Balcerowicz o Mazowieckim: Stanowczy, ale nie agresywny. Dziś politycy są agresywni, ale już nie stanowczy

- Człowiek zasad. Człowiek silny. Pewna powolność wprowadzała w błąd - mówił o Tadeuszu Mazowieckim Leszek Balcerowicz, wicepremier w pierwszym niekomunistycznym polskim rządzie.
Tadeusz Mazowiecki, pierwszy po wojnie premier niekomunistycznego rządu, nie żyje. W Radiu TOK FM wspominał go Leszek Balcerowicz, wicepremier i minister finansów w 1989 roku.

- Człowiek zasad. Człowiek silny. Pewna powolność wprowadzała w błąd. Jak chociażby okazało się w mojej sprawie, to człowiek zdolny do podejmowania trudnych, ryzykownych decyzji - mówił o Mazowieckim Balcerowicz.

"Styl, który wzbudzał sympatię i zaufanie"

Pytany o największy sukces Mazowieckiego, były minister finansów stwierdził: - Fakt, że był premierem polskiego rządu, w którym dominowały siły nowego porządku. Rządu, który dokonał w niektórych dziedzinach przełomowych zmian. Gdyby tego dorobku nie było, nie wspominało by się z sentymentem i aprobatą tego rządu, podobnie jak na Węgrzech - wskazywał Balcerowicz.

- Druga sprawa to styl, który wzbudzał sympatię i zaufanie. Stanowczość, ale nie agresja. U wielu późniejszych polityków jest agresja bez stanowczości w sprawach zasadniczych. Rzeczywiście, styl, jakość polskiej polityki nie poprawiły się w ciągu 20 lat, mówiąc najłagodniej. Ale tylko ludzie, obywatele potrafią to naprawić - zaznaczył były wicepremier.

Zobacz także
Komentarze (3)
Balcerowicz o Mazowieckim: Stanowczy, ale nie agresywny. Dziś politycy są agresywni, ale już nie stanowczy
Zaloguj się
  • michu-najlepszy

    0

    Są ludzie którzy twierdzą że Polacy to Naród który Żydów nienawidzi. Uważam że to jest ordynarne kłamstwo. Polacy to Naród kochający Żydów i słuchający Ich z uwielbieniem . Przecież gdyby inaczej było to czy Polacy darzyliby takim zaufaniem polityków pochodzenia Żydowskiego. Na przykład w tym artykule Pan Aaron Bucholtz pięknie wypowiada się o Icku Dikmanie ale kto Ich wyniósł na piedestał Polacy, więc czy człowiek pałający nienawiścią powierzy takie funkcje człowiekowi znienawidzonemu. Mnie osobiście Ci ludzie nie przeszkadzają ale na pewno nie powiem o Nich iż są moimi zbawcami lub bohaterami , tylko ciemiężycielami. Aron Bucholtz okradł mnie odcinając od banknotów cztery zera a Icek Dikman żył dobrze ze wszystkimi bo już w 1960 roku był w sejmie więc bohaterem dla mnie nie może być.
    Z poważaniem

  • koniu800

    Oceniono 8 razy -2

    same żydy

  • kalebas

    Oceniono 6 razy 4

    No i klasa też jakoś nie ta sama.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje