Duchowny zamordował żonę, bo nie chciała zasłaniać twarzy

- Zakwestionowała boże nakazy - powiedział muzułmański duchowny, który zamordował swoją żonę i pociął jej ciało na kawałki. Muhammad Sharif jako powód swojej zbrodni podał fakt, że jego żona odmówiła noszenia zasłony na twarz i chciała wysłać swoje dzieci do szkoły.
Do zabójstwa doszło w mieście Multan w Pakistanie - informuje serwis Tribune.com.pk. 42-letni Muhammad Sharif uciekł, ale zostawił notkę, w której przyznał się do dokonania zbrodni. Napisał w niej, że jego działania to "najlepszy sposób na ukaranie żony za bunt przeciwko Bogu". Dodał, że chce, by "wszystkie kobiety czerpały naukę z tego przykładu".

Muzułmański duchowny nie chciał, by jego dzieci uczyły się w szkole. Uważał, że powinny uczestniczyć jedynie w religijnych seminariach. Jego żona Farzana Bibi zapisała dzieci do szkoły anglojęzycznej, co rozjuszyło Pakistańczyka. Kobieta odmówiła też noszenia poza domem zasłony na twarz.

Sharif napisał, że nie chce być odpowiedzialny za grzechy swojej żony, musiał więc ją zabić. Zaatakował ją nożem rzeźnickim, a następnie pociął jej ciało na 10 części, które ukrył niedaleko domu wraz z listem, w którym przyznał się do dokonania zbrodni. Policja wciąż szuka zabójcy. Dzieci zamordowanej Farzany Bibi zostały oddane pod opiekę jej rodzicom.

Więcej o: