Wiadomości >  Wiadomości dnia

Rosja: Sąd zgodził się na zwolnienie Polaka z Greenpeace za kaucją

wg, PAP
19.11.2013 12:36
A A A Drukuj
Sąd zgodził się na zwolnienie Polaka z Greenpeace za kaucją

Sąd zgodził się na zwolnienie Polaka z Greenpeace za kaucją (Fot. www.flickr.com/Greenpeace)

Kalininski Sąd Rejonowy w Petersburgu zmienił Polakowi, Tomaszowi Dziemianczukowi, jednemu z ekologów organizacji Greenpeace zatrzymanych we wrześniu na Morzu Barentsa, środek zapobiegawczy z tymczasowego aresztowania na kaucję pieniężną.
Greenpeace podał w oświadczeniu, że nie wiadomo jeszcze, czy po wpłaceniu kaucji Polak będzie mógł wrócić do kraju.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej, który prowadzi dochodzenie w sprawie akcji protestacyjnej Greenpeace'u, domagał się pozostawienia Dziemianczuka za kratkami - podobnie jak pozostałych 29 członków załogi statku "Arctic Sunrise" - jeszcze przez trzy miesiące, do 24 lutego 2014 roku.

O zwolnienie za kaucją 37-letniego pracownika Uniwersytetu Gdańskiego wnioskował jego adwokat. Prokurator nie zgłosił sprzeciwu. Termin aresztowania Dziemianczuka - tak jak wszystkich jego kolegów z "Arctic Sunrise" - upływa w niedzielę, 24 listopada.

"To była pokojowa akcja"

Żądając przedłużenia aresztu dla Dziemianczuka, Komitet Śledczy utrzymywał, że zebrane dowody potwierdzają, iż Polak przypłynął na Morze Barentsa z zamiarem popełnienia przestępstwa. Dziemianczuk zaprzeczył. Oświadczył, że nie zamierzał łamać prawa Rosji, a tym bardziej wyrządzać komuś krzywdy.

Dziemianczuk wyjaśnił, że wziął udział w akcji Greenpeace'u, aby "wyrazić protest przeciwko komercyjnej eksploatacji Arktyki i działalności koncernów naftowych w tym regionie". - To była pokojowa akcja. Nie niszczyłem żadnego państwowego lub prywatnego majątku. Moje działania nie miały charakteru politycznego. Nie były też wymierzone przeciwko Rosji lub koncernowi Gazprom - powiedział.

Sąd zgodził się na wypuszczenie za kaucją Allachwierdowa

Sędzia Margarita Chizniczenko wyjaśniła, że oddalając wniosek Komitetu Śledczego, wzięła pod uwagę zmianę kwalifikacji zarzucanego Polakowi czynu na lżejszą. Początkowo Komitet Śledczy stawiał Dziemianczukowi zarzut "piractwa". Teraz zarzuca mu "chuligaństwo".

Polak opuści petersburski areszt śledczy Kresty, gdy Greenpeace wpłaci za niego kaucję w wysokości 2 mln rubli (ok. 61,5 tys. dolarów). Organizacja poinformowała, że zgromadziła już środki na kaucje dla aresztowanych ekologów. Czeka tylko na podanie numeru rachunku bankowego, na który ma przelewać pieniądze.

Konsul generalny RP w Petersburgu Piotr Marciniak podczas wtorkowego posiedzenia sądu wyraził gotowość zapewnienia Dziemianczukowi gościny na terenie Konsulatu Generalnego RP do czasu otrzymania przez niego rosyjskiej wizy.

Wcześniej - w nocy na wtorek - ten sam sąd zgodził się na wypuszczenie za kaucją Andrieja Allachwierdowa, rosyjskiego dziennikarza pełniącego funkcję rzecznika prasowego Greenpeace Rosja.

"Sytuacja jest przedziwna"

Również inny petersburski sąd rejonowy - Primorski - zmienił środek zapobiegawczy z tymczasowego aresztowania na kaucję kolejnym trojgu członkom załogi "Arctic Sunrise": Johnowi Haussmannowi z Nowej Zelandii, Anie Pauli Alminhanie Maciel z Brazylii i Miguelowi Hernanowi Perezowi Orsi z Argentyny.

Natomiast w poniedziałek sąd Kalininski zgodził się na zwolnienie za kaucją dwojga innych obywateli Rosji: lekarki ze statku "Arctic Sunrise" Jekatieriny Zaspy i fotoreportera Denisa Siniakowa.

Z kolei sąd Primorski w tym dniu przedłużył o trzy miesiące areszt obywatelowi Australii Colinowi Russellowi, radiotelegrafiście z "Arctic Sunrise". Jest on jedynym jak dotąd uczestnikiem akcji Greenpeace'u, któremu nie złagodzono środka zapobiegawczego. Jego adwokat zapowiedział już zaskarżenie tej decyzji.

- Sytuacja jest przedziwna. Różne sądy w tym samym mieście ogłaszają tak rozbieżne decyzje w tej samej sprawie - podkreślił dyrektor Greenpeace w Skandynawii Mads Christensen. Australijczykowi "odmawia się zwolnienia za kaucją, aby mieć pewność, że nie ucieknie z kraju i nie będzie "mataczyć" w śledztwie, podczas gdy inni zatrzymani w tych samych okolicznościach mogą opuścić więzienie" - zauważył.

Akcja "Arctic Sunrise"

11 listopada ekolodzy zostali przewiezieni z Murmańska do Petersburga, gdzie umieszczono ich w trzech aresztach śledczych. Źródła w rosyjskich organach ścigania wyjaśniły, że chodziło o poprawę warunków ich przetrzymywania.

18 września działacze Greenpeace'u z pokładu statku "Arctic Sunrise" usiłowali dostać się na należącą do koncernu paliwowego Gazprom platformę wiertniczą Prirazłomnaja na Morzu Barentsa, aby zaprotestować przeciwko wydobywaniu ropy naftowej w Arktyce. Interweniowała straż przybrzeżna Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), która zatrzymała statek i odholowała go do Murmańska.

Sąd rejonowy w tym mieście na północy Rosji nakazał aresztowanie na dwa miesiące wszystkich członków załogi "Arctic Sunrise", w tym 26 cudzoziemców pochodzących z 18 krajów.

Początkowo Komitet Śledczy postawił im zarzut piractwa, za co groziło im od 10 do 15 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. 23 października komitet zakomunikował, że zmienił oskarżonym kwalifikację czynu z "piractwa" na "chuligaństwo". Zmiana ta oznacza złagodzenie zarzutów - chuligaństwo jest zagrożone karą do 7 lat łagru.

Aktywiści Greenpeace'u odrzucili oskarżenia o piractwo i stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa pracowników platformy wiertniczej. Podkreślają, że ich protest był akcją pokojową, a "Arctic Sunrise" nie naruszył 500-metrowej strefy bezpieczeństwa wokół platformy. Odrzucają także zarzut chuligaństwa, argumentując, że w żaden sposób nie naruszyli porządku publicznego.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Tagi:

  • 15
  • 16
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • nazwa_niepoprawna

    Oceniono 136 razy 60

    "Dziemianczuk opuści petersburski areszt śledczy Kresty po wpłaceniu za niego przez Greenpeace kaucji w wysokości 2 mln rubli (ok. 61,5 tys. dolarów)." - no i nie dziwota, że Grinpis czały czas szuka jeleni do zbierania kasy po firmach i osobach prywatnych.

    Dziemiańczuk teraz zrobi powitalno-tryumfalne tournee po tefałenowskich kanałach - od telewizji śniadaniowej poczawszy, na 'Faktach po faktach' skończywszy. Małżonka już rund kilka odbyła, ale niech ma kobieta - raz jeszcze telewizornia ją zaprosi.

  • Oceniono 67 razy 31

    Najpierw udają bohaterów i chcą cierpieć za matkę ziemię a później chcą się wykpić jakąś kaucją.
    Bądźcie trochę bardziej konsekwentni szmaciarze z Greeshit.

  • asperamanka

    Oceniono 74 razy 30

    "Dziemianczuk po wyjściu z aresztu nie będzie mógł opuścić Rosji, ani nawet Petersburga. Będzie miał pokój od naszego konsulatu, dopóki nie zostaną załatwione wszystkie formalności - podaje TVN24."
    ===================================

    Chciałbym jeszcze wiedzieć, kto będzie płacił za wynajem tego pokoju. Bo jeśli opłata pójdzie w koszty konsulatu i zapłacą podatnicy, to nie jestem pewny, czy powinienem się cieszyć ;-)

  • kot2ka

    Oceniono 29 razy 23

    To następny sposób Putina na wyciągnięcie kasiory !! Teraz greenpeace się będzie długo zastanawiąć czy występować przeciwko Rosji !!!

  • kniazwitold

    Oceniono 76 razy 22

    Wielka szkoda, bandyci powinni siedzieć w więzieniach, ale rozumiem, że to ocieplanie wizerunku przed olimpiadą.

    W sumie pomysł dobry - wypuścić za kaucją, więzienie będzie puste, a po igrzyskach wznowić proces i pozamykać towarzystwo.

  • Oceniono 38 razy 16

    Mam nadzieję,że uczelnia zwolni z pracy Dziemiańczuka za absencję w pracy przez tak długi okres.Przebywanie w areszcie na własne życzenie nie powinno być usprawiedliwieniem.

  • moherek_pospolity

    Oceniono 49 razy 9

    Szkoda. Byloby jednego debila mniej na jakiś czas. Ciekawe kto będzie płacił za jego utrzymanie w polskiej placówce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX