Oto dlaczego konferencji "ekspertów Macierewicza" nie da się traktować poważnie [10 ABSURDÓW]

23.10.2013 08:47
Konferencja Smoleńska

Konferencja Smoleńska (Fot. Gazeta.pl)

"Brzoza została złamana 5 kwietnia, albo wcześniej", więc "nie jest brana już pod uwagę". A co się naprawdę wydarzyło w Smoleńsku? "Samolot leciał tył na przód", do "miejsca wyznaczonego przez terrorystów", "było kilka eksplozji", a dowodem na nie są rozgotowane parówki. Rodzaje zniszczeń pokazują rozgniecione puszki po piwie, a rzekome "uderzenie kołami do góry jest lepiej amortyzowane". To tezy z zakończonej wczoraj II Konferencji Smoleńskiej.
1. Brzoza, w którą miał uderzyć samolot, była złamana co najmniej 5 dni wcześniej - to najczęściej przywoływana teza autorstwa prof. Chrisa Cieszewskiego z Uniwersytetu w Georgii. - To fakt niepodlegający dyskusji - stwierdził. Na drzewo miał się "ktoś wspiąć, walić młotem i siekierą".

2. Anna Gruszczyńska-Ziółkowska z Uniwersytetu Warszawskiego opowiadała, "jak brzmi uderzenie samolotu w brzozę". Co prawda zaznaczyła, że "nie jest akustykiem, a muzykologiem", ale nie uważa, by był to któryś z dźwięków z raportu komisji Millera. O dźwiękach mówił także prof. Chris Cieszewski z University of Georgia. Opowiadając o ostatnich chwilach przed katastrofą tupolewa, wyjaśniał, że czas dwóch sekund to mniej więcej tyle, ile trwa dźwięk "Piijiii, bziuuu!".



3. Rozgotowane parówki jako dowód wybuchu przedstawił Andrzej Ziółkowski z Instytutu Podstawowych Problemów Technicznych PAN.

Założył, że podłużne pęknięcie kadłuba mogło spowodować tylko wewnętrzne ciśnienie powstałe na skutek eksplozji. - Coś takiego widzimy, gdy gotujemy sobie kiełbaski na śniadanie - powiedział. Na dowód przedstawiono zdjęcie dwóch parówek po ugotowaniu: pękniętych na całej długości.

4. Wiesław Binienda z Uniwersytetu Akron wykluczył, że tupolew w Smoleńsku uderzył w ziemię kołami do góry, bo "to uderzenie jest lepiej amortyzowane, więc daje większą szansę przeżycia". - Gdyby nie było wybuchu, większość pasażerów w środkowej i tylnej części samolotu powinna przeżyć - zaznaczył.

5. Stefan Bramski z Instytutu Lotnictwa oświadczył, że "wybuch w samolocie i rozerwanie go na tysiące szczątków mógł zaskoczyć terrorystów". - Wybuch mógł wynikać z działań podjętych przez polskich pilotów, którzy próbowali uratować maszynę, a rozpad samolotu miał nastąpić po zderzeniu z ziemią.

6. Bramski miał więcej ciekawych spostrzeżeń. Jego zdaniem nad Smoleńskiem został rozpylony "sztuczny smog", a "terroryści" sygnałem radiowym uruchomili bombę w powietrzu. Ponadto zamachowcy wybrali wcześniej miejsce w pobliżu lotniska, do którego mieli łatwy dostęp, nie było w nim zabudowań, a teren był trudno dostępny dla osób postronnych. 

7. - Dysza samolotu odkształciła się - zaznaczył też Bramski. - To odkształcenie, wyklepane potem przez Rosjan w czasie transportu, oznacza, że tył samolotu leciał tył na przód, czyli przodem do tyłu i w ten sposób wbił się w ziemię - powiedział.

8. Tajemnicze białe plamy wykrył z kolei prof. Cieszewski. Z jego prezentacji miało wynikać, że jest wysoce nieprawdopodobne, by białe plamy na miejscu katastrofy były śniegiem. Konkluzje: pochodzenie i charakter białych plam na miejscu katastrofy jest tajemnicą - mówi naukowiec.

9. Prof. Piotr Witakowski z AGH wyjaśniał, dlaczego w tupolewie było wiele wybuchów. - Jak odpadł ster kierunku? On nie mógł o cokolwiek zawadzić, jest przecież ostatnim elementem samolotu. Jednak on odpadł, i to ponad 200 metrów wcześniej niż upadł cały samolot. - W mojej ocenie ten ster został "odpalony", odstrzelony jeszcze wcześniej - powiedział.

10. Prof. Jan Obrębski przekonywał, że puszki po napoju energetycznym czy piwie najlepiej pokazują rodzaje zniszczeń . Dodatkowo zgnieciona puszka została zestawiona z całą puszką. - Puszka cienkościenna, uderzona z jednej strony drewnianym młotkiem, i nieuszkodzona puszka - napisano pod zdjęciem.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz także
Komentarze (817)
Zaloguj się
  • zbig45

    0

    Pytanie do Pana Bramskiego: na miejscu katastrofy był "smog" czyli "smoke" i "fog" czy tylko "fog" lub tylko "smoke" . ?

  • winst0n

    Oceniono 3 razy 3

    "Latający" Cyrk Antoniego Macierewicza.

  • krzysztofk60

    Oceniono 1 raz 1

    Były ślady śniegu ? A zimowe opony i zimowe skrzydła były?

  • glutaminian_sodu_e621

    Oceniono 7 razy -5

    absurdem jest twierdzenie, że jedna brzózka urwała skrzydło, podczas gdy w podobnych katastrofach ścinane są hektary drzew, a prawda jest taka, że tusk wystawił putinowi całą delegację pozbawiając ją ochrony BOR

  • jedyny_twardziel

    Oceniono 4 razy -4

    Może lepiej przestać
    O tym dywagować,
    Bo niczego nie da
    Się zweryfikować.

    Szczątki są w Smoleńsku.
    Znawcy w Polsce siedzą,
    A nie mając wraku
    Nic nam nie powiedzą.

    Reszty nie napiszę.
    Nie chcę się narażać.
    Po co ktoś, za prawdę,
    Ma mi się odgrażać.

  • nirelle

    Oceniono 5 razy -5

    To prawda.
    Może jednak prawdziwi polscy naukowcy boją sie zabrać za badanie katastrofy.
    Ci którzy próbuja nam wmówić "swoją" prawdę są na etatach rządu. Wykonują polecenia lub nie mają kwalifikacji.
    Ruszy machina medialna z pomocą tym, którzy nawet wysokosci złamanej brzozy nie potrafili zmierzyć.
    GW zaczyna już przygłupom pokazywac rzekome absurdy. Do tego włącza się sekta brzozy i kolejni znawcy: głupek Deresz, 60-letni piernik-nastolatek J.Owsiak z k**** na języku, dla łatwiejszego przekonania małolatów.

  • nirelle

    Oceniono 3 razy -3

    @minipolak
    Co ma do istoty naukowej analizy imię. Widac czuje się Polakiem i poświeca swój czas na wyjasnienie przyczyn katastrofy. Jeden dowód więcej w dochodzeniu do prawdy.
    Może rzadowi specjaliści poszliby jego śladem. Przeciez byli na miejscy, mogli zmierzyć odległosci, tylko że krajowi specjalisci nie mogli nawet zmierzyc własciwie złamaną brzozę.

  • nostromo8

    Oceniono 3 razy 3

    Na pewno udało się wykazać jedno: poziom polskiej nauki dorównuje pułapowi tupolewa.

  • avorum

    Oceniono 6 razy 4

    A czy doświadczalne parówki były w baraniej kiszce? Prawdziwej? (MIŚ się kłania)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje