Brytyjczyk znalazł sposób na telemarketerów. Założył linię premium, zarabia na nich

29.08.2013 07:38
Lee Beaumont - brytyjski bloger i przedsiębiorca, który wpadł na pomysł założenia prywatnej linii premium

Lee Beaumont - brytyjski bloger i przedsiębiorca, który wpadł na pomysł założenia prywatnej linii premium (fot. Lee Beaumont)

Lee Beaumont, Brytyjczyk odbierający średnio 30 połączeń od telemarketerów miesięcznie, znalazł sposób na uciążliwe telefony. Założył linię premium i traktuje wszystkie niechciane propozycje jako źródło dochodu. Jeżeli jest okazja, dopytuje nawet o szczegóły oferty, wiedząc, że każda minuta to dla niego 7 pensów zysku.
Mężczyzna założył linię premium w listopadzie 2011 roku, płacąc za usługę 10 funtów. Minuta połączenia z nim kosztuje rozmówcę 10 pensów, z czego 7 trafia na konto Beaumonta. Inwestycja nie przynosi ogromnych zysków, ale już dawno zdążyła się zwrócić. Przez dwa lata przyniosła Brytyjczykowi 300 funtów.

Banki nie widzą problemu

Beaumont wpadł na pomysł założenia płatnej linii po tym, gdy policzył, jak wiele połączeń od telemarketerów odbiera w ciągu miesiąca. Było to około 30 rozmów dotyczących m.in. ubezpieczeń majątkowych i dopłat do instalacji baterii słonecznych. Gdy już otrzymał nowy numer, zaktualizował swoje dane we wszystkich instytucjach, które mogły być zainteresowane dzwonieniem do niego - u dostawców prądu, wody, elektryczności oraz w bankach.

Gdy pytano go o powód zmiany na numer premium, odpowiadał, że "jest zdenerwowany telefonami namawiającymi do wykupienia ubezpieczenia majątkowego, gdy próbuje oglądać serial, więc chce coś na tym zarobić". Jak się okazało, większość firm zaakceptowała nowy numer. Te, które się na to nie zgodziły, zobowiązały się do kontaktu przez e-mail.

Większość się zniechęciła, część dała zarobić

Od momentu założenia płatnej linii liczba połączeń od telemarketerów znacząco spadła. Według Beaumonta, w ostatnim miesiącu było ich tylko 13. Brytyjczyk pracuje z domu, więc stwierdził, że dzięki tym kilkunastu połączeniom może zwiększyć swój dochód. - Teraz zachęcam firmy, aby się ze mną kontaktowały. Wypytuję o szczegóły ofert. Zaczęło mi się to opłacać - powiedział.

- Nadal utrzymuję swoją starą linię, ale używam jej tylko, aby kontaktować się z rodziną i przyjaciółmi - podkreślił mężczyzna. Dodał też, że stara się nigdzie nie podawać numeru. Gdy miał problem z zakupami internetowymi, zamiast dodać numer do publicznego profilu, wysłał go kontrahentowi przez Twittera. - Dzięki temu firmy nie zyskają do niego dostępu - skwitował.

Operator przestrzega przed takim rozwiązaniem

Brytyjska spółka zajmująca się wydzielaniem numerów premium - Phone Pay Plus - przestrzega przed wykupywaniem płatnej linii w tym samym celu. Jej przedstawiciele przypominają, że każdy, kto ją wykupuje, musi przestrzegać standardów dotyczących rozliczeń, uczciwości oraz pamiętać o rozpatrywaniu skarg. To oznacza m.in. podawanie dokładnego kosztu połączenia każdemu podmiotowi, który zadzwoni z ofertą.

- Numery premium nie zostały stworzone z myślą o takim postępowaniu i zniechęcamy do niego. Każdy, kto się na to zdecyduje, musi pamiętać o przestrzeganiu zasad, inaczej może zostać obciążony grzywną, jak każdy inny operator płatnej linii - skomentował rzecznik Phone Pay Plus.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz także
Komentarze (112)
Zaloguj się
  • antydupek

    Oceniono 1 raz 1

    Wielkie mi halo.

    Mam tak od paru lat. W Polsce na polskim numerze popularnej sieci komórkowej. Bez żadnych chorych regulaminów. Każdy z was może tak mieć. Nawet nie trzeba specjalnie główkować. Nie zarabiam na tym, ale ostatnio płaciłem za telefon... jakoś dwa lata temu?

  • iremus

    Oceniono 1 raz 1

    A mnie zastanawia skąd wypływają do telemarketerów, do wszelkich firm "krzaków" oferujących dziwne usługi prywatne numery telefonów i dlaczego nie reaguje generalny inspektor ochrony danych osobowych? Po ch.uj jest w ogóle ta instytucja?

  • ksobier

    Oceniono 2 razy 0

    Ten facet to nic. Jakies 2 miesiace temu czytalem o gosciu, ktory zastrzegl numer, a gdy wydzwaniali do niego poinformowal ich, ze od nastepnego razu bedzie pobieral oplaty 10 funtow za minute. Oczywiscie zadzwoniono do niego, a on wtedy wyslal im rachunek na 120 funtow. Firma bronila sie, ze nie dzwonili do niego, a on nagral rozmowy i pokazal wyciag polaczen przychodzacych. Podal ich do sadu i wygral 150 funtow plus kosza.
    Dla mnie jest on geniuszem.

  • ames86

    Oceniono 5 razy 3

    300 funtów w 2 lata? To jest 12,5 funta na miesiąc czyli w Wielkiej Brytanii nawet na budowie zarobisz tyle w 2h. Wolałbym 2h machać łopatą niż wysłuchiwać tyle durnych rozmów miesięcznie i jeszcze je sztucznie przeciągać i udawać, że mnie interesują. Aha no i nie wspominam nawet o zmianie numeru telefonu wszędzie. Trzeba mieć w mózgu już same "fish&chips" żeby stwierdzić, że to dobry sposób na telemarketerów...

  • mjr.fisher

    Oceniono 2 razy 2

    Po co sie tak klopotac i wymyslac jakies argumenty. Ja po prostu mowie od razu ze nie zgadzam sie na nagrywanie rozmowy i od razu sie rozlaczaja.Po kilkukrotnych probach gdzies tam sobie mnie zanotowali i od pol roku mam spokoj.

  • cezzary22

    Oceniono 3 razy 3

    Ja w Playu zablokowalem mozliwosc polaczen spod zastrzeżonych numerow.
    Wycwanili sie i dzwonili ze stacjonarnego (najczesciej 22 i 44 na poczatku numeru). Ale i na to jest sposob.
    Prosty i skuteczny (Android btw).
    Zapisujecie taki nr do ksiazki telefonicznej, nastepnie wchodzicie do ksiazki telefonicznej, opcje i zaznaczacie "Łacz na poczte glosowa" .
    Od tego momentu praktycznie zero polaczen od tzw "konsultantow" :)

  • rabe_tata_joea

    Oceniono 1 raz 1

    Macie problemy ...
    ja nie wysyłam żadnych sms-ów premium itd. nie podaje nru telefonu. (gnie nie jest absolutnie konieczny)
    Jedyny spam telefoniczny otrzymuję: z banku i od operatora GSM - średnio raz na 2-3 miesiące.

    Można.

  • ferroetigni

    Oceniono 3 razy 1

    Ta informacja wisi na pierwszej stronie już od wczoraj. Czy naprawdę na świecie tak mało się dzieje, że tak błahy teamat eksponujecie tak długo? Wstyd.

  • adampan

    0

    U nas zaraz zablokowali by mu z Urzędu Skarbowego konto bankowe, bo żeby zarabiać musiałby mieć swoja firmę i płacić ZUS i podatki. Ale to niezły pomysł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX