Strzelczyk o Halloween: "Jestem katolikiem, więc nie". Czyli szantaż "na wiarę"

30.10.2013 14:05
Błażej Strzelczyk, dziennikarz

Błażej Strzelczyk, dziennikarz "Tygodnika Powszechnego" (Fot. Grażyna Makara)

Bezpowrotnie odeszły czasy, w których zwiastunem zbliżających się świąt były zmiany wystroju witryn sklepowych. Wystarczy mieć na Facebooku grupę "zatroskanych" katolickich znajomych, by dowiedzieć się, że nadchodzące z pierwszym dniem listopada święto już dawno przestało dotyczyć zmarłych.
Zobacz także
Komentarze (404)
Strzelczyk o Halloween: "Jestem katolikiem, więc nie". Czyli szantaż "na wiarę"
Zaloguj się
  • ateofi

    0

    I dlatego bardzo się cieszę, że jestem ATEISTKĄ in ANTY-KLERYKAŁEM, co nie przeszkadza mi przestrzegać 10 przykazań, choć bez całej religijnej otoczki. Nie wierze w żadnego boga, ale również nie zabijam, nie kradnę, nie cudzołożę, szanuję rodziców i staram się nie kłamać (co nie zawsze się udaje). I w głębokim poważaniu mam straszenie mnie piekłem, co robi moja teściowa, fanatyczka religijna. Szczerze jest mi żal ludzi, którzy nie potrafią podejmować samodzielnych i moralnie słusznych decyzji, tylko potrzebują do tego ideologii religijnej i przysłowiowego bata. Religia jest dla ludzi o słabym kręgosłupie moralnym!

  • Milena Butt-Posnik

    Oceniono 1 raz 1

    Racja. Mi też brakuje deklaracji "jestem katolikiem, kocham bliźniego". "Jestem katolikiem, nadstawiam policzek". "Jestem katolikiem, szanuję inność". "Jestem katolikiem, wspieram słabszych". Nie ma tu taniego moralizatorstwa, a istota wiary broni się sama. Ja dziś, tu w Bonn, tłumaczę swoim dzieciom dlaczego jedziemy na cmentarz i dlaczego to ważne, żeby pamiętać o bliskich nawet po ich śmierci. Dlaczego tak ważne jest, żeby we wspólnocie modlić się za tych, których z nami nie ma, tak jak kiedyś i nas nie będzie. I jak ważne jest życie w kontekście nieuniknionej przecież śmierci. I nie sądzę, żeby wycinanie dyni, ani przebieranie się za czarownice miało wpływ na to, czy ta dzisiejsza refleksja, przeżycie wspólnej modlitwy na cmentarzu zostanie w nich na dłużej. To od nas, i tego jak my sami żyjemy wartościami, które są dla nas ważne zależy to, jak widzieć je będą kiedyś nasze dzieci. I to chyba jest najtrudniejsze, nie nieszczęsne dynie i diabelskie rogi.

  • drugiepietro

    0

    "Kiedy jednak ktoś szantażuje "na katolika", zaczynam nosić się z zamiarem podjęcia rękawic i pokochania Halloween. "
    Dziwne. Mam tak samo.

  • euro67

    Oceniono 1 raz 1

    Pan Strzelczyk w TP powinien byl sie juz nauczyc ze wiaara wymaga "bycia goraacym lub zimnym" bo jak sie bedzie letnim mieszajac wszytsko razem to Pna go wypluje!

  • grzegorz_s_g

    0

    Chciałem kupić dynię na placki, to mi powiedzieli, że mają dużo, ale to to tylko na „wycinanki” się nadaje. Wię zgadzam się: Halloween to zło!

  • anonysurf

    Oceniono 1 raz -1

    Napisałeś ten artykuł sugerując się nazwami stron na fb
    To takie nowoczesne ...

  • siasia4

    0

    Jestem katolikiem i nie mam konta na Facebooku - nie mam takiej potrzeby.
    Helloween, dynia i nie mam pojęcia jeszcze co się z tym wiąże nie interesuje mnie. Za oceanem jest taka tradycja o.k., dynia to warzywo i tyle, jak ktoś chce to niech się bawi ale w Polsce to raczej takie wymuszone przez komercje święto.
    W IKEI robię zakupy, Przystanek Woodstock nie przeszkadza mi, na WOŚP od początku daje datki, a... zapomniałam może nie robię zakupów w Biedronce bo jestem katolikiem? Muszę pomyśleć.....

  • elle444

    Oceniono 1 raz 1

    Szanowni forumowicze, kryterium popularności wątkow wg Gazety to tak naprawde kryterium politycznej poprawności. Mój wątek całkiem popularny (7 wpisów) został przeniesiony na sam koniec. Tak się tutaj moderuje niewygodne wpisy. To się nazywa wolność wypowiedzi. Byłoby nawet śmieszne, gdyby nie było tak straszne. Chyba zmienię Nicka, bo mnie zaraz z forum wykluczą.

  • limanowiak

    Oceniono 2 razy 0

    Nie ma to nic wspólnego z tym czy jestem katolem czy nie. To element niszczenia naszej tradycji narodowej na konto tej biznesowej.
    Jak w tym kraju bez historii (USA) będą chodzić kolędnicy to ja się na to święto dyni zgodzę, a póki co nie małpujmy tych, co od nas powinni się uczyć.

    Żadnego Halloween, żadnego indyka na święto Dziękczynienia. W USA nie obchodzą wszystkich świętych jako Święto Zmarłych, co najwyżej "Zaduszki" następnego dnia i im Halloween nie wchodzi w paradę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje