"Strata pieniędzy", "ogłupienie"... Jak namawiają do bojkotu referendum w stolicy? [10 CYTATÓW]

Pierwszy sygnał dał premier Donald Tusk, potem prezydent Bronisław Komorowski i inni ważni politycy Platformy. Cel: ocalić Hannę Gronkiewicz-Waltz. PO coraz bardziej namawia do bojkotu referendum ws. odwołania prezydent Warszawy. Co dotychczas mówili przeciwnicy referendum?
W połowie lipca Donald Tusk zaczął otwarcie nawoływać do bojkotu referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

1. Tusk: Bojkot to poparcie dla prezydent Warszawy

- To nie jest ucieczka od odpowiedzialności, bo referendum to nie to samo, co głosowanie w wyborach. Liczę na to, że warszawiacy, odmawiając udziału w referendum, wyrażą wotum zaufania dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ale oczywiście każdy, kto ma inne poglądy, ma prawo to zademonstrować - zaznaczył.

Zdaniem Tuska wątpliwa jest "sensowność organizowania i uczestniczenia w referendum, począwszy od kosztów, skończywszy na sytuacji dla Warszawy nie najlepszej, kiedy miano by wybrać prezydenta na kilka miesięcy, a za kilka miesięcy wybierać na nowo". - To jest chęć wypromowania niektórych lokalnych polityków kosztem Hanny Gronkiewicz-Waltz - ocenił Tusk.

2. Schetyna: Za rok macie wybory i koniecznie..."

Tuska wsparł nawet jego wewnętrzny konkurent Grzegorz Schetyna. - Referendum to nie normalne wybory. Premier ma prawo tak mówić. To nie jest tak, że trzeba chodzić na referenda. Uważam, że trzeba mówić do mieszkańców stolicy: "Za rok macie wybory i koniecznie musicie być wtedy przy urnach, a pójście na referendum to wasza decyzja" - stwierdził niedawno w "Poranku Radia TOK FM".

3. Kozłowski: Zbiorowe ogłupienie

Ostro, choć później za to przepraszał, wypowiedział się też mający silną pozycję w regionie wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. - Ten moment zbiorowego ogłupienia przejdzie nam wszystkim. Co jakiś czas takie zbiorowe ogłupienie spada na Polaków. Pamiętam partię X i pana Tymińskiego. Myślę, że coś podobnego przeżywamy w tej chwili w Warszawie - tak pomysł referendum w sprawie odwołania prezydent stolicy komentował w TOK FM.

4. Komorowski: Dobrze pan rozumie

Jasny sygnał warszawiakom dał też Bronisław Komorowski. Prezydent na początku sierpnia w wywiadzie dla TVP 1 ocenił, że samorządy są coraz częściej polem partyjnych batalii toczonych m.in. za pomocą referendów ws. odwołania prezydentów miast. Komorowski zasugerował, że nie weźmie udziału w możliwym referendum ws. odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Ale tak trochę rozumiem, że niekoniecznie weźmie pan udział w referendum? - zapytał dziennikarz. - Dobrze pan rozumie - odparł Komorowski.

5. Nałęcz: Dezorganizacja

Tym łatwiej było wypowiadać się później często obecnemu w mediach doradcy prezydenta Tomaszowi Nałęczowi. W "Salonie politycznym Trójki" mówił wprost, że nie weźmie udziału w referendum. Nałęcz podobnie jak inni argumentował, że nie ma potrzeby zmiany władz miasta na rok przed wyborami i skazania go na funkcjonowanie na jałowym biegu. - Referendum niepotrzebnie zdezorganizuje życie mojego miasta na rok - mówił.

6. Czapiński: Pomieszanie z poplątaniem

O bojkocie referendum mówią już nie tylko politycy. Zaraz po wypowiedzi premiera bronił go prof. Janusz Czapiński. - Pojawiła się konkluzja, że to zachęcanie do niedemokratycznych zachowań. To pomieszanie z poplątaniem. Wszelkie wystąpienia oburzonych, którzy chcą kogoś utrącić, nie są wyrazem postaw obywatelskich. Jeśli jakaś mniejszość jest wkurzona, to nie powinna decydować o losach władzy - mówił w TOK FM.

7. Kofta: Strata pieniędzy

Na referendum nie idą też niektórzy znani warszawiacy. - Uważam referendum za zbędną stratę pieniędzy. Za chwilę będą wybory, więc będzie można się wypowiedzieć - oświadczyła w naTemat.pl pisarka Krystyna Kofta.

8. Barciś: Dla mnie to jest akcja polityczna

Serwis cytował też podobną wypowiedź aktora Artura Barcisia. - Dla mnie to jest akcja polityczna. Referendum jest formą demokracji, pod warunkiem, że rzeczywiście ktoś w lokalnej społeczności jest oskarżany o malwersacje i się nie nadaje. W Warszawie to nic nie da. To jest wyłącznie akcja, która ma na celu uderzenie w PO.

9. Materna: Nie oczekuję...

Z kolei Krzysztof Materna pisał w "Newsweeku". "Nie oczekując od pani Hanny czegoś nadzwyczajnego, do czasu wyborów wolę zamknięty tunel niż wydanie na referendum 7 milionów, które mogą pójść na sortownie śmieci".

10. Halicki blokuje: Nazwy partii mogły zmylić

Podpisy zebrane pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum ws. odwołania prezydent Warszawy trafiły do komisarza wyborczego w Warszawie pod koniec lipca. Organizatorzy mówili wówczas, że zebrali ich 232 tys., PiS zebrał około 49 tys. Komisarz ma 30 dni na weryfikację zebranych podpisów i wydanie postanowienia o przeprowadzeniu referendum lub o odrzuceniu wniosku mieszkańców. Oznacza to, że postanowienie musi zostać wydane najpóźniej 21 sierpnia.

Platforma wpadła też na inny pomysł, by ocalić Hannę Gronkiewicz-Waltz. Wczoraj Andrzej Halicki złożył do warszawskiego komisarza wyborczego skargę ws. referendum dotyczącego odwołania prezydent stolicy. Szef mazowieckiej PO ma zastrzeżenia do prawidłowości zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum. Według niego osoby związane z PiS zbierały podpisy na kartach, które znacznie różniły się od pozostałych, a wymagana ustawą informacja dotycząca inicjatora referendum (czyli Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej) podana była bardzo małą czcionką. Z kolei na części kart znajdowało się logo Ruchu Palikota. - Nazwy partii mogły spowodować mylne przekonanie u osób podpisujących się pod wnioskiem, iż inicjatorem referendum nie jest grupa obywateli, lecz jedna z partii politycznych - napisał Halicki w piśmie do PKW.

Chcesz śledzić informacje ws. referendum w stolicy? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (120)
"Strata pieniędzy", "ogłupienie"... Jak namawiają do bojkotu referendum w stolicy? [10 CYTATÓW]
Zaloguj się
  • mcvie1

    Oceniono 1 raz 1

    Skur...stwo i tyle, najgorzej że to prezydent i premier, żenujące olewanie obywateli.

  • zbycholj23

    Oceniono 2 razy 2

    Nareszcie zbliża się premiera najbardziej oczekiwanego przez normalnych Polaków filmu pt. "Zmierzch platfusów".

  • wieprzowinapozydowsku

    Oceniono 3 razy 1

    "Pierwszy sygnał dał premier Donald Tusk, potem prezydent Bronisław Komorowski i inni ważni politycy Platformy. Cel: ocalić Hannę Gronkiewicz-Waltz. PO coraz bardziej namawia do bojkotu referendum ws. odwołania prezydent Warszawy."

    Zachecajcie tylko tak dalej, tu narod przekorny :)
    _________________________________

    Zadnych kaczorow, zadnych donaldow!

  • ukos

    Oceniono 8 razy -2

    Przepisy dotyczące odwołania są idiotycznie liberalne, umożliwiają odwołanie władz przez niewielką grupę krzykaczy przy biernej postawie większości. Warunkiem odwołania oprócz większości głosów za odwołaniem powinno być spełnienie co najmniej jednego z następujących wymagań:

    1. W referendum wzięło udział nie mniej osób niż w wyborach.
    2. Za odwołaniem głosowało nie mniej osób niż za wyborem.

    Bez tego instytucja referendum zamiast narzędziem demokracji staje się jedynie maczugą do destabilizacji władzy.

  • uzdek98

    Oceniono 3 razy 1

    my "...madrale z warszawy..." nie bedziemy sluchac tego co nam kadzi ryzy picer ... niech sobie w swoim
    amber-gdansku doradza ....

  • kreciarobota59

    Oceniono 8 razy 4

    Ci którzy mówia o kosztach niech przestaną pie.....ć a ile z Polskiego podatnika idzie pieniędzy na Wojny w Afganistanie,Iraku,Finansowanie LIBII,rebeliantów w SYRII,na Anty Białoruska kampanie medialną na TV-BIESŁAN ,na to pieniądze są ,a na odwołanie złodziei ,antypolskich agentów to njuz mówicie ze kasy nie ma,dam ostatni grosz by zobaczyć wasze mordy przegrane ,a póżniej chce, zobaczyć was w wiezieniach.

  • wajego

    Oceniono 16 razy 8

    Żałosne to wszystko aż tyłek ściska.
    Skąd w tych ludziach tyle arogancji, skąd się on urwali, kto ich wybrał? To ma być demokratyczna władza???? Nawet skądinąd ceniony przeze mnie prof. Czapiński majaczy jak potłuczony.
    To jest demokracja. Ludzie powiedzieli tej władzy dość, zaprotestowali. Powiedzieli "sprawdzam". Władza powinna w tym momencie przyjąć to z pokorą i poddać się demokratycznemu osądowi, bo po to w końcu jest. Oczywiście przed referendum wyjaśniać, tłumaczyć, chwalić się osiągnięciami (przecież są). A nie lekceważąco i arogancko wyrażać się o 200 tys. ludzi, którzy mają tej władzy po prostu dość.
    Zgadza się, że do tej inicjatywy przyczepiło się trochę politycznego g..na z opozycji, ale to nie ma znaczenia. To po prostu ludzie mają dość. Ja np. podpisałem wniosek obiema rękami, a nie jestem związany z żadnym ugrupowaniem. I wielu znajomych także.
    Inna sprawa, że nie bardzo jest propozycja co potem. Ale od czegoś trzeba zacząć.
    pzdr.

  • kreciarobota59

    Oceniono 8 razy 0

    Przeciw temu referendum są szczególnie Żydzi,zobaczcie jak ci celebryci,agentura się ujawniła ,dostała pieniactwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX