10-latka po pół roku wybudziła się ze śpiączki. Pierwsze słowo: "mama"

29.09.2013 08:16
Wnętrze Kliniki Budzik w Warszawie

Wnętrze Kliniki Budzik w Warszawie (Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta)

Dziewczynka, którą potrącił samochód, przez pół roku była w stanie śpiączki. Gdy się wybudziła, pierwsze słowo, jakie powiedziała, to było "mama" - relacjonuje portal TVN24.
Do groźnego potrącenia dziecka doszło w kwietniu. Dziewczynka doznała obrażeń układu nerwowego i zapadła w śpiączkę. 17 lipca Wiktoria trafiła do kliniki Budzik w Warszawie [założyła ją aktorka Ewa Błaszczyk, której córka jest w stanie śpiączki - red.] i od tamtej pory była intensywnie rehabilitowana.

- Po jakimś czasie zauważyliśmy, że dobrze reaguje na ćwiczenia, zaczyna coraz lepiej kontaktować się z otoczeniem. Wiedzieliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze - mówi portalowi TVN24 lekarz dziecka. Dziewczynka wybudziła się po pół roku.

- Ślicznie powiedziała "mama". No i ucieszyłam się. Nie spałyśmy do północy prawie, bo córka zaczynała mówić inne słowa - wspominała matka dziecka. Kolejnego dnia dziewczynka już nie tylko mówiła, ale zaczęła sobie przypominać siostrę, brata i tatę. Wszyscy zjechali się do kliniki. Teraz 10-letnia Wiktoria i jej rodzina czekają na dobrych ludzi, którzy pomogą im uzbierać fundusze na dalszą rehabilitację.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!

Zobacz także
Komentarze (59)
10-latka po pół roku wybudziła się ze śpiączki. Pierwsze słowo: "mama"
Zaloguj się
  • blski

    Oceniono 1 raz -1

    Tragedia rodzicow.
    Pod presja Kosciola i kiloka dni temu rozpatrrywano zakaz aborcji w przypadku wykrycia anomalii genetycznych ktorych rezultatem, w olbrzymim procencie, jest urodzenie dziecka ktore bedzie wymagalo intensywnej opieki w ciau calego swego, na ogol, niezbyt dlugiego zycia.
    W tym przypadku, mam nadzieje, ze dziecko powroci do zdrowia, wobec czego inwestycja emocjonalna i finansowa ma sens. Gdyby prawdopodobienstwo wyzdrowienia bylo niewielkie to uwazam, ze bardziej humanitarne byloby pozostawienie tej sprawy naturze.

  • zasadniczook

    Oceniono 1 raz 1

    Super miła wiadomość.

    Ale teraz można oczekiwać artykułu o tym jak to np. jakaś pracownica Biedronki po doznanym zawale, wraz z rodziną czeka na dobrych ludzi, którzy pomogą jej uzbierać fundusze na leczenie i dalszą rehabilitację.

  • losiu4

    Oceniono 4 razy -2

    to nich si,ę cieszy ze na lewactwo nie trafiła albo że wybiórcza jeszcze (póki co) w narodzie poparcia nie ma. Bo zostałaby np. zagłodzona na śmierc albo zastosowanoby inny postępacki wynalazek do mordowania

    pozdrawiam

    Losiu

  • antrop

    Oceniono 5 razy -3

    Pięknie ale prosiłbym o pełną statystykę - roczny koszt ośrodka, ile osób się wybudziło, ile zmarło itd.

  • praw-dzic

    Oceniono 1 raz 1

    PANI EWO JEST PANI WSPANIAŁA ,DZIĘKI ZA KLINIKIĘ BUDZIK

  • 3-kuleczka

    Oceniono 15 razy -7

    "trafiła" do kliniki???
    mam mieszane uczucia kto trafia do tej kliniki, nie mam czasu szperać po necie ale o ile sie nie mylę jest tam tylko ok. 10 miejsc! Wyobrażacie sobie? Taki gmach i wyposazenie? Nie mam nic przeciwko Błaszczyk i współczuję jej baaardzo, ale zrobiła to baaardzo bardzo sprytnie. To była jedyna szansa żeby jej córka miała opieke na - chyba czas nieograniczony??? Wiadomo, nikt nie usunie cóki pani dyrektor czy jak jej tam ?
    Pieniądze przecież płacili inni, ona to zorganizowała i zabiegała o sponsorów - co z racji wykonywanego zawodu nie było bardzo trudne, a kto tam trafia? Ile dzieci i dorosłych lezy w ciemnych pokojach bez mozliwości rehabilitacji, leków i szans? Klinike Budzik mogą sobie oglądać jak przez szybke,...

  • iwka901

    Oceniono 44 razy 42

    To jest dobra wiadomość!
    Uznanie dla p. Ewy Błaszczyk za upór i determinację w stworzeniu Kliniki.

  • nazwa_niepoprawna

    Oceniono 23 razy 17

    "Teraz 10-letnia Wiktoria i jej rodzina czekają na dobrych ludzi, którzy pomogą im uzbierać fundusze na dalszą rehabilitację" - brutalna rzeczywistość kapitalistyczna. Nie masz pieniędzy, licz na 'dobrych ludzi'. Nie masz ubezpieczenia, zdychaj na ulicy. Choć z drugiej strony socjalizm - społeczeństwo pomaga słabszym jednostkom. Różnica jest taka, że w kapitalizmie to wybór, a w socjalizmie to obowiązek. I mamy tu paradoks :)

  • proteusz33

    Oceniono 16 razy -16

    Może jej mama była nadopiekuńcza i ograniczała kontakt córki z ojcem ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje