Policja ujawniła nagranie z monitoringu. Marynarze zaczepiają kobietę, potem rzucają się na nich kibole [WIDEO]

19.08.2013 08:25
Meksykanin i kobieta podchodzą do siebie. Mężczyzna dotyka (uderza?) ją

Meksykanin i kobieta podchodzą do siebie. Mężczyzna dotyka (uderza?) ją (Materiały z monitoringu udostępnione przez policję)

Na plaży w Gdyni pobili się kibole Ruchu Chorzów i meksykańscy marynarze. W bójce uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Co dokładnie się stało? Kto zaczął? Policja ujawniła nagranie z miejskiego monitoringu.
Wersji zdarzeń z gdyńskiej plaży było kilka. Wg jednej, kibole Ruchu Chorzów napadli na wypoczywających marynarzy z Meksyku. Według innej, początkowo w awanturze brało udział tylko dwóch mężczyzn - Polak i Meksykanin. - Najprawdopodobniej, kiedy jeden drugiego wyzwał na pojedynek, i za jednym, i za drugim stanęła grupa co najmniej kilkunastu mężczyzn - mówił w RMF FM Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. Według ostatniej wersji to Meksykanie sprowokowali bójkę niewybrednie zaczepiając matkę z dzieckiem.

W końcu policja ujawniła nagranie z monitoringu. Ma ono rozwiać wątpliwości, jak doszło do bójki i kto ją sprowokował:



Na nagraniu widać, jak Meksykanin i kobieta podchodzą na chwilę do siebie, mężczyzna dotyka kobietę. Następnie kobieta odwraca się i - wydaje się - krzyczy coś najpierw w prawą stronę, a później do marynarzy. Następnie na marynarzy napada kilkudziesięciu rozpędzonych kiboli. Dopadają do pierwszego z nich, przewracają, okładają pięściami i kopią. Meksykanie próbują się bronić i wywiązuje się bijatyka. Pod koniec widać, jak kibole dopadają kolejnego leżącego marynarza. Spadają na niego kolejne ciosy. Po chwili kibole wznoszą ręce w geście zwycięstwa, skandują coś i spokojnie odchodzą.

"Kibice byli bardzo agresywni"

Do bijatyki doszło wczoraj po południu na plaży miejskiej w Gdyni. Świadkowie mówią, że kibice Ruchu byli pijani. - Ludzie oddalali się od pijących kibiców. Nagle zaczęły się gonitwa i krzyki. Nikt z plażowiczów nie interweniował, wszyscy się bali - opowiadała pani Aneta "Gazecie Wyborczej Trójmiasto".

- Wszystko zaczęło się od tego, że jeden z Meksykanów podszedł do Polki, która szła z dzieckiem i dał jej klapsa w pośladek. Następnie zaczął ją obmacywać. Pisze do nas jeden ze świadków.

- Kibice byli bardzo agresywni. Mieli na sobie klubowe koszulki, wykrzykiwali hasła z nazwą swojego klubu. Widziałem np., jak grupa 20 mężczyzn kopała osobę leżącą na piasku. Wszystko to działo się na plaży pełnej ludzi - mówił w RMF FM chcący zachować anonimowość świadek zdarzenia, Łukasz.

Zbyt późna reakcja policji?

Świadkowie twierdzą, że agresywne zachowania kiboli zgłaszali jeszcze na długo przed bójką z Meksykanami. Zastępca komendanta pomorskiej policji wszczął kontrolę w gdyńskiej policji, która ma to sprawdzić. Policja pierwsze informacje otrzymała już o godzinie 9:30.

Prezydent miasta Wojciech Szczurek wydał wczoraj specjalne oświadczenie: "W związku z brutalną napaścią kilkusetosobowej [policja mówi o kilkudziesięciu osobach biorących udział w bójce - przyp. red.] grupy pseudokibiców drużyny Ruchu Chorzów na gości naszego miasta - członków załogi szkolnego żaglowca Akademii Marynarki Wojennej Meksyku 'Cuauhtemoc' - podczas ich wypoczynku na plaży w Gdyni w niedzielę 18 sierpnia 2013 r. - wyrażam najwyższe oburzenie, sprzeciw i oczekiwanie surowego ukarania wszystkich sprawców. Tego rodzaju bandyckie zachowania budzą odrazę i zasługują na powszechne potępienie".

Skąd Meksykanie w Gdyni?

Meksykańscy marynarze, którzy brali udział w bójce, to część 260-osobowej załogi żaglowca 'Cuauhtemoc' - jednego z najsłynniejszych na świecie.

Nazwa okrętu oznacza "spadającego orła" i to podobizna tego ptaka znajduje się na galionie na dziobie. Szkolna jednostka meksykańskiej marynarki wojennej przypłynęła do Gdyni w sobotę, pierwszy raz od dziesięciu lat, i zostanie w Polsce do 22 sierpnia. Żaglowiec jest słynny, bo załoga przy wyjściu i wejściu do portu wykonuje zawsze spektakularną paradę na rejach.


Żaglowiec Cuauhtemoc (fot. Czif (Own work) [GFDL or CC-BY-SA-3.0-2.5-2.0-1.0, via Wikimedia Commons)


Do sprawy odniósł się prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. - Pomysł, by w tym czasie dopuścić do demonstrowania przez kibiców przynależności klubowej i spożywania alkoholu wśród wypoczywających rodzin, oceniam wyjątkowo krytycznie - powiedział Szczurek.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (1213)
Zaloguj się
  • gczyz11

    0

    Jak dla mnie marynarze okrętu marynarki wojennej Meksyku to żołnierze, a obywatele Polski przebywający na plaży w strojach plażowych to plażowicze. A że armi Meksyku nie stać na lepszy okręt to pewnie odkupili używany od armady hiszpańskiej.

  • warwar

    Oceniono 1 raz -1

    Na nagraniu z monitoringu nie widać matki z dzieckiem tylko samotną młodą kobietę (zapewne dziewczynę nawet a nie kobietę). Nie zaczepia jej jeden Meksykanin, tylko podchodzi ona do dwóch Meksykanów i wręcza im po jakimś przedmiocie. Najpierw podaje jakiś przedmiot mężczyźnie w ciemnej koszulce, a potem drugiemu ubranemu w białą koszulkę, który w lewej ręce coś trzyma (najprawdopodobniej parę butów). Przekazywanie odbywa się dynamicznie, w ruchu. Mężczyzna w białej koszulce wyciąga swoją prawą rękę i obejmuje przedmiot, który dziewczyna trzyma w wysuniętej do przodu swojej prawej ręce. Ten moment przekazania przedmiotu może wyglądać, jak zaczepienie się na ułamek sekundy, lecz po przejęciu przedmiotu dziewczyna i Meksykanin odwracają się do siebie plecami i odchodzą w przeciwnych kierunkach. Po paru krokach dziewczyna ogląda się do tyłu przez swoje prawe ramię. Mogę się mylić, ale obydwa przekazywane przez dziewczynę przedmiotu wyglądają jak plastikowe litrowe (czy 1,5 litrowe) butelki w ciemnym kolorze - zapewne napoje; być może Coca-Cola lub Pepsi. Nie widać, żadnej zaczepki, żadnego zatargu, czy konfliktu, a wręcz odwrotnie. Widać scenę przyniesienia napoi: "Spragnionych napoić". Nagranie z monitoringu wyraźnie i ponad wszelką wątpliwość ukazuje moment ataku kilkunastu (w większości z nagimi torsami) mężczyzn rasy białej na mniej liczną grupkę odzianych mężczyzn, w których domyślam się załogantów meksykańskiego żaglowca. W obliczu tego zmasowanego ataku zachowują się nadspodziewanie spokojnie (praktycznie się nie bronią). Co nie dziwi, jeśli mają świadomość, że za grupą atakującą stoi grupa kilkuset ich kibolowskich kolegów. W całej sprawie razi arogancka i nonszalancka postawa kierownictwa pomorskiej policji, a optymizmem napawa reakcja prezydenta Szczurka i prokuratora Niesiołowskiego.

  • wojciechboski

    Oceniono 1 raz 1

    A może chcieli się zabawić w podobny sposób?: www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,13399498.html
    W takiej sytuacji mężczyźni na plaży zareagowali prawidłowo.

  • malcriada

    Oceniono 3 razy 1

    Tym kibolskim troglodytom wydaje się, że normalna kobieta chce być "broniona" przez zapijaczone stado agresywnych debili, którzy nie spoczną, aż nie skopią kogoś stadnie na śmierć. Widać, że się te matoły nigdy nawet nie otarły o żadną honorową sytuację. Ktoś obraził kobietę? Stań, durniu, solo i zasłoń własną piersią. Wyprowadź z plaży, w ostateczności powal jednym celnym ciosem w szczękę. Ale przecież nie chodzi o żadną obronę kobiety (jakoś na monitoringu nie ma ani tego uderzenia, ani żadnego noża), chodzi tylko o okazję, aby te szumowiny mogły kogoś skatować i powykrzykiwać rasistowskie hasła. Po polsku, bo żaden debil hiszpańskiego nie zna.

  • malcriada

    Oceniono 3 razy 1

    Jak 20 facetów kopie jednego, który leży, to to nie są mężczyźni, tylko małe tchórzliwe siurki. Tacy są właśnie kibole - gnojki "odważne" w grupie innych gnojków.

  • krystyna620

    Oceniono 1 raz 1

    Polskie prawo jest niezrozumiałe i dziwne. Jak bandyta napada na dom i jego mieszkańców, czy złodziej kradnie nasz dobytek, nie można się bronić , bo to nie jest obrona konieczna. Jak bandyci napadli na obcokrajowców w biały dzień i bez powodu, policja sprawdza kto zaczął.

  • traxforma

    Oceniono 4 razy 2

    Jedno pytanie!!! Czy gdyby któryś z tych kiboli zaczął zaczepiać na plaży tą samą kobietę, to czy pozostali plażowicze rzuciliby się by się do jej obrony i rozpoczęli by regularną bójkę z resztą kibolskiej hordy?
    Odpowiedź: NIE, NIC BY NIE ZROBILI. Bo kibole nie ruszyli na "pomoc" tej kobiecie, bo nic ich ona nie obchodziła, oni ruszyli na Meksykanów dać upust swojej agresji!!!

  • aiwaplatz

    Oceniono 6 razy -2

    oświadczenie kibiców Ruchu Chorzów. "Broniliśmy kobiety"Iskrą zapalną zaistniałej sytuacji przed zbliżającą się godziną zbiórki kibiców było niewybredne zaczepianie, a w efekcie uderzenie w twarz kobiety przez jednego z meksykańskich marynarzy. W obronie kobiety stanął jeden z kibiców Ruchu, który momentalnie został zaatakowany przez kilku kolejnych obywateli Meksyku i w czasie zajścia został ugodzony nożem. W efekcie tego zajścia chorzowscy kibice ruszyli z pomocą zaatakowanemu koledze, co doprowadziło do bezpośredniego starcia obu grup, w którym Meksykanie użyli noża oraz stłuczonych butelek. Jako Stowarzyszenie Kibiców Ruchu Chorzów pragniemy zauważyć, że prowodyrem zamieszek nie byli kibice Ruchu Chorzów, których się o to oskarża, a zaproszeni przez Sz. P. Prezydenta Miasta Gdynia goście.

  • gdsta

    Oceniono 2 razy 2

    kibol mówi, że się modlił
    kto chce wierzy
    naród mocno wierzący jest
    przykro, że nawet w bandziora

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje