Ks. Sowa: Największy dramat ma miejsce, gdy molestowanie zamyka się w zakrystii

- Największy dramat ma miejsce, gdy molestowanie zamyka się w zakrystii. Księża używali Boga, aby zamknąć usta swoim ofiarom - mówił ks. Kazimierz Sowa o przypadkach molestowania seksualnego w Kościele w Poranku TOK FM.
- Wielu molestowań udałoby się uniknąć, gdyby relacje między rodzicami były zdrowe - powiedział wczoraj abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, pytany o pedofilię w Kościele. - Często wyzwala się ta niewłaściwa postawa czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga. - Mam nadzieję, że to było przejęzyczenie, niedopowiedzenie albo arcybiskup powiedział o jedno zdanie za dużo - mówił ks. Sowa i dodał, że arcybiskup Michalik zawsze będzie łączony ze sprawą Tylawy, gdzie skazano księdza, a on nadal go bronił oraz z usprawiedliwianiem duchownych, tym, że inni też tak robią. Ksiądz zauważył też, że wielu duchownych nie zauważa, że ich słowa mogą zostać odebrane jako próba ucieczki i samousprawiedliwienia. - Taka wypowiedź nie powinna paść z niczyich ust - uważa.

- Często jesteś atakowany za to, co piszesz o pedofilii w Kościele? - pytał prowadzący audycję Tomasz Sekielski. Sowa przyznał, że krytyczne komentarze płyną z obu stron. - Z jednej strony czytam, że też jestem księdzem, sam pewnie mam coś na sumieniu i próbuję obrzucać innych, a z drugiej - dostaję sporo maili od księży, którzy uważają, że jestem ptakiem, który kala swoje gniazdo - stwierdził.

Stygmatyzacja w małych miastach? Już nie

- Ja, mówiąc szczerze, należałem do grona tych osób, które były przekonane, że w przypadku Polski będzie to problem incydentalny. Dalej pocieszam się, że być może nie będzie to miało takiej skali jak w Irlandii czy w Stanach - mówił. Sekielski dodał, że wiele historii zostało zamiecionych pod dywan. - Wiem, że na pewno są takie sytuacje, że sprawę zamknięto na zasadzie polubownego dogadania się z rodzicami dzieci. Znam też takie, kiedy księża zostali absolutnie odsunięci - mówił Sowa o tym, jak kończą się przypadki pedofilii w Kościele.

Prowadzący zauważył, że żadna ze spraw nie trafiła do sądu, na co ks. Sowa odparł, że wielu poszkodowanych rezygnuje z dochodzenia swoich praw na drodze sądowej. - Ci ludzie często mieszkają w małych miasteczkach i zostaną napiętnowani, kiedy wystąpią przeciw księżom - stwierdził Sekielski. - To się zmieniło. Oni nie mają żadnego powodu ani kompleksu, by wystąpić przeciw swojemu proboszczowie. Dużą rolę w tej zmianie odgrywają także media - uważa ks. Sowa.

"Wymagajmy przede wszystkim od siebie"

Ksiądz Sowa uważa, że w Kościele brakuje regulacji, które pozwoliłyby przeciwdziałać przypadkom pedofilii. - Za dużo jest działania post factum. Tragedia molestowanego dziecka, to coś, co rzutuje na całe życie. Po drugiej stronie bardzo cierpi autorytet Kościoła, który ma dawać przykład moralny - mówił. Odniósł się też do tego, że wiele osób przypomina sprawę Romana Polańskiego. - Mówi się, że w przypadku Polańskiego przygotowywano listy w jego obronie, a w przypadku Kościoła to gremialny atak. Ja nie słyszałem, żeby Roman Polański był nauczycielem moralności. A w przypadku Kościoła, musimy być tymi, którzy wymagają od innych, ale przede wszystkim od siebie - skwitował.

Prowadzący zasugerował, że być może dobrym rozwiązaniem będzie prowadzenie katechez wyłącznie przez siostry zakonne. - Tu dodatkowym filtrem jest instytucja szkoły. Największy dramat ma miejsce, gdy molestowanie zamyka się - nazwijmy to umownie - w zakrystii. To, co mnie najbardziej uderzyło w świadectwach osób molestowanych, to fakt, że ta tajemnica miała aspekt religijny. Księża używali Boga, aby zamknąć usta swoim ofiarom - dodał na koniec Sowa.

Więcej o:
Komentarze (6)
Ks. Sowa: Największy dramat ma miejsce, gdy molestowanie zamyka się w zakrystii
Zaloguj się
  • romaniewskipiotr

    Oceniono 1 raz 1

    Sowy - jak wiadomo - są mądre. Ale ta sowa jest głupia i zadaję się po stronie największych wrogów Polski.

  • szampans

    Oceniono 5 razy 5

    Plują nam w twarz swymi kłamstwami i gwałcą nasze dzieci, a my im płacimy i całujemy w pierścienie.
    CZY MY, POLACY, POSIADAMY JESZCZE JAKĄŚ GODNOŚĆ?

  • marac

    Oceniono 5 razy 5

    Ciekawe, czy ten arcybiskup Pedofil sam nie jest przypadkiem michalikiem...

    Ojej, chyba popełniłem lapsus. Przepraszam za tę niezręczność.

  • hare-hare

    Oceniono 6 razy 6

    legalna wiara po osiągnięciu pełnoletności,wcześniej żadnych chrztów,komunii, bieżmowań itp bzdur

  • hare-hare

    Oceniono 10 razy 8

    czy ktoś jeszcze ma ochotę iść do kościoła , posyłać dzieci na religię itp?

  • fakiba

    Oceniono 13 razy 13

    Michalik powiedział to co naprawdę myśli , a potem nu wytłumaczyli że to be i zaczęło się odkręcanie ale bardzo nieudolne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX