Lis czeka na ruch premiera: Rekonstrukcja rządu? Najpierw kierowca musi pokazać, że chce jechać - a dopiero potem wymieniać pasażerów

Premier zapowiedział dziś w Sejmie, że na pewno w listopadzie dojdzie do zmian w rządzie. Ale zdaniem Tomasza Lisa rekonstrukcja nie jest najważniejszym problemem. Znacznie poważniejsze jest pytanie o premiera. - Mam wrażenie, że Donald Tusk nie wie, gdzie chce jechać. Najpierw kierowca musi pokazać, że chce kierować autobusem - a dopiero potem wymieniać pasażerów - mówił w TOK FM.
Donald Tusk, po głosowaniu ws. referendum edukacyjnego, zapowiedział, że na pewno w listopadzie dojdzie do zmian w rządzie.

Czy ze stanowiskiem wicepremiera i ministra finansów pożegna się Jacek Rostowski? Dla wielu to bardzo prawdopodobny scenariusz. Szczególnie w kontekście ostatniego wywiadu szefa resortu finansów dla "Gazety Wyborczej". Rostowski mówił m.in. o tym, że rządowi są potrzebne głębokie zmiany.



- Mam wrażenie, że minister elegancko przygotowuje nas na swoje pożegnanie - ocenił w TOK FM Jacek Żakowski. - Jeszcze rok-dwa lata temu informacja, że Rostowski może odejść, zatrzęsłaby polską polityką. A dziś to "ciekawocha" i nikt nie traktuje tego poważnie - skomentował Tomasz Lis.

Co z premierem?

Dla redaktora naczelnego "Newsweeka" pytanie o rekonstrukcję rządu nie jest najważniejszym, jakie trzeba zadać.



- Od zakończenia referendum w Warszawie premier prawie cały czas milczy. Widać, że wszystko się rozłazi. Jest taki film dokumentalny "Triumf woli". Mam wrażenie, że po stronie premiera mamy do czynienia z deficytem woli - uważa Lis. A to właśnie od zachowania Donalda Tuska zależy najwięcej. - Punktem wyjścia do zmiany sytuacji politycznej musi być manifestacja ze strony premiera, że ma pomysł, chce zapierniczać.

Kierowca ważniejszy od pasażerów

Tomasz Lis od miesięcy nie może się doczekać takiej deklaracji. Dlatego nie czeka w napięciu na zapowiadaną od miesięcy rekonstrukcję rządu. - Najpierw kierowca musi pokazać, że chce kierować autobusem - a dopiero potem może wymieniać pasażerów - podkreślał.

Postawa premiera nie robi dobrego wrażenia także na prof. Wiesławie Władyce. Jak stwierdził publicysta "Polityki", w TOK FM, Donald Tusk "nie ma co powiedzieć". - Do wyborów zostało coraz mniej czasu. W przygotowaniach do kampanii premier musi mieć do dyspozycji aparat partyjny. A to też mu się sypie. Sytuacja więc wygląda fatalnie - diagnozował Władyka.

"Nawet rzucenie Rostowskiego na pożarcie niewiele zmieni" - prof. Janusz Czapiński o rekonstrukcji rządu i sytuacji w PO>>

Więcej o:
Komentarze (8)
Lis czeka na ruch premiera: Rekonstrukcja rządu? Najpierw kierowca musi pokazać, że chce jechać - a dopiero potem wymieniać pasażerów
Zaloguj się
  • nigdy-wiecej-po

    Oceniono 2 razy 2

    du-PO-Lis władzy

  • nigdy-wiecej-po

    0

    du-PO-Lis władzy

  • milleniusz

    Oceniono 4 razy 4

    O wow, jaki poeta, geniuesz metafory i miszcz pióra się w panu Lisu objawia. Prosimy więcej, naród czeka na kolejne złote myśli...

  • ludzie-sa-rozni2

    Oceniono 1 raz -1

    Lis skrytykował swojego pupilka. Szok.

    ---

    Kup sobie randkę: kawalek-chodnika.blogspot.com

  • elkipan

    Oceniono 5 razy 3

    No kurna, płyniemy z kpt. Schettino...?...?

  • 7ogamihcra

    Oceniono 3 razy 1

    Nie myl Panie Lisie zespołu kierującego statkiem z pasażerami.

  • jezierskiadam

    Oceniono 5 razy 3

    Chodzi raczej o to co najważniejsze.

    Żeby nie wpuścic do autobusu terrorystów.

    Czy będziemy dokądś jechali, o tym zadecydujemy później...:)

  • kain_brat_abla

    Oceniono 5 razy 1

    Odegraliście już swoją rolę. Idźcie tam, gdzie jest wasze miejsce: na śmietnik historii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX