Gowin odchodzi z PO. "Dla klubu nie ma to żadnego znaczenia. To nie jest czarny dzień dla Tuska"

Jarosław Gowin ogłosił, że odchodzi z Platformy Obywatelskiej. - Starano się, żeby to była decyzja Gowina, żeby nie był wyrzucony, ale Gowin robił wszystko, żeby znaleźć się poza Platformą. W końcu to się stało - komentuje w rozmowie z Tokfm.pl dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW. - Na poziomie klubu parlamentarnego odejście Gowina nie ma kompletnie żadnego znaczenia - dodaje dr Rafał Chwedoruk.
Jarosław Gowin ogłosił, że odchodzi z Platformy Obywatelskiej. - Nie zgadzam się z obecną polityką rządu, podnoszeniem podatków i sięganiem do portfeli Polaków. Dzisiaj doszedłem do granicy, za którą lojalność wobec partii stoi w konflikcie z lojalnością wobec Polaków - uzasadniał swoją decyzję. Wśród powodów swojego odejścia z PO Gowin wymienił m.in. politykę rządu dotyczącą OFE. Jak ocenił Gowin, zmiany w OFE zapowiedziane przez rząd to "nic innego jak znacjonalizowanie prywatnych oszczędności".

"W PO jest wielu rozsądnych polityków o poglądach podobnych do Gowina"

- Znalazł przyczynek do wyjścia i tyle - komentuje w rozmowie z Tokfm.pl dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW. Jej zdaniem protesty opozycji przeciwko ograniczeniu pozycji OFE nie były zbyt głośne, dlatego Gowinowi będzie trudno odnaleźć się na obecnej scenie politycznej.

- Dla wielu członków PO niepełniących w tej partii poważniejszych funkcji jest to pewne zaskoczenie i rozczarowanie - wyjaśnia natomiast dr Rafał Chwedoruk, politolog z UW. - Dobry wynik Gowina w wyborach wewnętrznych wskazywał na to, że rola recenzenta wewnętrznego budzi uznanie, nawet jeśli w wielu sprawach członkowie partii niekoniecznie podzielają poglądy Gowina - dodaje dr Chwedoruk.

"Platforma nie powinna na tym stracić"

- Platforma raczej nie powinna na tym stracić, choć prawe skrzydło zostało w mocny sposób osłabione - przyznaje dr Materska-Sosnowska. - W PO jest wielu rozsądnych polityków o poglądach podobnych do Gowina. Oni mogą stać się twarzami tego skrzydła. Gowin od dłuższego czasu grał tylko na siebie i był własnym liderem. To nie była gra zespołowa, a to jest najważniejsze w polityce i partii - zaznacza politolog. - Starano się, żeby to była decyzja Gowina, żeby nie był wyrzucony, ale Gowin robił wszystko, żeby znaleźć się poza Platformą. W końcu to się stało - dodaje.

"Dla klubu PO odejście Gowina nie ma żadnego znaczenia"

Co z większością koalicji w Sejmie? Po odejściach Gowina i wcześniejszym Johna Godsona koalicja PO-PSL ma w Sejmie liczącym 460 miejsc 232 głosy. - Na poziomie klubu parlamentarnego odejście Gowina nie ma kompletnie żadnego znaczenia, ponieważ jego baza składała się z dwóch posłów - wyjaśnia dr Chwedoruk. - To nie naruszy w żaden sposób funkcjonowania partii. Nie jest to czarny dzień dla Donalda Tuska - dodaje. Zdaniem politologa premier już wcześniej zabezpieczył się, zdobywając przychylność choćby posłów, którzy odeszli z klubu Ruchu Palikota. - Premier zawsze jest w stanie tych trzech posłów pozyskać z zewnątrz. Ale nie o to teraz chodzi - zaznacza dr Materska-Sosnowska.

Przedterminowe wybory? "Ryzykowne dla partii, śmiertelne dla Gowina"

Jednak politycy Platformy, w tym sam premier, przebąkiwali już o przyspieszonych wyborach. Tusk przyznał kilka dni temu, że woli wcześniejsze wybory niż "sztukowanie do większości". - Zgadzam się z Donaldem Tuskiem, gdy mówi, że będzie za nim więcej głosów nawet bez Jacka Żalka, Johna Godsona i Gowina, że projekty mają poparcie, a jeżeli nie będą miały, to czas na nowe wybory - zaznacza dr Materska-Sosnowska. - Przeprowadzenie dzisiaj nowych wyborów jest jednak ryzykowne dla partii, a śmiertelne dla Gowina i dla partii, które dopiero się kształtują - tłumaczy politolog. Zwłaszcza wtedy, gdyby Gowin chciał się przytulić do którejś z niewielkich prawicowych formacji. - Tylko duże partie mogą być zainteresowane przedterminowymi wyborami - podkreśla dr Materska-Sosnowska.

- Paradoks polega na tym, że teraz Tusk będzie mógł dyscyplinować partię, strasząc ją perspektywą nowych wyborów - dodaje dr Chwedoruk. Posłowie z tylnych ław sejmowych mogą być pewni, że przy obecnych notowaniach, o wiele słabszych od tych z 2011 roku, nie mogą liczyć na wejście do Sejmu.

Gowin samotnym wilkiem? "Wszystkie zostały odłowione"

Gowin ma być teraz posłem niezrzeszonym. Czy poradzi sobie jako samotny wilk? - Wydaje mi się, że nie - przyznaje dr Materska-Sosnowska. - Wszystkie samotne wilki w lesie polskiej polityki zostały odłowione przez myśliwych. Żaden się nie ostał, chyba że traktować tak Palikota - śmieje się dr Chwedoruk. - Ale na tym polega normalność w demokratycznej polityce. Nie ma tak w ustabilizowanych demokracjach, że pojedynczy decydenci zakładają nowe ugrupowania. To przypadki, które pojawiają się raz na kilkadziesiąt lat - dodaje politolog.

Więcej o:
Komentarze (2)
Gowin odchodzi z PO. "Dla klubu nie ma to żadnego znaczenia. To nie jest czarny dzień dla Tuska"
Zaloguj się
  • milorex10

    Oceniono 3 razy -1

    Kiedy odejdzie Tusku. Przez 6 lat niesamowicie zadłużył kraj, pozwolił na panoszenie się patologii w ZUS i KRUS, dobił Polaków astronomicznym 5-6 milionowym bezrobociem, pozbawił młodych szans na godne życie. Polacy zaczynają rozumieć, że zostali zrobieni w balona przez PO.

  • kongreszydowski

    Oceniono 3 razy 3

    Programy partyjne sprzedajemy tanio.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX