Wiadomości >  Wiadomości dnia

Dziwi Cię, że komornik zajął przetwory? Zabierają nawet dziecięce rowerki czy kwiatki w doniczkach

wg
08.10.2013 13:26
A A A Drukuj
Przedmioty wystawione na licytacje

Przedmioty wystawione na licytacje (Fot.licytacje.komornik.pl i komornikchudy.pl/)

Co komornicy zabierają dłużnikom? Na aukcjach obok samochodów czy sprzętu RTV można znaleźć przedmioty budzące wątpliwości, np. używane rowerki dziecięce, hulajnogi, huśtawki czy doniczki z kwiatkami. - To, czego nie zabrania prawo, powinna zabraniać etyka - mówi Robert Damski, rzecznik Krajowej Izby Komorniczej.
Mieszkanka Łuskowa w Zachodniopomorskiem straciła ponad sto słoików z przetworami w wyniku egzekucji komorniczej. Pani Katarzyna, której historię opisaliśmy wczoraj, sama długów nie ma, a z mężem, który zalega skarbowi państwa, ma rozdzielność majątkową. To jednak nie przeszkodziło w działaniu kancelarii z Kamienia Pomorskiego, która wystawiła już przetwory na licytację. I tak np. za ogórki kiszone trzeba zapłacić 2,63 zł, a za przecier pomidorowy 3,38 zł. Pani komornik Katarzyna Chudy o zajęciu słoików nie chciała rozmawiać z Gazeta.pl.

"Trudno mi sobie wyobrazić zajęcie rowerka dziecięcego"

Ale to niejedyne budzące wątpliwości, przynajmniej moralne, przedmioty wystawione przez tę kancelarię. Na stronie komornik licytuje też m.in. używane rowerki dziecięce, hulajnogę czy rowerek-traktor dla maluchów.

Trudno podejrzewać, by dłużnikami były dzieci. - Trudno mi też sobie w ogóle wyobrazić zajęcie roweru dziecięcego. Byłoby to możliwe wtedy, gdy chodzi o sklep lub hurtownię handlującą nimi - przyznaje rzecznik KIK Robert Damski. - Na pierwszy rzut oka przedmioty nie spełniają podstawowego kryterium, czyli możliwości ich sprzedania. Za to ich zajęcie jest dotkliwe, nie tyle dla dłużnika, co raczej dzieci - ubolewa Damski.

Dlatego właścicielowi, który nie godzi się na zajęcie jakichś przedmiotów, przysługują środki prawne umożliwiające zwrot zajętej rzeczy. Chcąc odzyskać rzeczy do sądu, należy złożyć tzw. powództwo przeciwegzekucyjne. Po jego rozpatrzeniu sąd może zwolnić ruchomość spod zajęcia.

Skorodowany kanister i doniczki z kwiatami

Na aukcjach komorniczych nie brak przedmiotów, które można uznać za trudno zbywalne. Czy znajdzie się chętny np. na plastikową łopatę do odśnieżania? W najnowszych aukcjach na stronie Krajowej Rady Komorniczej można znaleźć też używany i do tego skorodowany kanister metalowy. Trzeba za niego zapłacić 7,5 zł. Z kolei za dwie donice koloru ceglanego z roślinami trzeba zapłacić 25 zł.

- Nasza praca nie powinna nigdy polegać na tym, by zajmować rzeczy dla samego zajęcia. A mówiąc wprost, by utrudnić komuś życie - przyznaje Damski. Jak zatem wytłumaczyć tego typu działania komorników? O zajęcie takich przedmiotów może wnioskować wierzyciel, który uczestniczy w czynnościach komorniczych. Wówczas komornik zajmuje przedmioty na odpowiedzialność wierzyciela. I ten ostatni przy ewentualnych skargach będzie musiał je zwrócić i ponieść koszty sądowe.

Ile doniczek z kwiatkami trzeba sprzedać, by zwróciły się koszty?

- W związku z masowym powstawaniem kancelarii i niskimi opłatami egzekucyjnymi część komorników balansuje na granicy opłacalności. Komornik prowadzi swoją działalność na własne ryzyko. Ryzykuje swoim majątkiem i być może kancelarie szukają pieniędzy tam, gdzie ze społecznego punktu widzenia jest to niewłaściwe - mówi Damski, który zaznacza, że zajęcia komorniczego nie powinno się dokonywać, jeżeli jest oczywiste, że z tej egzekucji nie uzyska się sumy wyższej niż koszty egzekucyjne. A te zwykle wynoszą około 300 zł. - Proszę przeliczyć ile donic z kwiatami trzeba sprzedać, by to się zwróciło? - wskazuje Damski. - To, czego nie zabrania prawo, powinna zabraniać etyka - kwituje.

Więcej o sprawie pani Katarzyny, której komornik zajął przetwory można przeczytać tutaj>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Tagi:

  • 13
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 89 razy 89

    "To, czego nie zabrania prawo, powinna zabraniać etyka - mówi Robert Damski, rzecznik Krajowej Izby Komorniczej."
    ===================================================================
    Może po prostu nie powinno się tworzyć "nieetycznego" prawa, bo oczekiwanie "etycznych" zachowań od komorników, to raczej naiwność...

  • tadeusz542

    Oceniono 88 razy 82

    To zwykłe działanie na rzecz skutecznej windykacji. Babsko dowiedziało się ,że te przetwory to jedzenie dla dziecka i w swoim zdegenerowanym mózgu zaświtała jej myśl ,że jak te słoiki zabierze to matka postawiona przed groźbą niemożności wyżywienia dziecka spłaci dług tego chwasta.
    Komornica wiedziała aż za dobrze ,że kobieta stroną w sprawie nie jest ale co ją to obchodzi kto zapłaci dług.
    Za takie podejście do sprawy powinni babie odebrać prawo wykonywania zawodu , ponieważ idąc po trupach do celu uprawia bezprawie. Postępuje tak świadomie - Ta kobieta to zwykły bandyta posługujący się w rozboju prawem zamiast łomu .

  • Oceniono 56 razy 54

    Czyli nie chodzi o dobro wierzyciela ale o interes komornika - koszt egzekucji.

  • gm0711

    Oceniono 46 razy 44

    To co zabierają to jedna strona medalu.
    Druga jest taka, że zabierają też tym, którzy długi nie mają. Rozdzielność majątkowa, albo np dwie różne osoby które mają te same nazwiska.

  • ok-cham

    Oceniono 32 razy 32

    A jak najłatwiej pozorować skuteczną egzekucję? Tylko na takich, dla których strata słoika dżemu to katastrofa. Łatwiej bez ryzyka zabrać hulajnogę, niż uganiać się za gostkiem w SUVie, który skubnął kontrahentów na kolejny milion. Lepszy komar w garści od gołębi na dachu.
    Ostatnio w Polsce nasłanie komornika jest o wiele tańsze niż wynajecie rekietera ze wschodu.

  • apendula_niewdziosek

    Oceniono 15 razy 13

    Czy słyszał ktoś, żeby taka komornicza szuja okradająca niewinnego człowieka, zabierająca przetwory czy zabawki została jednoznacznie potępiona przez samorząd zawodowy? Nie mówiąc już o takim "zwykłym" łamaniu praw dłużnika jak faktyczne zajęcie 100% dochodu przez zajęcie 50% pensji i jednoczesne zajęcie konta, na które wpływa druga - teoretycznie wolna od zajęcia - połowa pensji?
    Czy ktoś słyszał, żeby komornik dostał choćby mandat za takie łamanie prawa?
    Wyobraźmy sobie kierowcę, który jedzie jak chce, prędkość jaka mu się zamarzy, na czerwonym świetle itd, i że policja jedyne co może zrobić, to polecić mu jazdę z przepisową prędkością/zatrzymanie na czerwonym, ale bez wlepienia mandatu i tylko na danej jednej ulicy/ na jednych konkretnych światłach (a dalej znowu hulaj dusza do czasu aż kolejny policjant znów jednorazowo nakaże przestrzegania prawa). Jak wyglądałyby wtedy nasze ulice? A takie prawa ma w Polsce komornik...

  • iha-iha-iha

    Oceniono 41 razy 11

    jak wszystko POrozkradane to teraz g.ó.w.n.o będa zabierać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX