"Idę na referendum. Demokracja jest ważniejsza" kontra "zostaję w domu, bo to cynizm". A jaka jest Twoja opinia?

Już w niedzielę mieszkańcy Warszawy zdecydują o tym, czy obecna prezydent pozostanie na stanowisku. Aby referendum było ważne, do głosowania musi przystąpić 389 430 osób. Zwolennicy Hanny Gronkiewicz-Waltz apelują, żeby nie iść do urn. Jej przeciwnicy namawiają, aby w imię demokracji głosować niezależnie od tego, jakie ma się zdanie o urzędującej prezydent.
- Wartości demokratyczne są bardziej nadrzędne niż partyjny interes - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prof. Bohdan Jałowiecki, socjolog z UW, argumentując, dlaczego pójdzie w niedzielę na referendum. Z kolei reżyserka Magdalena Łazarkiewicz zostanie w domu, bo nie wierzy, że inicjatorom głosowania zależy na dobru miasta. - Wyczuwam tu cyniczną grę - przekonuje.

Prof. Bohdan Jałowiecki: Zniechęcanie do głosowania? Wtopa Platformy

"Referendum pokazało możliwość mobilizacji mieszkańców. Byłbym niekonsekwentny, gdybym odnosząc się krytycznie do działalności obecnych władz miasta, nie poszedł na referendum. Zniechęcanie do głosowania to wtopa Platformy, partii, która nazywa siebie obywatelską. Wartości demokratyczne są bardziej nadrzędne niż partyjny interes utrzymania pani Gronkiewicz-Waltz na stanowisku".

Magdalena Łazarkiewicz: "Wyczuwam tu jedynie cyniczną grę"

"Jeszcze nigdy w swoim dorosłym życiu nie opuściłam żadnych wyborów, stawiałam się przy urnie, nawet jeżeli wiązało się to z pokonaniem sporego geograficznego dystansu. Miałam więc moment wahania, zastanawiałam się, czy dobrze zrobię, nie idąc głosować.

Odwołanie teraz Hanny Gronkiewicz-Waltz byłoby kontrproduktywne. Trudno mi tak po prostu uwierzyć, że inicjatorom referendum leży na sercu troska o losy miasta, wyczuwam tu jedynie cyniczną grę polityczną".

Idziesz na referendum? Napisz do nas

Zależy nam na poznaniu Twojego zdania. Idziesz na referendum i zagłosujesz za odwołaniem prezydent Warszawy? A może zostaniesz w domu, bo popierasz politykę Hanny Gronkiewicz-Waltz?

Czekamy na merytoryczne opinie w komentarzach pod tym tekstem i wysłane na Alert24. Już w piątek, przed ogłoszeniem ciszy wyborczej, opublikujemy dwa artykuły z Waszymi opiniami: za i przeciw odwołaniu prezydent Warszawy.

Czekamy na Wasze opinie! Napiszcie do nas na Alert24 >>>
Kliknij, by przeczytać artykuł

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o przebiegu referendum? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (71)
"Idę na referendum. Demokracja jest ważniejsza" kontra "zostaję w domu, bo to cynizm". A jaka jest Twoja opinia?
Zaloguj się
  • dextromethorphan

    Oceniono 36 razy 4

    O ile osobiście zawsze uważałem, że na wybory i referenda trzeba chodzić, o tyle jestem w stanie zrozumieć taktykę PO. W tym konkretnym przypadku (referendum lokalne – zwyczajowo niska frekwencja), to ilość głosujących zdecyduje o tym, czy p. Prezydent utrzyma się na stanowisku. Oczywiście strategia „na frekwencję” jest bardzo ryzykowna, szczególnie, jeśli balansuje się na progu jak na linie; niemniej z pewnością ma w tej sytuacji rację bytu. Nie dziwi mnie zatem i niespecjalnie oburza, że Platforma nawołuje swoich wyborców do absencji. Brak głosu jest, paradoksalnie w tym konkretnym przypadku, głosem podwójnym – nie tylko swoistym votum zaufania, ale również obniża pulę potrzebną do osiągnięcia kworum, osłabiając szansę zwolenników odwołania urzędującej Prezydent.
    Nie bądźmy więc hipokrytami wylewającymi krokodyle łzy nad deptaną demokracją. Demokracja i polityka wyborcza rządzą się swoimi prawami, a w sytuacjach skrajnych, taktyka bierze górę nad wartościowymi skądinąd hasłami.

    Pamiętajmy, że poza nieustannym plebiscytem pomiędzy największymi partiami, ich satelitami i pozostałym planktonem politycznym, referendum warszawskie nie jest tylko hucpą i zasłoną dymną. Warszawa ma swoje problemy. Nikt z nas nie podchodziłby do tego referendum z emocjami, gdybyśmy uważali, że nasze miasto jest dobrze zarządzane. Fakt, że do niego doszło, jest sam w sobie żółtą kartką dla urzędującego obozu. To, że wraz z nieuchronnym wzmogła się nagle działalność, zarówno czysto PR-owa jak również faktyczna, tym bardziej utwierdza zwolenników odwołania Prezydent w swoich racjach, że miasto nie było zarządzane tak efektywnie, jak powinno. Za tydzień dowiemy się, czy Ratusz otrzyma drugą żółtą kartkę, a w efekcie czerwoną.

    Ja oczywiście pójdę na referendum. Brałem udział w każdych wyborach odkąd nabyłem prawo do głosu w 1996r. i przyznam, że nawet gdybym był obecnym zwolennikiem pani Prezydent (a głosowałem na nią dwukrotnie), to pomimo tej ofensywy i zrozumienia dla taktyki, jak i pełnej świadomości związanej z ryzykiem, jestem bardziej wierny swoim ideałom, niż partyjnej strategii. Uważam też, że jesteśmy nadal zbyt młodą demokracją, by zniechęcać obywateli do uczestniczenia w referendach, które są najwyższą formą demokracji obywatelskiej. Czasem trzeba zrobić coś pro patria, nawet kosztem paru stołków.

  • werkaem

    Oceniono 65 razy 7

    Ja oczywiście nie idę, bo uważam, że HGW jest dobrym prezydentem Warszawy i nie zamierzam brać udziału w tym bezsensownym cyrku

  • zozo00

    Oceniono 91 razy 1

    Ide na referndum bo
    1. To moje demokratyczne prawo.
    2. Nieobecni nie maja racji.
    3. Dosyc mam polityki negatywnych wyborow do ktorych obecnie nawoluje koalicja rzadzaca.
    4. Dosyc mam instrumentalnego traktowania wyborcow i ich praw

  • jackie53

    Oceniono 75 razy 11

    Oczywiście że NIE pójdę bo nie mam zamiaru brać udziału w czymś, co mnie kompletnie nie interesuję. Nie interesuje mnie pochód 1 Majowy, więc nie chodzę! I to nie ma nic wspólnego z demokracją czy jej brakiem. W demokracji poza wolą większości, która winna być respektowana, można również mówić to, co się myśli. Niestety mogą również mówić ci, co nie myślą i tu jest problem. Tylko (jak powiedział klasyk) nikt jeszcze lepszego systemu nie wymyślił. Warszawskie referendum - i trzeba to sobie jasno powiedzieć - nie ma nic wspólnego z poprawą życia Warszawiaków w ich mieście. Jest to widoczne gołym okiem, że chodzi jedynie o władze i zaspokojenie swoich chorych ambicji politycznych.
    Będą wybory - pójdę! Na zadymę 13. X. nie mam ochoty!

  • notozobaczymy

    Oceniono 2 razy 0

    Referendum odwoławcze nie jest przejawem demokracji lokalnej, a lokalnych wygłupów.

  • inkwizytorstarszy

    Oceniono 1 raz -1

    No, Warszawiacy, chcecie być rządzeni przez sługusów kaczorka...?

  • jurekzoliwy

    Oceniono 1 raz -1

    - Wartości demokratyczne są bardziej nadrzędne niż partyjny interes - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prof. Bohdan Jałowiecki, socjolog z UW, argumentując, dlaczego pójdzie w niedzielę na referendum.
    ********************************************************
    Klituś bajduś, panie profesorze! Referendum nie zawsze jest zdrowym przejawem demokracji. Tak jak ongiś nie było nim LIBERUM VETO albo rokosz. Nie idąc glosować w referendum mam prawo okazać swój stosunek do takiej inicjatywy, którą uważam za zwykłą awanturę.

  • kain_brat_abla

    Oceniono 3 razy 1

    Dlaczego nie iść ? A może iść i zagłosować przeciw ?

    Odegraliście już swoją rolę. Idźcie tam, gdzie jest wasze miejsce: na śmietnik historii.

  • ch3heg

    Oceniono 3 razy -1

    Nad czym tu debatować? Jest referendum to się idzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX