"Top Gear" już w Warszawie. Clarkson: Właśnie wylądowałem z dwoma głupolami

"Złe wieści Polsko. Właśnie wylądowałem w Warszawie z dwoma głupolami" - napisał na Twitterze Jeremy Clarkson. Najbardziej znani dziennikarze motoryzacyjni na świecie przyjeżdżają do Polski, by na żywo poprowadzić swój program "Top Gear". Już w sobotę będzie można ich zobaczyć na Stadionie Narodowym. Czego można się spodziewać? Dużo spalin, ryk silników i jedyny człowiek na świecie, który ma cyfrowy interface i mógłby powalić Chucka Norrisa - Stig.
OBEJRZYJ GALERIĘ Z POPRZEDNICH EDYCJI TOP GEAR LIVE >>>

"Top Gear Live" to wielkie widowisko motoryzacyjne na żywo, które łączy elementy sceniczne z niesamowitymi emocjami pokazów kaskaderskich i efektów specjalnych. Show poprowadzą Jeremy Clarkson, James May i Richard Hammond. Wspierał będzie ich tajemniczy kierowca Stig. "Top Gear Live", przy pełnych trybunach, na całym świecie obejrzało już 1,75 mln widzów.



Show powstał dzięki ogromnej popularności brytyjskiego programu emitowanego w BBC. "Top Gear" jest na antenie od 1977 roku, ale jego teraźniejsza wersja zdecydowanie różni się od pierwotnej. Program zaczynał bowiem jako informacyjny magazyn motoryzacyjny, który prowadziła prezenterka BBC Angela Rippon. Dopiero na początku lat 90. "Top Gear" zaczął bić rekordy popularności.

Powód? Dwa słowa - Jeremy Clarkson. To on zmienił grzeczny program telewizyjny w kontrowersyjny show, w którym stawia się na emocje związane z prowadzeniem samochodów. Współprowadzącymi zostali Quentin Willson i kierowcy wyścigowi Tiff Needell oraz Vicki Butler-Henderson.

Kontrowersje i krytyka

"Top Gear" wciąż zaskakuje, zdumiewa, a czasem irytuje. Głównie producentów samochodów. Jeremy Clarkson znany jest z bezkompromisowości i kontrowersyjnych poglądów. Często dyskutuje z widzami, ale i władzami - chociażby o ograniczeniach prędkości, które - jego zdaniem - są bez sensu. Dlaczego? Im szybciej jedziesz samochodem, tym bardziej skupiasz się na jeździe. Clarkson nie komentuje jednak wyłącznie spraw motoryzacyjnych, kiedyś powiedział, że strajkujących związkowców powinno się rozstrzelać. Cóż, poprawność polityczna nigdy nie była jego mocną stroną.



"Top Gear" stał się najbardziej znanym i najbardziej wpływowym programem motoryzacyjnym na świecie, m.in. dzięki ostrym ocenom konkretnych modeli samochodów i wierności widzom. W przypadku Forda Ka krytyka ze strony prowadzących program ("ten samochód wygląda jak żaba") sprawiła, że sprzedaż auta spadła. Z drugiej strony jeszcze gorsze oceny Toyoty Corolli nie wpłynęły na statystyki, podobnie jak zachwalanie nie pomogło Renault Alpine A610.

Sielanka kiedyś się kończy

W 1999 roku Clarkson odszedł z programu, chcąc rozwijać swoją karierę telewizyjną. Efekty były druzgocące - w dwa lata oglądalność spadła z 6 do 3 mln, a BBC zdecydowała się skończyć emisję programu.

Na nowe otwarcie widzowie nie musieli czekać długo. W 2002 roku program powrócił z nową formułą stworzoną przez Clarksona i Andy'ego Wilmana, producenta. Taką wersję możemy oglądać do dziś. Oprócz testów samochodów w każdym odcinku występuje gwiazda, która w Samochodzie za Rozsądną Cenę próbuje swoich sił na torze wyścigowym przed studiem. Na nim Stig sprawdza też osiągi superszybkich aut.



Zapewne ilu fanów programu, tyle ulubionych fragmentów, cytatów i historii. Jeżeli idzie o rozmach, z jakim produkowany jest "Top Gear", wciąż mam w pamięci odcinek, w którym na torze pojawił się... Boeing 747 i z wdziękiem rozwalał nadjeżdżające samochody.

Jednym z bardziej znanych - i najbardziej groźnych - momentów w historii "Top Gear" był wypadek Richarda Hammonda. 20 września 2006 prezenter został poważnie ranny. Na pasie startowym jednego z lotnisk Hammond kierował odrzutowym bolidem o nazwie "Vampire", który przyspieszając, wytwarza przeciążenia zbliżone do tych występujących w nowoczesnych samolotach, a do hamowania wykorzystuje spadochrony. W momencie wypadku jechał z prędkością około 483 km/h.



Nie tylko "Top Gear" na Narodowym

Impreza na Stadionie Narodowym zacznie się w sobotę już o 15.30. Tymczasem ekipa "Top Gear" już pojawiła się w Polsce. Poinformował o tym na swoim Twitterze sam Jeremy Clarkson:





W trakcie jutrzejszego Pit Party widzowie będą mogli z bliska obejrzeć samochody w 12 strefach: Racing (Kuba Giermaziak i Patryk Szczerbiński z VERVA Racing Team), Rally&Dakar, Salonowa (Mazda, Mercedes-Benz, Aston-Martin, Jaguar, Land Rover, Lotus i KTM), Supercars, Straż Pożarna, Monster Energy Zone, Tuning, Harley-Davidson, Legendy, Dla Dzieci, Malowane Ciężarówki i Dritf.

O 20 rozpocznie się VERVA Street Racing. W poprzednich edycjach (impreza organizowana jest w stolicy od 2010 roku) na ulice wyjechało w sumie kilkaset maszyn z całego świata, reprezentujących takie serie jak m.in.: Formuła 1, Formuła 3, GP2, GT3, DTM, Drift, Porsche Supercup, NASCAR, Cross Country, Rally oraz Supermoto i FMX.

Przez trzy lata wśród gości specjalnych imprezy pojawili się m.in.: Mika Häkkinen, Ben Collins, Chris "CP" Pfeiffer, Clive Chapman (Classic Team Lotus), Jean-Eric Vergne (Red Bull Racing), Cyril Despres (Red Bull KTM), David Piper, Hélder Rodrigues, Jay Kay (wokalista Jamiroquai), Jörg Müller (BMW Motorsport), Marc Coma (MRW KTM), Ruben Faria (Red Bull KTM) oraz zwycięzca Rajdu Dakar 2011, Stéphane Peterhansel (X-raid).

OBEJRZYJ GALERIĘ Z POPRZEDNICH EDYCJI TOP GEAR LIVE >>>

O 21.00 na płytę stadionu wjadą prowadzący "Top Gear" i kierowca, o którym sami prowadzący mówią, że nigdy się nie miga i wędruje w nocy, żerując na wilki. Niektórzy twierdzą, że wysysa wilgoć z kaczek, a jego kask wymodelowano na głowie Britney Spears. Albo że jego twarz wskazuje północ, a nogi są poruszane hydraulicznie - Stig [Tak, cytaty pochodzą z brytyjskiej edycji programu Top Gear - red.]. Jutro na bieżąco będziemy publikować na stronie materiały wideo z całej imprezy, a w niedzielę pokażemy Wam galerię zdjęć z Top Gear Live Polska. Bądźcie z nami!

Chcesz dowiadywać się o Top Gear Live z prędkością rozwijaną przez Bugatti Veyron? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (100)
"Top Gear" już w Warszawie. Clarkson: Właśnie wylądowałem z dwoma głupolami
Zaloguj się
  • cinek590

    Oceniono 1 raz 1

    Z poniższych komentarzy wynika że znakomita większość moich przedmówców to wiecznie narzekające gbury.A ja wiem jedno TOP GEAR jest zaje fajne a Clarcson jest wielki(czy się to komuś podoba czy nie!).I szczerze mówiąc to mam to głęboko gdzieś co myślą inni!Pozdrawiam!

  • reporter34

    0

    Tak tam było
    sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=27338

  • peace2

    Oceniono 7 razy 3

    Clarkson kiedyś zrzucił polskiego Poloneza z dźwigu i... zapomniał sprawdzić, czy auto nie ruszy. Skupił się na gadaniu, że tylko do tego się to auto nadaje.
    Proponuję powtórkę - na jednym dźwigu Polonez, na drugim jego ulubione cacko. I sprawdzenie, który samochód po upadku będzie się jeszcze do czegoś nadawał ;)

  • lech2011

    Oceniono 2 razy 0

    czego to się nie napisze dla wzrostu oglądalności

  • kibic_rudego

    Oceniono 5 razy 3

    a czy ten bandyta który jadać pond 200 km/h w W-wie
    i któremu ojciec załatwił ze nie siedzi w pierdlu, tez tam będzie ?

  • splatanie.kwantowe

    Oceniono 8 razy 2

    Igrzyska dla plebsu rozpoczęte:-)

  • pikkollo

    Oceniono 11 razy 1

    Ten program da się oglądać tylko dlatego że miło popatrzeć na fajne samochody. A już współczuję tym , którzy uwierzyli w talent literacki Clarksona i kupują książki tego prostaka. Clarkson obraził już tylu ludzi , że przy każdym takim tournee powinien dostać oklep od miejscowych anty-fanów

  • lillian79

    Oceniono 6 razy 2

    Pewnie im coś ukradną albo innej wiochy narobią.Jak to w PL.

  • dakota999

    Oceniono 5 razy -3

    A tu można w neie to obejrzeć na żywo :
    streamlivefree.com/
    Świetna jakość w hd

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX