Rektor Politechniki Warszawskiej: Czy czytałem protokoły z przesłuchań naukowców? Nie. Nie jestem fachowcem z tej dziedziny

- Zewsząd słyszałem, że w tych protokołach w kontekście badań nad przyczynami katastrofy smoleńskiej pojawia się Politechnika Warszawska. Nazwa uczelni nie powinna się pojawiać w tym kontekście - mówi w wywiadzie udzielonym ?Gazecie Wyborczej? prof. Jan Szmidt, rektor Politechniki Warszawskiej.
Prof. Szmidt odpowiada na pytania Agnieszki Kublik dotyczące oświadczenia m.in. Politechniki Warszawskiej. Uczelnia w ubiegłym tygodniu wraz z krakowską Akademią Górniczo-Hutniczą wydała oświadczenie, w którym informuje, że pracujący u niej eksperci z zespołu Macierewicza - profesorowie Jacek Rońda i Jan Obrębski - nie są specjalistami w zakresie badań katastrof lotniczych.

Rektor Politechniki Warszawskiej w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jednak podkreśla, że sam... nie czytał protokołów z przesłuchań w prokuraturze wspomnianych naukowców. "Nie, nie czytałem. Nie jestem fachowcem z tej dziedziny i zapewne niewiele by mi to dało. Nie mieszam się w politykę, a sprawa stała się polityczna, a nie merytoryczna" - podkreśla prof. Szmidt.

"Dlaczego teraz? Bo protokoły..."

Rektor PW podkreśla, że "zewsząd słyszał", że we wspomnianych protokołach pojawia się Politechnika Warszawska. "Nazwa uczelni nie powinna pojawiać się w tym kontekście, bo ci profesorowie Politechniki nie reprezentują w tym przypadku uczelni. Nie prowadzą w naszej uczelni żadnych badań w tej sprawie, a reprezentują swoje poglądy. To nie jest tak, że jeśli jest się profesorem Politechniki, to znaczy, że zna się na wszystkim".

Profesor tłumaczy też, że uczelnia dopiero teraz wydała oświadczenie, bo po ujawnieniu protokołów z przesłuchań naukowców uznał, że uczelnia jest traktowana instrumentalnie.

Cały wywiad w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:
Komentarze (14)
Rektor Politechniki Warszawskiej: Czy czytałem protokoły z przesłuchań naukowców? Nie. Nie jestem fachowcem z tej dziedziny
Zaloguj się
  • 0

    Rektor jest mądrym naukowcem!
    Dlaczego on ma czytać protokoły z przesłuchań?
    Owe protokoły są dla sądu!
    Ja tez nie spojrzałbym na nie ,bo to do mnie nie należy tak jak i dla profesora!
    Jestem też wystarczająco mądrym naukowcem!

  • klara551

    Oceniono 2 razy 2

    Rektor PW ma rację bo po co czytać zapis bajdurzenia ludzi którzy boją się ujawnić i przedstawić metody i wyniki swoich badań. Każdy z nas może powiedzieć ,że przeprowadził badania nad napędem antygrawitacyjnym tylko co z tego wynika bez dowodów? Ano nic i każdy rasowy badacz takie doniesienia między bajki włoży. A jeżeli ktoś podpiera się zakładem pracy/Politechnika Warszawska / w potwierdzaniu swoich przemyśleń a nie badań to nie należy go utwierdzać w paranoi sprawdzaniem w jakim stopniu jest idiotą.

  • rita57

    Oceniono 2 razy 0

    Ale czytać pan rektor umie?

  • errata_net2

    Oceniono 7 razy 1

    Oczekiwałbym od rektora większej odpowiedzialności. Podpisać się pod oświadczeniem bez sprawdzenia zasłyszanych opinii to duże ryzyko. Nie jestem ekspertem od katastrof lotniczych ale przeczytałem te protokoły, które jednoznacznie ujawniają niekompetencję tych utytułowanych laików, a ponadto ze względu na poziom owych "naukowych" wywodów nie wymagają takiej znajomości przedmiotu od czytelnika. No, może z wyjątkiem trzeciego świadka (Rońdy?), który zastosował tzw. bełkot naukowy, by wywrzeć wrażenie na prokuratorach.

    Panie Rektorze. nie wystarczy odcinać się od polityki i zasłaniać niekompetencją w sprawie katastrof lotniczych, ale potrzeba wnikliwie sprawdzić pracowników i ich poziom intelektualny i etyczny zanim powierzy się im "rząd dusz", czyli kształcenie młodych ludzi.

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 10 razy -4

    Dlaczego teraz?

    Był telefon od kudryckiej :-)

    proste jak drut

  • szary-polak

    Oceniono 16 razy 10

    Tylko dla myślących....

    "Jestem za maksymalną swobodą debaty naukowej, ale żeby ona miała sens, musi respektować zasady metody naukowej. Te zasady to jedyna płaszczyzna, na której zwolennicy różnych koncepcji, także przeciwstawnych, mogą się ze sobą porozumiewać. A więc muszą istnieć akceptowalne przez wszystkie strony metody weryfikacji hipotez. Nie wyobrażam sobie poważnej debaty naukowej na temat leczenia nowotworów pomiędzy onkologami a osobami leczącymi np. modlitwą.
    Mówi się o "ekspertach zespołu Macierewicza". A kim jest ekspert? Niels Bohr, duński fizyk nagrodzony Noblem za odkrycie struktury atomu, powiedział kiedyś: ekspert to ktoś, kto popełnił wszystkie możliwe błędy w jakiejś wąskiej dziedzinie. Dzięki temu nabył wiedzę i doświadczenie w jej badaniu. Na tym polega jego wiarygodność.."

    PRAWDA , durnie, tylko PRAWDA was wyzwoli..!.. to do porażonych chorobą, tzw. " Zespołem Macierewicza".

  • 2jan5

    Oceniono 17 razy 11

    Rektor uczelni nie może stać z boku gdy naukowiec zatrudniony w tej uczelni wdaje się w polityczne działania podpierając się stopniem naukowym i autorytetem uczelni.To szkodzi uczelni i innym naukowcom.

  • fakiba

    Oceniono 13 razy 7

    Pan rektor nawet nie wie jakich "geniuszy" zatrudnia ,nie byli nie widzieli , ale wiedzą i wierzą a do tego tą swoją nie-wiedzą bardzo chętnie się dzielą z ciemnym ludem

  • dziadekjam

    Oceniono 15 razy 9

    "To nie jest tak, że jeżeli jest się profesorem Politechniki, to znaczy, że zna się na wszystkim."
    =======================================================================
    Taką "wszechwiedzę" mają wyłącznie Szczerbosław i Antek Policmajster...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX