Parafianie z Jasienicy piszą do papieża. "Bp Hoser niszczy naszą wspólnotę i naszego proboszcza"

"Drogi Ojcze Święty, prosimy Cię o pomoc, my - mieszkańcy małej parafii z Jasienicy, należącej do diecezji biskupa Henryka Hosera. Jest nas ok. 2600 wszystkich parafian. Od trzech lat biskup Henryk Hoser niszczy naszą wspólnotę i naszego proboszcza" - piszą do papieża Franciszka mieszkańcy Jasienicy, o czym informuje "Gazeta Wyborcza".
List do papieża zredagowało dziesięć osób, m.in. członkowie rady parafialnej, którą rozwiązała niedawno kuria. Jak twierdzą sami parafianie, już 200 listów zostało podpisanych przez członków wspólnoty. List został przetłumaczony na włoski i angielski.

Co piszą? "Hoser niszczy wspólnotę"

Parafianie w liście przytoczonym przez "Gazetę Wyborczą" skarżą się na abpa Henryka Hosera, że ten odwołał ks. Lemańskiego i nie podejmuje dialogu. "Pisaliśmy i do arcybiskupa Michalika, i arcybiskupa Kowalczyka, i do nuncjusza apostolskiego Celestino Migliore. Żaden z nich nie odpowiedział na nasze listy. Milczenie i upór biskupa Henryka Hosera są dla nas niezrozumiałe. Ksiądz biskup Hoser przez wiele lat chronił księdza skazanego przez sąd za pedofilię. Nie odsunął go od kontaktów z dziećmi, a jedynie przeniósł na inną parafię. Naszego księdza, który to piętnował, ukarał, zabraniając uczyć religii dzieci, pozbawiając probostwa, skazując na dom starców" - piszą.

Autorzy listu gorzko konkludują: "Nasi biskupi nie są dla nas nauczycielami, ale surowymi sędziami".

"Księża traktują nas z pogardą"

Parafianie opowiadają gazecie, że próbowali wielu metod, aby ich listy dotarły do papieża, włącznie z "przemycaniem" ich na audiencję. A jak wyglądają obecnie stosunki parafian z duchownymi w Jasienicy? "Nowi księża traktują nas z pogardą, z góry. Mówią: 'bydło, hołota'. A w trakcie mszy przed kościołem zaczął się pojawiać patrol policyjny. Radiowóz. A jeden policjant krąży dookoła kościoła. Ktoś doniósł na parafian, że jest niebezpieczeństwo, że w trakcie mszy coś się może wydarzyć".



Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:
Komentarze (47)
Parafianie z Jasienicy piszą do papieża. "Bp Hoser niszczy naszą wspólnotę i naszego proboszcza"
Zaloguj się
  • Stanisław Buńka

    0

    A więc kiedy przyznane zostanie miano chrześcijaństwo to partia ponadnarodowa, tak jak każda inna "religia". Nie ma się co dziwić, na całym świecie panuje mściwość, złodziejstwo, kłamstwo poniżanie, chamstwo. Przepraszam obrażonych, ale i wy nauczcie się poznawać prawdę i pokorę.

  • losiu4

    Oceniono 5 razy -3

    nie, drodzy oszłomymy z parafii jasienica, judzeni przez gw. To wy niszczycie wspólnotę. Szkoda ze tego nie widzicie

    Pozdrawiam

    losiu

  • barbarabialkowska

    Oceniono 5 razy 3

    LUDZIE,PRZESTANCIE dawac na tace,to moze wreszcie ten ohydny hoser zrozumi,jaki popelnil blad (nie jeden)Czy w kosciele widzieliscie cos sprawiedliwego?Wladza i jeszcze raz wladza sie liczy no i znajomosci oczywiscie.Precz z hoserem,obludnikiem,niesprawiedliwym sedzia kaloszem!!!!!!!!!!!!

  • jogibaboo

    Oceniono 2 razy 2

    "Księża traktują nas z pogardą" - w Polsce to nic nowego. Od zawsze mają wiernych za durniów, którzy mieli odrabiać dziesięcinę, łożyć na ich beztroskie życie i mordę w kubeł trzymać krótko. Bo jak zapyskujesz, to Cię ksiądz nie pochowa w poświęconej ziemi...:)

  • 1pytanie

    Oceniono 6 razy 6

    List powinien być następujący:
    " W ZWIĄZKU Z LEKCEWAŻENIEM WIERNYCH - KOŚCIÓŁ ZOSTAJE ODEBRANY WATYKANOWI I ZOSTAJE W RĘKACH NASZYCH............" Czyż nie lepiej formułować takiego typu listy niż w sposób klęcząco-proszący ????

  • losiu4

    Oceniono 8 razy -8

    jak to się ludziska dają postępakom podpuścić. I co tu potem z grupka pieniaczy zrobić?

    Pozdrawiam

    Losiu

  • 66aska66

    Oceniono 3 razy 3

    Jesli chcesz pomoc, podpisz. Poinformuj innych.

    poparcie-lemanskiego.blog-bobika.eu/

  • malkolm1

    Oceniono 6 razy 6

    Pisali do Hosera i Michalika.Też wiedzieli do kogo Pisać.. To tak jakby ktoś skargę na Ździcha napisał do Rycha. W czasie kazania podczas mszy za ojczyznę abp. Sławoj Leszek Głódź powiedział "to naród jest suwerenem ojczyzny" A kto jest suwerenem parafii? Parafianie i oni powinni decydować kto w ICH parafii jest proboszczem. W przeciwnym razie mówienie przez duchownych o demokracji jest hipokryzją. Albo zrobić tak jak mieszkańcy serialowych Wilkowyj. Nie dawać na tacę. Biskup może wybaczyć proboszczowi pedofilię ale nigdy nie wybaczy braku napływu kasy.

  • marac

    Oceniono 6 razy 6

    Czy szokuje Cię to wszystko, co ostatnio wychodzi na jaw odnośnie pedofilii w Kościele?
    Czy szokują Cię wypowiedzi księży bagatelizujących problem, próbujących przerzucić odpowiedzialność na innych lub wręcz otwarcie przyznających się do bycia pedofilami (jak michalik czy bochyński)?
    Czy szokuje Cię milczenie niemal wszystkich polityków i dużej części mediów?
    Czy szokuje Cię łagodniejsze - w porównaniu do zwykłych obywateli - traktowanie przestępców w sutannach przez polski wymiar sprawiedliwości - umarzanie spraw, wyroki w zawieszeniu, brak orzekania dożywotniego zakazu pracy z dziećmi?

    Zastanawiasz się może jaka jest tego geneza? Można zrozumieć zachowanie kościelnej mafii, gdzie jeden pedofil kryje drugiego, a nawet ci, którzy pedofilami nie są, pozostają przesiąknięci wyniesioną z seminariów ideologią pedofilską ("one same chciały, lgną i wskakują do łóżek, a ksiądz który ulegnie jest ofiarą"). Ale dlaczego wody w usta nabierają politycy? Dlaczego policjanci i prokuratorzy umarzają sprawy? Dlaczego sędziowie traktują kościelnych pedofilów łagodniej od świeckich, podczas gdy powinni traktować surowiej? Tak, surowiej! W końcu to zawód oparty na zaufaniu i rzekomej wyższości moralnej i autorytecie - więc naruszenie tego zaufania powinno być szczególnie piętnowane.

    Dlaczego więc tak jest? Odpowiedź jest prosta. Powodem jest pokutujący w świadomości społecznej pogląd, jakoby 95% społeczeństwa stanowili katolicy. Stąd właśnie biorą się wszystkie patologie polskiego Kościoła kat. Nie tylko pedofilia, ale ogólne poczucie bezkarności i wszechwładzy (michalik doprowadzający do zwolnienia z pracy policjanta, pouczanie polityków, szantażowanie, groźby), malwersacje finansowe. W końcu "95% społeczeństwa popiera to co robimy, więc co nam Pan zrobi?", że pozwolę sobie sparafrazować nieśmiertelnego Bareję. Jest to oczywiście bzdura, wynikająca z tego, że niemal wszyscy zostają zapisani do tej organizacji bez swojej woli w dniu chrztu. A później nawet jeśli odeszli od Kościoła, tego Kościoła, albo i całkiem od religii, dalej tkwią w statystykach i tym samym biernie legitymizują wybryki sekty Mamony, Dionizosa i Satyra.

    A więc co można zrobić, aby to zmienić? Aby politycy nie robili za klęczniki dla spasionych pijanych lubieżnych biskupów? Biskupów, którzy myślą, że wszystko im wolno, a w Boga już dawno nie wierzą (albo i nigdy nie wierzyli). Bo przecież gdyby wierzyli w grzechy, niebo i wieczne potępienie, o których tak bardzo lubią perorować z ambon, to nigdy by nie dopuścili do takiego poziomu własnej degeneracji. Co zrobić, aby policjanci nie bali się aresztować i prowadzić postępowań przeciw "duchownym" przestępcom? Aby prokuratorzy nie bali się oskarżać? Aby sędziowie nie bali się skazywać - i to karząc surowiej, niż przeciętnych Kowalskich? Aby media nie bały się opisywać postępowania degeneratów i zadawać niewygodnych pytań podczas wywiadów z "autorytetami moralnymi"?

    >>>Ciąg dalszy w odpowiedzi na ten komentarz>>>

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX