Trener bez studiów, a komornik bez badań psychologicznych - wchodzi ustawa deregulacyjna

Od dziś łatwiej zostać m.in. adwokatem, notariuszem, komornikiem, detektywem, ochroniarzem, taksówkarzem i trenerem. Dzięki ustawie deregulacyjnej ma powstać 100 tys. miejsc pracy - argumentuje rząd. Ten sztandarowy pomysł Jarosława Gowina ma też przeciwników, którzy obawiają się zwiększenia konkurencji i spadku kompetencji zawodowych. 
Na liście opublikowanej na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości znajduje się 51 zawodów, których wykonywanie będzie od dziś wymagało pokonania mniej formalności. W niektórych przypadkach łatwiejszej mają być egzaminy, krótsze staże i praktyki, czasem zmniejsza się próg wykształcenia. 

Detektyw bez policyjnego egzaminu

I tak, więcej osób i w krótszym czasie będzie mogło zostać adwokatami. W tym celu poszerzono możliwość uzyskania wpisu na listę adwokatów bez wymogu odbycia aplikacji i egzaminu m.in. osobom, które przez 3 lata były komornikami. Łatwiejszy, bo pozbawiony części testowej, ma być też sam egzamin adwokacki. 

Aby zostać komornikiem, nie trzeba już przechodzić badań psychologicznych. Notariusz nie będzie już musiał być obywatelem Polski (może być obywatelem UE). Pośrednik w obrocie nieruchomościami nie musi już być po studiach i 6-miesięcznych praktykach. Instruktor nauki jazdy może się ubiegać o zawodowe papiery już po 3 latach od uzyskania prawa jazdy kategorii B (wcześniej po 6 latach). Z kolei, aby zostać detektywem, nie trzeba już zdawać egzaminu przed komisją powołaną przez policję. Ochroniarz nie będzie musiał mieć licencji i egzaminu państwowego, a trener wyższych studiów. Ustawa deregulacyjna pozostawia w gestii samorządu gminnego decyzję o konieczności wprowadzenia egzaminy i licencji dla chcących jeździć taksówką. 

Taksówkarze najbardziej zaniepokojeni

I to właśnie wykonawcy tego zawodu są najbardziej zaniepokojeniu deregulacją. Najgłośniej protestowali w maju ubiegłego roku, blokując ulice w kilku miastach. - Jeśli każdy, kto posiada prawo jazdy, będzie mógł po pracy wieczorem wsiąść do samochodu i wozić ludzi jako taksówkarz, to pojawia się pytanie, czy będziemy mieli pewność, że zostaniemy dowiezieni na miejsca o czasie i za odpowiednią cenę - powiedział cytowany przez PAP Jan Bestry, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Taksówkarzy. 

Wtórował mu Michał Więckowski przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Taksówkarzy "Solidarność". - Żeby otrzymać licencję w Paryżu, Londynie, Berlinie, trzeba znać każdą ulicę. Mało tego, każdy numer domu. Jeśli ktoś chce w Paryżu zostać taksówkarzem, to wpierw zatrudnia się na 2-3 lata jako listonosz albo roznosiciel pizzy, żeby poznać miasto. W Chinach też są licencje - powiedział. 

Obawy wyrażały też osoby, które mają mieć do czynienia ze skutkami nowej ustawy. "Będziesz się cieszył, jak ci nieprofesjonalny notariusz pozwoli kupić u nierzetelnego pośrednika mieszkanie, którego sprzedający nie jest właścicielem... A to tylko jeden maleńki przykład tego, jaką jakość usług zapewni nam deregulacja. Księgowa, która poprowadzi księgi, choć wcale nie umie, aż do finału w postaci bankructwa - też będzie niezła. No i ci wszyscy geodeci, architekci, budowlańcy bez papierów" - czytamy w dyskusji pod artykułem o deregulacji na Gazetapraca.pl.

Sztandarowy projekt PO

Rząd mimo protestów niektórych grup zawodowych jest zdeterminowany, by wprowadzić deregulację. Dzisiejsze uwolnienie zawodów jest zaledwie pierwszą transzą. Kolejnych dwóch należy spodziewać się w przyszłym roku. Projekt ustawy był oczkiem w głowie ówczesnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, który przekonywał, że dzięki temu stworzy się dodatkowe 100 tys. miejsc pracy. - Obalamy mur, za którym korporacje zawodowe zazdrośnie strzegły swoich przywilejów. Otwarcie zawodów da nowe miejsca pracy dla młodych w Polsce, by nie musieli emigrować i szukać tej pracy za granicą - mówił Gowin po przyjęciu ustawy.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o kolejnych zmianach w rządzie? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (174)
Trener bez studiów, a komornik bez badań psychologicznych - wchodzi ustawa deregulacyjna
Zaloguj się
  • west501

    Oceniono 254 razy 202

    100 tys. miejsc pracy, 3 miliony mieszkań, bezpieczne i uczciwe państwo, dostęp do służby zdrowia - i tak żyjemy od 25 lat z niespełnionymi obietnicami polityków, dla których liczą się tylko własne koryta. Totalna degrengolada.

  • orionzx

    Oceniono 127 razy 101

    Komornik bez badań psychologicznych ? To się będzie działo,często z badaniami psychologicznymi są nieźle popaprani a co będzie się dziać zaczną pracować ludzie bez badań?

  • calmy

    Oceniono 133 razy 97

    Z prawdziwym przerażeniem stwierdzam, że nie ma na co narzekać.
    Deregulacja jest rzeczą dobrą. Przywileje niedobrą.
    Dobry fachowiec da sobie radę bez uprzywilejowanejk pozycji.
    Sytuacja, w której notariusz był panem i władcą i posiadał przywilej kasowania tysięcy złotych za wydrukowanie gotowego tekstu po raz tysięczny - bo praktycznie nie miał konkurencji powinna się nareszcie zmienić.

  • mahound

    Oceniono 135 razy 93

    Czekam na deregulację zawodu tłumaczy przysięgłych. To dopiero będą jajca.

  • mao111

    Oceniono 108 razy 82

    Taksówkarze najbardziej zaniepokojeni. Straszne... :)))

  • savrin

    Oceniono 139 razy 59

    ale bzdurne są te tłumaczenia ludzi broniących dostępu do swoich "zawodów pod specjalną ochroną".

  • krys_76

    Oceniono 80 razy 56

    Spoko, beda prawie jak dzennikarze Gazety Wyborczej, 15 bledow na stronie tekstu, w tym 3 w tytule arykulu. Jak to zobaczylem to myslalem, ze snie. Ku..., moze bym zostal kardiochirurgiem?

  • xxxmorfxxx

    Oceniono 84 razy 40

    "Ustawa deregulacyjna pozostawia w gestii samorządu gminnego decyzję o konieczności wprowadzenia egzaminy i licencji dla chcących jeździć taksówką. "
    Czyli zupełnie nic się nie zmieniło tylko przeniesiono ciężar decyzji w inne miejsce. A w dobie GPSów, Google Mapsów i innych wynalazków znajomość każdej najmniejszej ulicy jest zupełnie niepotrzebna. Wystarczy wiedzieć sprawdzić gdzie jest punkt docelowy i na podstawie ogólnej znajomości miasta skorygować ewentualnie skorygować błędną trasę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX