Smolar o pomyśle Kleibera ws. debaty: To do niego należy stwierdzenie, gdzie jest nauka, a gdzie jest szalbierstwo

23.09.2013 09:05
Aleksander Smolar stwierdził w Radiu ZET, że nie rozumie pomysłu profesora Michała Kleibera, który jako prezes Polskiej Akademii Nauk chce zorganizować debatę ekspertów z Komisji Jerzego Millera i zespołu Antoniego Macierewicza. - Jak można stwarzać wrażenie, że to są równe strony? Wręcz przeciwnie: to do niego należy stwierdzenie, gdzie jest nauka, a gdzie jest szalbierstwo - mówił przewodniczący Fundacji Batorego.
- To, czego się dowiedzieliśmy, jest przerażające. Zacietrzewieni politycy są w stanie frymarczyć najgłębszymi uczuciami ludzi, którzy zostali głęboko zranieni w wyniku tej katastrofy, bo zginęli ich bliscy - dodał, odnosząc się do publikacji zeznań ekspertów Antoniego Macierewicza. - To jest nieodpowiedzialne z punktu widzenia interesów państwa, ponieważ oni sugerowali, że polskie władze były w spisku z Putinem - ocenił Smolar.

Politolog dodał, że możliwość swobodnego działania takich osób jak Wiesław Binienda i Jan Obrębski wskazują na problemy z wzajemną kontrolą naukowców. - Poziom nauki zależy w bardzo dużym stopniu od dyscypliny, którą naukowcy są w stanie narzucić kolegom. Nie poprzez sądy i władzę, ale przez wzajemną kontrolę - wyjaśnił.

Ludzie z tytułami naukowymi często nie są zbyt mądrzy

- Tu widzimy kompletnie nieodpowiedzialne zachowanie ludzi z tytułami naukowymi, a środowisko reaguje z dużym opóźnieniem i bardzo słabo, podczas gdy z punktu widzenia autorytetu nauki wymaga to bardzo radykalnego odcięcia się i potępienia - stwierdził.

Smolar dodał, że to, że eksperci Macierewicza "opowiadają takie brednie, świadczy o ich poziomie". - Ludzie z tytułami naukowymi często nie są zbyt mądrzy. Można być pracowitym, zarobić na tytuły, a równocześnie nie reprezentować wysokiego poziomu odpowiedzialności za kraj, odpowiedzialności moralnej i wysokiego poziomu intelektualnego - mówił w rozmowie z Moniką Olejnik.

"Osobista paranoja" Macierewicza?

Smolar stwierdził także, że nie wie, czy zachowanie Antoniego Macierewicza nie jest "wyrazem jego osobistej paranoi". - Niewątpliwie on chce pobudzić zbiorową paranoję w polskim społeczeństwie. Pobudzanie stanów chorobowych w społeczeństwie jest niezwykle niebezpiecznym, nieodpowiedzialnym zachowaniem - powiedział.

Prezes Fundacji Batorego nazwał "bredniami" słowa Macierewicza, który w czasie jednego ze spotkań tłumaczył, że incydent gruziński był "pierwszym zamachem". - To jest nieodpowiedzialność tego pana, której on dowodzi od 20 lat. Przedtem miał niewątpliwe zasługi w opozycji demokratycznej - przypomniał. Wyjaśnił, że po incydencie gruzińskim oskarżenie padło przede wszystkim na ówczesnego prezydenta Gruzji, Michaela Saakaszwilego, "który pozwolił na to, żeby zawieźć polskiego prezydenta na granicę, w niebezpieczną strefę". - To wyglądało na manifestację, żeby przestraszyć świat - przypomniał. 

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz także
Komentarze (303)
Zaloguj się
  • mirek11768

    Oceniono 325 razy 251

    jestem ekspertem marynarki wojennej - w dzieciństwie strugałem statki z kory i puszczałem je po wodzie .
    Antek masz dla mnie jakąś posadkę u twego boku po prawicy?

  • 13sw

    Oceniono 237 razy 187

    Media uporczywie unikają mówienia o alternatywnych hipotezach katastrofy w Smoleńsku. Prof. Kleiber chce by do debaty dopuszczono jedynie zwolenników teorii o błędach załogi oraz wybuchach na pokładzie, ale nie planuje by zaproszono choć jednego przedstawiciela teorii o zderzeniu z UFO.

    Zgromadzone dziś dowody oraz obliczenia pragnącego zachować anonimowość profesora uniwersytetu stanowego w Ameryce, niegdyś współpracującego z samą NASA, niezbicie potwierdzają, że agresja ze strony latającego spodka najlepiej tłumaczy wszystkie zawiłości katastrofy.

    To zbliżający się od dołu do samolotu spodek był przyczyną nagłego dramatycznego spadku odczytów wysokości, gdyż to od niego odbijały się fale radaru. To nie brzoza, a UFO, uderzając w skrzydło Tupolewa spowodowało jego urwanie, co znajduje odbicie w materiale dowodowym, gdyż UFO wykonane było z niezwykle twardego metalu, który nie odkształca się i nigdy nie koroduje. Symulacja komputerowa przeprowadzona przez amerykańskiego naukowca polskiego pochodzenia jednoznacznie dowodzi, że taki materiał nie pozostawia po zderzeniu z aluminiową konstrukcją skrzydła nawet jednego atomu śladu, co idealnie pasuje do sytuacji odkrytej przy badaniu Tu-154.

    Jednocześnie szybka ucieczka latającego spodka w kierunku Marsa spowodowała zderzenie z samolotem prezydenckim, którego odgłos zachował się na rejestratorach lotu, a także dostarczyła siły, w wyniku której Tupolew obrócił się do góry nogami.

    Głośno jest o zeznaniach naocznych świadków kolizji Tu-154 z UFO, którzy w obawie o własne życie nie chcą zdradzać swojej tożsamości, jednak zgodnie przyznają, iż odwiedzały je osoby o zielonej bądź oliwkowej skórze i groziły, że w razie niedochowania milczenia umrą w sposób wyglądający na samobójstwo.
    Polski tzw. rząd nic nie robi w obliczu tych zatrważających informacji. W podejrzany i zapewne nie bezcelowy sposób nie przeprowadzono ani jednej symulacji, która pozwoliłaby przyjąć lub obalić prawdopodobieństwo takiej kolizji. Nie przesłuchano ani jednej osoby o zielonej skórze i wielkich czarnych oczach, pomimo że rysopisy przedstawione przez zastraszanych świadków pozwalają dosyć precyzyjnie zidentyfikować podejrzanych.

    Prawdziwym Polakom pozostaje mieć tylko nadzieję, że prawda nie zostanie zagrzebana na zawsze i pewnego dnia wyjaśniona zostanie rola tych zielonych morderców w śmierci prezydenta oraz 95 pasażerów, a także, że niezależne śledztwo odkryje i wyjaśni ich motywy oraz ewentualne powiązania z mocodawcami zamachu.

  • yoonac

    Oceniono 204 razy 170

    Dlaczego "zespół Macierewicza" nie zajmuje się wyjaśnieniem katastrofy śmigłowca, w której zginął mąż posłanki z pisu a dochodzenie zostawili państwowej komisji badania wypadków lotniczych?

  • zerozer52

    Oceniono 190 razy 150

    Znam się na wędkowaniu. Wiem ile kijów można by wlepić Maciarowi, bez złamania.

  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 157 razy 137

    zaproście mnie na tą debatę ,jestem też ekspertem od katastrof lotniczych
    oglądałem chyba wszystkie KATASTROFY W PRZESTWORZACH w National Geo

  • jezierskiadam

    Oceniono 201 razy 131

    A ja rozumiem pomysł Kleibera.

    Kolejny nieudacznik, który niczego w nauce nie osiągnął, chce przejść do polityki i dlatego podlizuje się Kaczyńskiemu i Macierewiczowi.

    Proste? Panie Smolar?

  • aqqwa

    Oceniono 135 razy 109

    Jak będzie wyglądała debata? Tak jak u Kraśki, który po Wiadomościach zaprosił Macierewicza do studia TVP info. Wcześniej Kraśko wydawał się zwolennikiem debaty, trudno się dziwić bo dla dziennikarzy każdy cyrk z udziałem posła Antoniego to wzrost oglądalności.
    Gorzej jak samemu trzeba usiąść twarzą w twarz ( jestem espertem bo przejeźdżałam koło Tworek kilka razy) z tym szaleńcem.
    Red. Kraśce chyba raz na zawsze odechciało się debat. Macierewicz gadał co chciał, nie dopuścił rozmówcy do głosu, opierniczył szanownego redaktora, przekrzyczał muzykę, którą trzeba było puścić bo skończył się czas przeznaczony na program. Ale zdążył puścić kilka "rewelacji" w przestrzeń publiczną, że sami Rosjanie w Putinowskiej telewizji (!) 10 kwietnia 2010 puścili filmik jak TU 154 wybucha oraz, że pracę jego ekspertów koordynuje wybitny specjalista od katastrof lotniczy prof. Gajewski z Kanady.
    Dr. Bogdan Gajewski jest specjalistą od helikopterów. I tak dobrze bo mógłby być ornitologiem albo paralotniarzem.

  • kapus0001

    Oceniono 105 razy 91

    Panie Smolar!
    Katastrofa smoleńska nie jest obecnie kwestią merytoryczną a raczej kwestia wiary. 99,9 % naszego społeczństwa nie ma zielonego pojęcia o czym ci panowie mówią. Ich wyjaśnienia zwyczajnie przyjmuje na wiarę. Po prostu wierzę tym ekspertom i już albo tamtym i już.
    Osobiści chętnie popatrzę na np. prezentację pana dr. Bieniędy ale tylko popatrzę bo i tak żeby zrozumieć co on mówi potrzebni będą dodatkwi komentatorzy i tu z kolei znów pojawia isię poroblem wierzę lub nie wierzę. Tak naprawdę tego rodzaju problemy muszą być roztrzygane w laboratoriach a nie na konferencjach. Reasumując, debata tak, ale z kompetentnymi osobami a z drugiej strony, wobec ślepej wiary, nic ona nie zmieni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje