Zakonnik, ofiara pedofilii: Przebaczyłem. Dziś błogosławię Boga za to wydarzenie!

- Dlaczego [Bóg - red.] wybrał tych ludzi? Byśmy patrząc na ich historię, zobaczyli, w jaki sposób On działa - powiedział w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" o. Stanisław Jarosz, zakonnik, który w dzieciństwie był ofiarą molestowania. - Bóg wybiera grzeszników. Dla nich przygotował miejsce w Kościele - dodał.
- Mamy tęsknoty faszystowskie. Wiem, to mocne słowo. Ale czy nie stworzyliśmy sobie na własny użytek "superrasy" księży. Ludzi czystych, pachnących, niepokalanych? - pyta Jarosz na łamach "Gościa Niedzielnego". - Ksiądz chodzi na siku? Niemożliwe! Ksiądz ma grzeszne myśli? Czasem zaklnie? Doświadcza pożądliwości? Niemożliwe! Sami stworzyliśmy taką "czystą rasę" i nie daj Boże, gdy ktoś nie pasuje do wzorca - dodaje.

Zdaniem duchownego "Kościół jest wspólnotą grzeszników", których Bóg wybiera "byśmy patrząc na ich historię, zobaczyli, w jaki sposób On działa". Zakonnik zaznacza, że on sam wybaczył księdzu, który go molestował. - Widziałem w nim oprócz słabości również mądrość, zmaganie z grzechem - powiedział. - Przebaczyłem i narodziła się łaska. Dziś błogosławię Boga za to wydarzenie! - podkreślił.

"Media robią wielkie aj-waj"

Stanisław Jarosz tłumaczył także skąd jego zdaniem bierze się pedofilia. - Nie czarujmy się: jeśli na co dzień karmi się ludzi w mediach aurą panseksualności, rozpusty, to najsłabsze jednostki polegną. Nie wytrzymają i wejdą w wyuzdanie - stwierdził.

W jego ocenie "że grzechy pedofilskie idą zazwyczaj w parze z homoseksualizmem". - To chichot Szatana. W mediach, które robią wielkie "aj-waj", że zdarzają się pojedyncze przypadki pedofilii, na co dzień lansuje się homoseksualizm - powiedział.

O. Jarosz to kolejny duchowny, który stara się usprawiedliwić przypadki molestowania dzieci przez duchownych. Najgłośniej komentowano w mediach wypowiedź abp. Józefa Michalika. - Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga - mówił tydzień temu abp Michalik pytany przez dziennikarzy o ostatnie doniesienia na temat przypadków pedofilii wśród duchownych.

Po tej wypowiedzi rzecznik episkopatu zapewnił też, że teraz Kościół zajął się pedofilią. - Wszystkie stare sprawy są weryfikowane obecnie. I zgłaszane też do Stolicy Apostolskiej. Wszystkie. To jest takie doświadczenie, że uczymy się dopiero teraz - powiedział ks. Józef Kloch. - Jest obecnie jakieś katharsis, jeśli chodzi o pedofilię. Widzę w tym wypadku nowy rozdział - dodał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (153)
Zakonnik, ofiara pedofilii: Przebaczyłem. Dziś błogosławię Boga za to wydarzenie!
Zaloguj się
  • kazek1948

    Oceniono 2 razy 2

    Dziękuje bogu że był molestowany , normalnie zboczeniec !!!

  • topiramax

    Oceniono 1 raz 1

    To , że Pan Jarosz dziś chwali to doświadczenia, nie znaczy, że każda ofiara po latach będzie taka zadowolona.

  • stanimager

    Oceniono 2 razy 2

    Religia robi wodę z mózgu. Bóg tak chciał żebym i ja i inni byli tak "doświadczeni". Ale Bóg nas kocha. Tiaaaa. Baju baju nie będziesz w raju. Bo raju nie ma.

  • ucago

    Oceniono 6 razy 4

    Ile dzieci ten "zakonnik" od tego czasu pobłogosławił, tak po swojemu?

  • pangolinka

    Oceniono 5 razy 3

    Zakonniku, bluźnisz ! Po kilkakroć bluźnisz, jakbyś zło, a nie dobro chwalił.
    Twierdzisz, ze dobry Bóg czyni swymi namiestnikami zboczeńców i krzywdzicieli wydając im na zer niewinne dzieci.
    Odbierasz ofiarom prawo do gniewu i żalu do swoich oprawców.
    Twierdzisz, ze dostąpiłeś laski jako molestowane dziecko.
    I wreszcie samego Boga za to kur...wo błogosławisz.
    Niech was błogosławi Bóg wszechmogący, pobłogosławiony za pedofilie przez Jarosza.

  • ozyrys_reloaded

    Oceniono 5 razy 5

    To nie wierni stworzyli obraz kleru, jako "superrasy", to nie my uznaliśmy, że są czyści i niepokalani. To kler od 2 tysiącleci wmawiał to owieczkom (a raczej baranom) - rzadziej dobrotliwą perswazją, częściej przemocą.

    Najczęściej przy udziale monarchów, szlachty i innych możnowładców (ręka rękę myła - kler był nieskazitelny, a król był pomazańcem Boga). Wszystkim im ten feudalny układ odpowiadał. Królowie i szlachta się skończyli - kler pozostał... Ale już niedługo...

    Miliony zamordowanych, torturowanych, upokorzonych ("czarownice", "heretycy", "niewierni", indianie, niewinne dzieci...) - dzisiaj dopominają się sprawiedliwości.

    Nie było holocaustu większego, niż ten dokonany przez fanatycznych katolików. Wszystkie inne holocausty zostały już napiętnowane... poza tym jednym...

  • szampans

    Oceniono 5 razy 5

    Czy o.Stanisław Jarosz mówi szczerze, czy stara się za wszelką cenę bronić Kościół wskazując ofiarom jaka powinna być ich postawa wobec wyrządzonych im krzywd? Tego się nigdy nie dowiemy.
    Jeden z moich zmarłych już kolegów odkrył swoje "powołanie" w łóżku spowiednika, gdy liczył sobie zaledwie 11 lat. Zdarzyło się to pod koniec lat 50-tych. Poszedł do seminarium i będąc już księdzem, przez dziesiątki lat wyłuskiwał spośród nabuzowanych testosteronem nastolatków co ładniejszych i zapraszał ich na plebanię. Robił to tak umiejętnie, że żaden nigdy się nie poskarżył.
    Zadziwia mnie ten niezwykle sprawny system stworzony przez Kościół. To się im udawało przez bardzo długi okres. Z decyzji podjętych przez episkopat wynika, że nadal będzie trwać, ponieważ ofiary będą z pewnością nakłaniane do zachowania dyskrecji i unikania trudnych rozpraw sądowych. Kosciół pozostawia sobie furtkę: będzie reagować tylko wtedy, gdy ofiary nie da się zastraszyć. A o rekompensatach nie ma mowy. Mogłyby się okazać swoistą zachętą do skladania skarg i rozpruciem się worka, jak to było w innych krajach.
    Kardynał Dziwisz powiedział, że każdy biskup doskonale zna wszystkie przypadki pedofilii w swej diecezji. Ale tego nie da się policzyć. Dlaczego?
    Kościół w Polsce gardzi wiernymi kłamiąc w żywe oczy i zamaszyście zamiatając pod dywan. A my, jak idioci, pozostajemy bierni wobec zbrodni.
    POLACY, GDZIE NASZA GODNOŚĆ?

  • zeldox

    Oceniono 4 razy 2

    Biedny ten zakonnik. Może mu pomóc tylko długa i bolesna psychoterapia.

  • marbalanger

    Oceniono 9 razy 7

    Ciekawe dlaczego zostałeś zakonnikiem.
    molesta nie miała żadnego znaczenia?
    Przecież i Ty nie jesteś Normalny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX