Nawet 30 tys. martwych dusz. Uczelnie wyciągają pieniądze z budżetu państwa

8 tys. zł - tyle średnio wynosi budżetowa dotacja przypadająca na jednego studenta. Uczelnie zawyżają więc ich liczbę, by otrzymać jak największą sumę. Na listach może znajdować się nawet 30 tys. martwych dusz - pisze ?Dziennik Gazeta Prawna?.
Po wprowadzeniu obowiązku przesyłania przez uczelnie danych o każdym studencie, z list zniknęło 30 tys. osób. - Placówki mogły podawać wyższą liczbę studentów, niż faktycznie kształciły, aby otrzymywać więcej pieniędzy z budżetu - mówi w rozmowie z "DGP" prof. Stanisław Karpiński, były wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. A jest o co walczyć, bo dotacja na jednego studenta wynosi średnio 8 tys. zł.

Jak się tworzy martwe dusze?

Protesty rektorów przeciwko wprowadzeniu systemu POL-on ewidencjonującego wszystkich studentów mogą wynikać z tego, ze jest on dobrym narzędziem do wykrywania tzw. martwych dusz. Każdy ze studentów identyfikowany jest przez numer PESEL, co uniemożliwia liczenie go kilkakrotnie, jeśli np. studiuje więcej niż jeden kierunek.

Jak pisze "DGP", martwe dusze mogą być też efektem utrzymywania na listach studentów osób, które dawno powinny być z nich skreślone. Do ogólnej liczby studiujących mogli być też wliczani słuchacze studiów podyplomowych.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej"

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (91)
Nawet 30 tys. martwych dusz. Uczelnie wyciągają pieniądze z budżetu państwa
Zaloguj się
  • india.wr

    0

    Dzisiejsze uczelnie kompletnie straciły etos, miernoty na potęgę tworza plagiaty a kolesie ich nie wyrzucaja z uczelni, rektorzy i kanclerze oszukuja państwo na ilości studentów a państwo toleruje oszustów.
    W Poznaniu za korupcje wyleciał v-ce kanclerz UAM ale wylal go nie uniwerek ale służby antykorupcyjne. Rektorzy szkół wyższych Poznania chcieli wymusić na mieście niższe opłaty za odbiór odpadów komunalnych, a uczelnie nawet nie podjęły wysiłku ich segregacji (aby było taniej) - koszty chcieli przerzucić na innych płatników opłaty smieciowej, na rodziny, emerytów, studentów itp.. Ot szczyt bezczelności i pychy, egoizmu i egocentryzmu panów profesorów.
    Jak nisko upadły polskie uczelnei (tez niżej i niżej na liście szanghajskiej)

  • mielis

    0

    Podobnie do podatku śmieciowego szykuje się podatek od pochłaniających wiedzę.
    Koniec wolności dla człowieka.
    Sprawozdania powinny zawierać również osiągnięcia każdego studenta. Ilość ocen i ich wysokość frekwencję na wykładach, ćwiczeniach. Ilość czasu spędzonego w czytelni i tytuły książek, z których korzystał.
    To wszystko załadować w chipie, który zastąpi indeks. Dobrze jest oprócz tego dodać do czipa GPS aby kontroler mógł porównać zapisy z Uczelni ze stanem rzeczywistym.

  • likierski

    Oceniono 2 razy 2

    Czy ktos kiedys zastanowil sie,ze chore panstwo-chory system.Uzdrowienie tego systemu ,to likwidacja sejmu I senatu,albo ogromne personalne zmiany,bo jak do tej pory,to mamy grupke bardzo bogatych,ktorzy z [pracy rak]; maja fabryki,i reszte z fura i komora,no I z dyplomem oraz maja lepiej jak ich ojcowie I dziadkowie.A jak ktos po studiach nie ma pracy to niech sie cieszy ,ze ma studia za darmo.Gdybyl placil za studia I sytuacja bylaby taka jak jest,to w kraju zmiany bylyby z dnia na dzien.Mozecie mnie minusowac,ale dla tych potrzeba wstrzasu,czyli upadku socjalnego system.

  • jvelzkeyek

    Oceniono 2 razy 2

    Każdy orze jak może



    Na oszustwie i matactwie Polska stoi.

    Z budżetu państwa oszust sobie kroi.

    W urzędach i instytucjach się nie oszczęda.

    I stąd w kraju ten kryzys i nędza.

    Drogie fotele i luksusowe limuzyny.

    To kryzysu między innymi przyczyny.

    Nagrody, premie i nienależne bonusy.

    Oto istotne kryzysów minusy.

    Każdy, co matactwem z państwowej bierze kasy.

    Składa się na kryzysowe czasy.

    Ci co kasy powinni jak oka w głowie strzec.

    Też chcieliby z tego więcej mieć.

    Ciągną , więc urzędnicy do swoich kieszeni.

    Czy kiedykolwiek tendencja sie zmieni?
    komentarzedowydarzen.blox.pl

  • paunitka

    Oceniono 1 raz 1

    Uważam, że pobieranie dotacji za martwe dusze to mniejsze zło, niż sztuczne utrzymywanie na uczelni nienadających się do studiowania osób z wydaniem dyplomów włącznie. Ta sytuacja jest jednak kolejnym argumentem, że płacenie za ilość a nie za jakość jest pomysłem idiotycznym.

  • mariuszdd

    Oceniono 3 razy 3

    Znowu Gowin jątrzy ;)
    Pompują uczelnie tak jak PO pompuje swoje okregi

  • stenia312

    Oceniono 4 razy 4

    Nawet uczelnie bezczelnie kradnie ile moze z naszych podatków winni muszą ponieść arę i oddać te pieniądze

  • 20portal

    Oceniono 6 razy 6

    Największymi krętaczami , kombinatorami i złodziejami sa ludzie z tytułami naukowymi. Od ponad 20 lat oszukują państwo i studentów "sprzedając" dyplomy tyle że na raty (te raty płaci się w tzw. układzie semestralnym). Do tego naciągają państwo na ogromne dotacje, których nikt (urzędy) nie śmie nawet sensownie kontrolować. Biznes kręci się od ponad 20 lat. Teraz strach zajrzał w oczy, ponieważ niż demograficzny wkroczył w "wiek studencki". Oczywiście nie dotyczy to prawdziwych naukowców - jest ich relatywnie niewielu i za krytykę "systemu" naciągania obywateli i państwa są marginalizowani, a nawet wyrzucani z uczelni. Wszyscy o tym wiedzą i ... nic. Co robi całe ministerstwo od szkolnictwa wyższego w Polsce? Daje dotacje, granty itp., itd.

  • 17janek

    Oceniono 2 razy 0

    Tuskoland - niekompetencja, bez kwalifikacji ludzi na stanowiskach w ministerstwie, niezdolnych do porównania stanu faktycznego ze stanem wymaganym tworzy raj dla oszustów. Departament sprawujący kontrole za elementarny brak nadzoru powinien być rozwiązany a sprawujący nadzór zwolnieni i ukarani. Oszuści z tytułami powinni dostać zakaz wykonywania zawodu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX