Cameron grozi Hiszpanii i wysyła okręty. Madryt kwestionuje brytyjską suwerenność nad Gibraltarem

12.08.2013 14:16
Charakterystyczna skała na Gibraltarze

Charakterystyczna skała na Gibraltarze (Fot. JON NAZCA REUTERS)

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron zasygnalizował możliwość podjęcia działań prawnych przeciwko Hiszpanii, która zaostrzyła kontrole graniczne na przejściach do Gibraltaru. Wcześniej o krokach prawnych mówił Madryt. Z kolei statki Królewskiej Marynarki Wojennej opuszczają brytyjskie porty. Mają wziąć udział w rutynowej operacji wsparcia, która obejmuje przystanek w Gibraltarze
Rzecznik Camerona oświadczył dziś, że Wielka Brytania uważa, iż działania Hiszpanii wobec Gibraltaru są "umotywowane politycznie, absolutnie nieproporcjonalne" i Madryt powinien je powstrzymać.

- Rozważamy możliwości podjęcia działań prawnych - dodał rzecznik, nawiązując do utrzymywania przez Hiszpanię zaostrzonych kontroli mimo sprzeciwu Londynu.

Tymczasem grupa zadaniowa Królewskiej Marynarki Wojennej opuszcza brytyjskie porty. Ma wziąć udział w rutynowej operacji wsparcia, która obejmuje przystanek w Gibraltarze. Według Ministerstwa Obrony, operacja została opisana jako "długo planowana".



Gibraltar ma powierzchnię 6,5 km kw. Jest jednym z 14 zamorskich terytoriów Korony Brytyjskiej. Jest położony strategicznie u styku Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego. Brytyjczycy zajęli to terytorium podczas wojny o sukcesję hiszpańską (uprzednio było częścią królestwa Kastylii) i usankcjonowali zdobycz w pokoju utrechckim w 1713 r. W referendum z 2002 r. Gibraltarczycy odrzucili plan ówczesnego szefa brytyjskiego MSZ Jacka Strawa zakładający podział zwierzchności między Londynem i Madrytem.

Hiszpania kwestionuje brytyjską suwerenność nad Gibraltarem, gdzie mieszka 30 tys. ludzi, a w gospodarce dominują działalności zarejestrowanych tam banków i firm hazardu internetowego oraz turystyka.

Wzrost napięcia po utworzeniu sztucznej rafy

Napięcie wokół Gibraltaru wzrosło pod koniec lipca, gdy z gibraltarskich statków zrzucono do morza głazy w celu utworzenia sztucznej rafy jako siedliska dla ryb.

Hiszpania twierdzi, że rafa utrudni połowy jej rybakom. Krótko potem hiszpańska straż wprowadziła rygorystyczne kontrole graniczne, a rząd w Madrycie zagroził nałożeniem opłaty 50 euro dla osób wjeżdżających na terytorium Gibraltaru lub je opuszczających (Gibraltar nie jest sygnatariuszem układu z Schengen), a także zamknięciem hiszpańskiej przestrzeni powietrznej dla lecących na Gibraltar samolotów.

Dziś po ostrych słowach brytyjskiego premiera, rzecznik szefa hiszpańskiej dyplomacji powiedział, że resort nie ma zamiaru zrezygnować z dokładnych kontroli granicznych, a ich dokuczliwość uważa za właściwą.

W niedzielę szef hiszpańskiej dyplomacji Jose Manuel Garcia-Margallo oświadczył, że warunkiem wstępnym rozmów ws. Gibraltaru jest usunięcie przez władze tego brytyjskiego terytorium sztucznej rafy. Nie wykluczył pozwania Wielkiej Brytanii do oenzetowskiego Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze pod zarzutem naruszania terytorium Hiszpanii.

Chcesz na bieżąco śledzić wydarzenia na świecie? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie na żywo w Twoim telefonie!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (210)
Zaloguj się
  • kklement

    Oceniono 335 razy 267

    Cameron kwestionuje brytyjską suwerenność nad Gibraltarem ?? A w ogóle co to znaczy "brytyjska suwerenność nad..." ???

  • ben-oni

    Oceniono 272 razy 230

    jagor - autor tego "artykułu" jest idiotą i językowym dyletantem. Tytuł tej wypociny sugeruje, że to Cameron "kwestionuje brytyjską suwerenność nad Gibraltarem". Polska języka to trudna języka!! Zwłaszcza dla idiotów.

  • pinto

    Oceniono 168 razy 144

    @jacek.boczkowski
    Tytuł jest całkowicie jednoznaczny: Cameron wątpi w brytyjskie zwierzchnictwo nad Gibraltarem. Kolejny przykład radosnej twórczości w gazecie tzw. "dziennikarzy".

  • dr.kwasenbrau

    Oceniono 133 razy 117

    Jeżeli stażysta nie potrafi zbudować myśli z dwóch zdań, to należy wymienić stażystę na 1000 małp z klawiaturami i zaczekać 1000 lat.

  • michal.stanislaw.wojcik

    Oceniono 107 razy 103

    W tytule prawdopodobnie chodzi o "British sovereignty over Gibraltar". Słowo "sovereignty" ma dwa znaczenia. Jednym jest rzeczywiście "suwerenność", a drugim "zwierzchność". W tym przypadku chodzi o "zwierzchność" Polecam: oald8.oxfordlearnersdictionaries.com/dictionary/sovereignty.

  • makak84

    Oceniono 155 razy 75

    kolejna brytyjsko-hiszpańska ustawka, mająca czymś na chwile zając głodny lud. Jak nie muzułmany to Falklandy, jak nie Falklandy to Gibraltar.... wszystko, tylko nie mówmy o bezrobociu, korupcji, złodziejskich bankach. Tłuszcza niech ma igrzyska, kolejne wojny o pietruszkę i niech śpi dalej a my po cichu bogaćmy się ich kosztem.

  • wolak007

    Oceniono 98 razy 34

    Przepraszam, a może Hiszpanie zrezygnowaliby ze swoich "posiadłości" w Afryce Północnej? Takie enklawy jak - Ceuta, Melilla oraz przybrzeżne wyspy na Morzu Śródziemnym: Gomera, wyspy Alhucemas oraz Chafarinas są tak samo problematyczne jak Gibraltar?!

  • blogfiles

    Oceniono 26 razy 18

    Odnośnie "Tęczą w ambasadora" - aktor George Takei nie miał nic wspólnego z "Gwiezdnymi Wojnami" :)

    Ale żeby wam drodzy stażyści nie ułatwiać zbytnio zadania nie powiem gdzie możecie sprawdzić o jaki film chodzi :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje