Sienkiewicz po bójce w Gdyni: Mamy do czynienia z problemem bandytyzmu, który nazywa siebie kibicami

- Mamy do czynienia z narastającą przestępczością ubraną w szaliki klubowe, która tak naprawdę jest zwykłą bandyterką - tak szef MSW skomentował bójkę pseudokibiców Ruchu Chorzów z załogą meksykańskiego żaglowca "Cuauhtemoc" na gdyńskiej plaży. Bartłomiej Sienkiewicz zapowiedział zmiany w prawie i walkę z "bandytyzmem".
- Mamy do czynienia z problemem bandytyzmu, który nazywa siebie kibicami, a zaczyna oddziaływać na porządek powszechny - skomentował wczorajszą brutalną bójkę pseudokibiców Ruchu Chorzów z załogą meksykańskiego żaglowca "Cuauhtemoc" na plaży w Gdyni szef MSW.

- To kolejny incydent potwierdzający, że należy separować te środowiska od normalnych obywateli polskich. Albo się zsocjalizują, albo chyba będziemy musieli sięgnąć po nieco poważniejsze środki państwowe - zapowiedział Bartłomiej Sienkiewicz. - Może trzeba będzie przemyśleć zmiany w prawie i nowe sposoby radzenia sobie z tego typu zjawiskami - dodał.

Co się wydarzyło na plaży w Gdyni? Sprzeczne wersje

Przypomnijmy: Wersji zdarzeń z gdyńskiej plaży jest kilka. Według jednej stroną atakującą byli kibole Ruchu Chorzów, według drugiej to Meksykanie sprowokowali bójkę, zaczepiając Polkę, według innej jeszcze początkowo w awanturze brało udział tylko dwóch mężczyzn - Polak i Meksykanin.

Na ujawnionym przez policję nagraniu z monitoringu widać, jak dwaj marynarze podchodzą do kobiety i zaczepiają ją, potem odchodzą. Kobieta odwraca się i - wydaje się - krzyczy coś do marynarzy. Sekundę później na marynarzy napada kilkudziesięciu kiboli. Rozpoczyna się brutalna bójka.

Sienkiewicz: Czekam na raporty i wyniki kontroli

Dopytywany o przebieg wydarzeń i czy wie, "kto zaczął", Bartłomiej Sienkiewicz odparł, że "początek bójki i jej okoliczności są bez znaczenia wobec faktu, że od rana dochodziło do incydentów na plaży z udziałem kibiców". - Pociąg kibiców Ruchu zainstalował się na plaży, co pół godziny były incydenty w postaci petard hukowych, krzyków, śpiewów - stwierdził szef MSW.

- Mówi się o niewłaściwym zachowaniu marynarzy z Meksyku. Ja to chcę zobaczyć w raporcie i tego oczekuję od komendanta. Przesłuchania cały czas trwają. Nie będę w tej chwili rozstrzygał, kto kogo pierwszy popchnął czy obraził - powiedział minister. - Trwają czynności. Niezależnie od monitoringu muszę mieć twarde raporty i wyniki kontroli - podkreślił.

"Jak to się stało, że 450 kiboli znalazło się na plaży wśród 2 tysięcy ludzi?"

Sienkiewicz zaznaczył, że czas reakcji policji był "absolutnie prawidłowy, ponieważ bójka zaczęła się o godz. 15.07, a o 15.15 już nastąpiła interwencja". - Kluczowe pytanie brzmi: jak to się stało, że 450 kiboli znalazło się na plaży wśród 2 tysięcy ludzi? Możliwość nadzorowania i reagowania na wydarzenia była przez to z natury ograniczona - stwierdził Sienkiewicz.

Dodał, że "jak wychodzi parę tysięcy kibiców z pociągu, to ich trasa z reguły jest znana" i chciałby dowiedzieć się, jak doszło do tego, że trafili na plażę. Zapowiedział, że będzie żądał wyjaśnień w tej kwestii od komendanta miejscowej policji.

Tu chodzi o pewien rodzaj zdziczenia części obywateli

Minister Sienkiewicz zasygnalizował, że w związku z wydarzeniami w Gdyni, ale także innymi incydentami z udziałem pseudokibiców w ostatnim czasie, m.in. w Łomiankach, mogą nastąpić zmiany w prawie. Zapowiedział, że w połowie września być może będzie w stanie przedstawić propozycje rozwiązania tej kwestii. Nie wykluczył jednak innych - bliżej niesprecyzowanych - działań.

- Poradzenie sobie z tym zjawiskiem musi się odbywać w ciągu technologicznym, w którym policja, wojewodowie, władze samorządów, prokuratura i władze klubów są jednym frontem. Wtedy będziemy mieć szansę. - Zdaję sobie sprawę, że część ludzi uważa, że to polscy patrioci, inni - że to ma podłoże polityczne. Tu nie chodzi o politykę. Tu chodzi o pewien rodzaj zdziczenia części obywateli i my musimy ich zsocjalizować. Jeśli się [inaczej - red.] nie da, to siłą - stwierdził Sienkiewicz. Dodał, że cokolwiek by nie mówić o polskiej lidze, to "na stadionach jest coraz spokojniej".

- Doprowadziliśmy do sytuacji, gdzie bandyterka schodzi do niższych lig, jak miało to miejsce podczas meczu w Łomiankach. Przez dwa lata wykonano olbrzymią pracę. Wielkie imprezy sportowe zostały opanowane, stadiony są bezpieczne, może przyjść ojciec z dzieckiem i nic się na trybunach nie dzieje, jeśli są incydenty, to race. W jakiejś mierze z najważniejszych imprez udało się wypchnąć bandytów, więc zaczynają się rozwijać w innych sferach - niższych ligach i w przestrzeni publicznej - stwierdził.

"Proces wchodzenia w te środowiska jest niestety długi"

Dopytywany o to, co jego resort robi wobec powtarzających się incydentów z udziałem pseudokibiców, Sienkiewicz podkreślił, że aby państwo działało skutecznie, to działanie "musi się zakończyć wyrokiem w sądzie".

- Po drodze trzeba zebrać materiał wiarygodny dla policji, prokuratury i sądu. Czasami te działania zabierają czas. Policja w Polsce od dłuższego czasu intensywnie pracuje nad tymi środowiskami. Proces wchodzenia w nie jest, niestety, długi, ale mam nadzieję, że te działania przyniosą efekty - powiedział minister. Wyjawił, że było planowane spotkanie ze stowarzyszeniami kibiców, policją i PZPN.

- PZPN poinformował mnie, że środowiska kibicowskie odmówiły wzięcia udziału [w spotkaniu]. To dla mnie sygnał, że nie ma o czym rozmawiać - powiedział.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (399)
Sienkiewicz po bójce w Gdyni: Mamy do czynienia z problemem bandytyzmu, który nazywa siebie kibicami
Zaloguj się
  • zygmar56

    0

    Panie ministrze-to nie jest incydent,dlaczego na samym początku zmniejsza Pan formę ewentualnego oskarzania bandytów.Tak ich trzeba w końcu zaszufladkować. BANDYTÓW nie kibiców

  • krzyk58

    0

    Sienkiewicz, Sienkiwicz czy aby to nie ten anarchista w'brudnym sweterku', końcówka lat 80- tych ?????Ha,ha,ha.To cos było WiP ?? Wolność i pokój ?? Ha,ha,ha.

  • adambiernacki69

    0

    Mądry człowiek wie, ze nie chodzi tu o "kiboli" tylko o brak kontroli. Ponadnarodowy rząd globalny, który właściwie już istnieje i ma władzę min. nad polackim landem nie będącym niepodległym państwem (co również wiedzą ludzie mądrzy) pragnie ograniczyć prawa obywatelskie. To ubranie w szaliki klubowe stracha tak sprzedajnych namiestniczków nowego ładu. Bandytyzm dresiarski panoszy się wszędzie i to absolutnie im nie przeszkadza. Dlaczego? Dlatego, że nie jest zorganizowany. Wszelkie organizacje i ruchy wielce martwią wadzunie, bo stanowią potencjalne niebezpieczeństwo. Dlaczego? Bo te ruchy mogą odwoływać się do wartości zagrażających nowemu porządeczkowi forsiastemu. Słusznie czy nie ale mogą. Jak to tyle się napracowali spece od wizerunku i sam Donaldinio na boisku a tu kibice go nie lubią? Ten kolunio dla wizerunku tak jak dla reelekcji pogrążyć zdolny nie tylko reformę finansów. Ten rządek członków nie broni Polaków wręcz przeciwnie. Słyszę w mediach zaskakująco infantylne pytanie: jak wyjaśnić fenomen sukcesu Orbana? W bardzo prosty sposób: Orban jest patriotą i wszystko co robi robi dla swojego narodu i państwa. Ot cała tajemnica.

  • sharn1

    Oceniono 2 razy 2

    I jeszcze jedno. jak politycy tak bardzo chcą karać kibiców to może zaczną od siebie? Bo na razie to Sawicka, która wzięła łapówę na oczach milionów Polaków chodzi sobie wolno i śmieje się w twarz uczciwym ludziom.

  • sharn1

    Oceniono 3 razy 1

    Chiałbym zauważyć, że Sienkiewicz to intelektualny impotent.
    Przecież policja ma jak najbardziej prawo do pilnowania porządku. Gdyby policja zachowała się jak trzeba w ramach dzisiejszego prawa, to nie zdażyły by się zamieszki ani w Gdyni ani w Łomiankach. Ludzie Sienkiewicza nie robią co do nich należy, a minister nawet tego nie jest w stanie zrozumieć i domaga się zmiany prawa.
    Zmiany prawa i ograniczenia (niezgodnego z konstytucją zresztą) praw obywatelskich, które trafi nie tylko w kibiców ale kazdego niewygodnego dla władzy.

  • maximus9044

    0

    Tak mamy! Ale też mamy problem z policją "bez jaj"! Jak się coś stanie to co drugi za wszelką cenę próbuje bronić niekompetencji dowódców policji.

  • plorg

    Oceniono 2 razy 0

    "... należy separować te środowiska od normalnych obywateli ..."

    Faszystowska mowa nienawiści! Wstyd, że te słowa padają z ust
    człowieka na tak odpowiedzialnym stanowisku.
    Za takie wypowiedzi powinien wylecieć ze stołka.

    "Może trzeba będzie przemyśleć zmiany w prawie i nowe sposoby radzenia sobie z tego typu zjawiskami"

    Ach nie trzeba nic wymyślać, wszystko już wymyślono i sprawdzono w praktyce.
    Niech pan minister skorzysta pomysłów ludzi o podobnej retoryce.
    Można przecież stworzyć ośrodki reedukacyjne, po których delikwenci wrócą jak nowo narodzeni itp.

  • stachkaz47

    Oceniono 2 razy 0

    Już po was idziemy- ha, ha , ha ,- bo się zsikam!!!!!!!!!!

  • zenon444

    Oceniono 2 razy -2

    Coś niesamowitego listdopolityka.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX