tym dyskutować za rok, za dwa i za trzy - zakończył.

Więcej o:
Komentarze (14)
Kluzik-Rostkowska chce tańszych podręczników. "Mówimy o tym od lat. Problem z wolą polityczną"
Zaloguj się
  • unknown80

    0

    Rzygać mi się chce na to wszystko. Ile można gadać, zamiast coś wreszcie zrobić?

  • grawis04

    Oceniono 2 razy 2

    cillian1 - masz rację, że tańsze podręczniki nic nie zmienią. O ile obniżą? 3 - 5%? I tak lobby podniesie larum.
    Widzę tylko jedno wyjście - przestać kupować podręczniki. Tylko ekonomiczny nacisk będzie mógł przekonać wydawnictwa i MEN do zmian.
    Już dołączyłem do takiej zbuntowanej grupy: www.facebook.com/events/1423616311184054/?ref_newsfeed_story_type=regular
    Proszę to rozważyć, jeśli znajdą się odważni. Ja już jestem zdesperowany...

  • cillian1

    Oceniono 1 raz 1

    to nic nie zmieni, nawet jak będą tańsze, to i tak rodzice będę musieli co roku kupować inne - bo nauczyciel, akurat te wybierze!

    jeden podręcznik, na jeden przedmiot.
    podstawówka - co może się zmienić w ich zawartości?
    Nic - więc mogą spokojnie być te same, i przez 20 lat. Tylko dodrukowywać nowe egzemplarze, bo dziecko zniszczyło. Podręczniki w szkołach, a jak ktoś chce wziąć do domu, to jak zniszczy - odkupuje.
    Proste jak klęczenie.
    Szkoła średnia, to samo, jakie zmiany, jakie nowe zagadnienia z matematyki, geografii itp itd.

    Wybór podręczników?
    Tylko na studiach. Ale wtedy to już nie są takie zyski, jak każdego roku, we wrześniu!
    W całej Polsce!

  • adambiernacki69

    0

    Hahahahaha haha ha ha....pierdu, pierdu!

  • braunal

    Oceniono 1 raz 1

    Nie znajdzie się nikt godniejszy w tej partii?

  • uzdek98

    Oceniono 4 razy -4

    o rany ...znowu ta sama spiewka... ten POtwor, ktory sciagal majty w superaku i szumowina, na POczatku swoich nierzadow szczekaly to samo ... guzik jak widze POdaza ta droga ...

  • baby1

    Oceniono 2 razy 2

    "Wskazywali chociażby, że jakiekolwiek zmiany zagrażać będą miejscom pracy." Tabakiera do nosa czy nos do tabakiery?
    Przekręty z coraz to innymi podręcznikami , podręczniki z miejscami do wypełniania, aby były jednorazowego użytku, itd. Kiedy kuźwa się to skończy? Jak państwo chce rzeczywiście zadbać o demografię, a więc młode pokolenie, to należy w pierwszym rzędzie odciążyć rodziców od obowiązków związanych ze szkołą. Uczniowie przynajmniej w podstawówce powinni mieć darmowe podręczniki wyłącznie do użytku w szkole. Szkoła powinna zapewnić opiekę po lekcjach w wystarczającym zakresie, aby dziecko odrobiło lekcje w szkole. Z jednej strony autentycznie pomoże się rodzicom w wychowaniu dzieci, a z drugiej zapewni pracę nauczycielom w sytuacji kryzysu demograficznego.

  • ok-cham

    Oceniono 12 razy 12

    Dziękuję za informację, że system edukacji istnieje po to, by zapewnić miliardowy obrót w branży odprowadzającej do budżetu 70 mln z podatku VAT. Dobrze wiedzieć, że to nie potrzeby dydaktyczne, ale subsydiowanie kilkudziesięciu cwanych przedsiębiorców, a przy okazji budżetu, regulują rynek podręczników i drenują przy okazji kieszenie wszystkich obywateli. Od siebie powiem tylko jedno - to nie jest edukacja, to patologia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX