Dymisje w Metrze Warszawskim za aferę finansową

Pracę w Metrze straciła główna księgowa i dwie inne osoby, które odpowiadały za przepływ i realizację faktur. Niedawno ktoś wyłudził od miejskiej spółki ponad pół miliona złotych, podszywając się pod firmę, która sprząta stacje
- Decyzję o zwolnieniach podjął prezes Metra Jerzy Lejk - przekazał "Gazecie" rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk. Dymisje zostały podpisane we wtorek 10 września. Oprócz głównej księgowej w Metrze przestali pracować dotychczasowy kierownik działu finansowego i specjalista finansowy w tym dziale.

Afera wybuchła w zeszłym tygodniu. Jak pisaliśmy, w czerwcu Metro Warszawskie dostało wiadomość o zmianie rachunku bankowego firmy, która kilka miesięcy wcześniej wygrała przetarg na sprzątanie stacji przez blisko trzy lata. Ma za to dostać 18,8 mln zł. W lipcu na wskazane konto Metro przelało 560 tys. zł. W sierpniu okazało się, że było fałszywe - właściwa firma Impel zgłosiła się po zapłatę, której nie dostała. Ustaliliśmy, że już wcześniej ktoś się pod nią podszywał i w podobny sposób wyłudził pieniądze od dwóch dolnośląskich szpitali. Impel jeszcze w czerwcu zgłosił sprawę wrocławskiej prokuraturze i ostrzegł przed fałszerzami wszystkich swoich kontrahentów.

Kiedy w Metrze zorientowali się, że padli ofiarą oszustów, pod koniec sierpnia też powiadomili organy ścigania. Prokuratura na Mokotowie od razu wszczęła śledztwo w sprawie "oszustwa dotyczącego mienia znacznej wartości". Spółka przekonywała jednocześnie, że wszystkie procedury finansowe działają bez zarzutu i nie ma potrzeby zmian. Innego zdania była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która zarządziła kontrolę w Metrze. Dymisje są jej efektem.

Afera finansowa w Metrze Warszawskim znalazła się w porządku dzisiejszej sesji Rady Warszawy. W imieniu prezydent miasta na mównicę weszła Renata Tomusiak, dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego w ratuszu: - Czemu tak się stało? Mam nadzieję, że dowiemy się w niedługim czasie i że to się więcej nie powtórzy. Pierwszy raz od sześciu lat w miejskiej spółce mamy taką sytuację i ona musi być wyjaśniona - powiedziała, prosząc, by do tego czasu powstrzymać się od komentarzy. - W tej sprawie należy być wstrzemięźliwym. Dzisiaj nie wiemy, kto jeszcze będzie zwolniony i na jakiej podstawie prawnej. Nie będę udzielać informacji wrażliwych dla śledztwa - dodała.

Opozycyjni radni PiS oczekiwali jednak na szczegółowe wyjaśnienia. - Więcej można się dowiedzieć z prasy - krytykował Dariusz Figura, przytaczając ze strony warszawa.gazeta.pl wiadomość o pierwszych zwolnieniach w Metrze. Piotr Szyszko dopytywał, czy Impel dostał już zaległe wynagrodzenie za sprzątanie stacji, inaczej może żądać odsetek. Przed tygodniem Katarzyna Marszałek z Grupy Impel przekazała "Gazecie", że pieniądze wciąż nie wpłynęły.

- Jak to się ma do certyfikatu ISO, który ma Metro, i czy teraz go utraci? - interesował się Maciej Wąsik. Dyrektor Tomusiak zapewniała, że Metro pozostaje spółką wiarygodną i nie ma zagrożonej płynności finansowej. - Ludzie są tylko ludźmi. Takie rzeczy się zdarzają. Niestety - stwierdziła. - Jeśli ktoś chce popełnić przestępstwo, to je popełni.

Więcej o:
Komentarze (23)
Dymisje w Metrze Warszawskim za aferę finansową
Zaloguj się
  • razb1947

    Oceniono 2 razy 2

    Pani Gromkiewicz Waltz powinna nie czekać na referendum podać się do dymisji,zaoszczędzi sobie wstydu a Warszawiakom pieniędzy ,które mają być wydane na referendum.

  • xsawer

    0

    Ale gdzie jest kasa???!!!

  • ausmannheim

    0

    Jak zwykle HGW. !!!!!!!!

  • garbatonosy

    Oceniono 3 razy 3

    Dziwne, że za każdym razem kiedy robi się gorąco koło doopy rządzącym, oni poświęcają kilka pionków, robiąc przy tym dużo szumu, a gupi lud to łyka.

  • 123waz

    Oceniono 1 raz 1

    W PRLu za takie cos byłaby kara smierci. Wawrzecki za Gomułki został powieszony w aferze miesnej. a za solidaruchów złodzieje naszego majątku mają sie dobrze.

  • abhaod

    Oceniono 1 raz 1

    go, go bufetowa !!!
    wsumie.pl/kraj/73514-nie-ma-zadnych-10-milionow

  • muchancha

    Oceniono 4 razy 4

    To musiał zrobić ktoś, kto dobrze orientuje się jaki bajzel panuje w spółkach i przedsiębiorstwach państwowych.
    Z informacji podanych w innym artykule wynika, że wcześniej w ten sam sposób naciągnięto inne państwowe instytucje (już w maju).
    Jeśli przelew (z Metra) poszedł w lipcu, sprawa rypła się w sierpniu, a prokuratura podjęła działania dopiero niedawno, to moim zdaniem po gościu już śladu nie ma w całej UE. Siedzi pewnie bezpiecznie u Łukaszenki.
    Zastanawia mnie co innego, czy tamte nabrane szpitale zgłosiły fakt przestępstwa do prokuratury i jak to się stało, że nie wydębiono od banków danych osób od tamtych kont, oraz, że nie zwrócono szczególnej uwagi na wszystkie "transakcje" z firmą IMPEL.

  • jonkasta

    Oceniono 3 razy 3

    daje głowe ,ze spółka Impel brała w tym udział. Zarabiała podwójnie. albo ktos z Impel w porozumieniu z ksiegowymi z miasta. Innej opcji nie ma . Tyle pieniedzy bez gwarancji i róznorodnych metod sprawdzajacych sie nie wysyła, a tu bach 500 tys leciutko na jakies konto ! Znając umiejetnosci prokuratury- sprawcy maja spoko ! moga spokojnie działac dalej . Nasz wymiar sprawiedliwosci wykrywa tylko sprawców co ukradli batona za 99 gr i wsada ich do wiezienia. Ot, w aktach napisane , ze była wykrywalnośc ? była.... a roboty żadnej.

  • y0rg

    Oceniono 2 razy 2

    IMPEL to stara wrocławska , złodziejska firma, którą należy obchodzi szerokim łukiem, wcale ich nie załuje , a nawet się cieszę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX